"Do dupy" - Michał Kubiak ze łzami w oczach zaatakował brutalną szczerością

Jakub Balcerski
- Jeszcze nie zdecydowałem. Muszę zastanowić się nad swoim zdrowiem - mówi o decyzji w sprawie swojej przyszłości Michał Kubiak. Kapitan reprezentacji Polski po zdobyciu brązowego medalu mistrzostw Europy w szczerej rozmowie mówił także o swoim zdrowiu podczas igrzysk w Tokio, czy Vitalu Heynenie.

Kubiak przyszedł do strefy mieszanej we łzach. W tunelu musiał jeszcze przez chwilę ocierać łzy, a następnie stanął przed dziennikarzami i udzielił najszczerszego wywiadu od miesięcy.

Zobacz wideo POLSKA - SERBIA. Koniec ery kadry Heynena. Medal na otarcie łez

Kubiak przyszedł do dziennikarzy we łzach. Potem ich przeprosił

- Skąd te łzy? Nie wiem - mówił. A potem opowiedział, jak trudno było mu stawać ostatnio przed dziennikarzami i prosił o zrozumienie. - Przepraszam, powinienem się zachować inaczej. Nie odbierajcie tego, że czasami nie podchodzę do wywiadu tak, że uciekam od odpowiedzialności. Jestem kapitanem, nigdy jej nie unikam. Ale jestem tylko człowiekiem i trudno mi było po drugiej ważnej porażce w tym roku - wskazał Kubiak.

Heynen bardzo szczerze o swojej przyszłości. Heynen bardzo szczerze o swojej przyszłości. "Nie widzę takiej możliwości"

Kapitan ocenia sezon polskiej reprezentacji. "Do dupy. Nawet z medalem"

Jaki był ten sezon? - Do dupy. Nawet z brązowym medalem mistrzostw Europy. Zawsze fajnie skończyć ostatnią piłkę w meczu, to wspaniałe uczucie. Na boisku w meczu o trzecie miejsce cieszyłem się, byłem napędzony. Drużynie była potrzebna dodatkowa energia. Może sprowadzała się do wygłupów, ale miałem wrażenie jest dla nas bardzo ważna. Bolała nas ta porażka w półfinale ze Słowenią, a zmotywować się na mecz z Serbią było bardzo trudno, ale jak się wchodzi na taką halę, z tyloma kibicami i słyszy tę atmosferę, to aż chce się sprawić im radość - ocenił kapitan polskiej kadry.

- To był najtrudniejszy sezon nie tylko dla mnie, ale chyba wszystkich chłopaków w zespole. Był przecież bardzo długi, bo graliśmy trzy wielkie turnieje i to wyglądało, jakbyśmy dostali dodatkową rywalizację w lidze, bardziej niż byli na kadrze. Czasami nam nie wychodzi, co było widać w sobotę, ale zawsze staramy się być rzetelni i walczyć, ile tylko się da. Słoweńcy okazali się o jedną piłkę lepsi. Ale jestem szczęśliwy  - dodał zawodnik.

Siatkarzowi często zarzucano, że był za słaby w skuteczności ataku i powinien być zmieniony przez Vitala Heynena. - Nie wiem, ile miałem procent w ataku. Ciągle słyszę tylko: atak, atak, atak. Ktoś kiedyś te piłki musi przyjąć. Czy potrzebowałem zmiany? Możliwe. Nie zawsze dobrze się czułem. Nie jestem ślepy i widzę, jak wyglądałem w ataku i ile skończyłem piłek. Starałem się czerpać radość na boisku i dawać ją innym - wskazał Kubiak. 

Co z przyszłością kadry i Heynena? "Decyzja jest jego. Zawodnicy, dziennikarze i kibice powinni zrozumieć"

- Chyba nawet Vital Heynen jeszcze przed mistrzostwami mówił, że to jego ostatni turniej. Nie chcę tego jednak komentować. Jeśli podjął taką decyzję, to powinniśmy ją uszanować. Skoro mam mówić w czasie przeszłym, to powiem, że był trenerem, który przywiózł medal z każdej wielkiej imprezy. Oczywiście pozostały igrzyska, ale powinniśmy być wdzięczni za to, co zrobił. A decyzja jest jego, więc zarówno zawodnicy, kibice jak i dziennikarze powinni ją zrozumieć - stwierdził Kubiak.

- Jest grono osób, w tym m.in. pan Bosek, według którego układam w kadrze szóstkę, dwunastkę, czy czternastkę zawodników w składzie. Że wybieram trenerów. Takie słowa bolą, bo ja byłem od tego najdalej. Ja nie wybiorę, kto będzie jego następcą, albo czy Vital zostanie. Są takie pytania, na które odpowiadam tak, jak czuję, a nie tak, jak powinienem odpowiedzieć. Tak jest też w sprawie nowego trenera. Jeśli zostanie nam zadane pytanie przez związek, to odpowiem na nie szczerze. Tak samo, jak każdy z chłopaków - zapewnił. 

Heynen żegna się z kibicamiTak Vital Heynen żegna się z polskimi kibicami [WIDEO]

Kubiak jeszcze nie zdecydował. "Muszę się zastanowić nad zdrowiem"

A co z jego przyszłością? - Jeszcze nie zdecydowałem. Muszę zastanowić się nad swoim zdrowiem, porozmawiać z rodziną i myśleć o niej przy tej decyzji, bo moje dzieci dorastają i też potrzebują mieć ojca w domu. Ale potrzebuję też jeszcze sukcesów w życiu zawodowym i wiem, że mogę je osiągać z tą reprezentacją. Mamy tak fantastyczną drużynę, że wiem, że będziemy osiągać sukcesy ze mną w drużynie, czy beze mnie. Pozwólcie państwo, że podejmę tę decyzję w spokoju, a nie w emocjach po przeanalizowaniu wszystkich "za" i "przeciw". Mam dopiero 33 lata. Wiem, że niektórzy mnie tu już nie chcą widzieć, ale są zawodnicy, którzy grali do "40", jak Tietiuchin, czy Esko. Ja taki stary nie jestem i się nie czuję - tłumaczył Michał Kubiak. 

- Z medalem olimpijskim pewnie łatwiej byłoby mi podjąć tę decyzję, ale nie wiem, czy też lekką ręką zostawiłbym drużynę i atmosferę, jaką w niej mamy. Bo tutaj jest naprawdę dobrze. To jest sama przyjemność przyjeżdżać na zgrupowania i grać mecze. Mimo że między nami często jest dziesięć lat różnicy, to staramy się tego nie okazywać w drużynie i młodzi na pewno to potwierdzą. Traktujemy się tak samo i wszyscy się naprawdę dobrze tu czujemy - opisał Kubiak. 

Kubiak o igrzyskach: Przegrałem ze zdrowiem, to jasne

Do tej pory Kubiak nie wypowiadał się o tym, jak wyglądała jego kontuzja, która obciążyła jego dyspozycję podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. - Dwa dni przed przyjazdem do wioski coś mi chrupnęło w plecach. Miałem założone pięć blokad i starałem się walczyć. Oczywiście: przegrałem ze zdrowiem, to jest jasne. Każdy z nas chciałby być w tym najważniejszym momencie w optymalnej formie. Łatwo się gra, gdy wszystko idzie po twojej myśli i nie ma żadnych problemów. Ludzi nie poznaje się jednak po takich chwilach, a po tym, że walczą do końca. Myśmy walczyli - zakończył. 

Michał Kubiak po meczu Polska - SerbiaKubiak mówił łamiącym się głosem. Po pięciu sekundach ciszy dodał "tyle" i poszedł

Mocna zagrywka Sport.pl - #StrojeZaAsy w siatkarskich mistrzostwach Europy

192 stroje trafią do młodych adeptów siatkówki w ramach akcji Sport.pl, pt. "Stroje za asy", która trwa w trakcie mistrzostw Europy w siatkówce. W meczu o trzecie miejsce z Serbami reprezentacja Polski zaserwowała sześć asów, co łącznie daje 64 asy w całym turnieju.

Za każdego asa serwisowego polskich siatkarzy w mistrzostwach Europy, redakcja Sport.pl ufundowała stroje meczowe młodym zawodniczkom i zawodnikom. Polacy zdobyli zagrywką na Euro 64 punkty, co daje łącznie 192 stroje!

Kolejne asy odliczaliśmy w internecie oraz na nośnikach reklamy zewnętrznej na budynku Cepelii w Warszawie i Dworca Głównego w Katowicach - polskiej nieoficjalnej stolicy siatkówki, w której odbyła się faza finałowa całej imprezy. Szczegóły akcji tutaj, a regulamin konkursu tutaj.

Więcej o: