Zbieramy medale, ale nie pożeramy rywali. Vital Heynen musi odejść

Może mamy za duże apetyty, skoro gorzko smakuje nam brązowy medal mistrzostw Europy. Polscy siatkarze pokonali Serbię 3:0 (25:22, 25:16, 25:22) i zajęli trzecie miejsce w ostatnim reprezentacyjnym turnieju w tym roku. To rok, który przyniósł nam rozczarowanie i pokazał, że Vital Heynen musi odejść. Ale słysząc nasze oklaski.

W sobotę obronili dziewięć meczboli, ale po 57-minutowym horrorze w czwartym secie w końcu przegrali ze Słoweńcami wojnę o finał mistrzostw Europy. W niedzielę siatkarze reprezentacji Polski pokazali, że umieją grać w tę grę i że pogłoski o ich mentalnej śmierci są mocno przesadzone.

Zobacz wideo Mocna zagrywka Sport.pl - #StrojeZaAsy. Meldunek z Katowic

Jesteśmy najgorsi vs jesteśmy najlepsi

W czerwcu bezdyskusyjnie przegraliśmy finał Ligi Narodów z Brazylią. W sierpniu zasłużenie pokonała nas Francja w olimpijskim ćwierćfinale. We wrześniu byliśmy gorsi od Słowenii w półfinale mistrzostw Europy. Rok 2021 jest dla siatkarskiej kadry Polski rozczarowujący. Ale nie przesadzajmy z surowością.

Tak - Michał Kubiak nie był przez ostatnie miesiące najlepszą wersją siebie. Owszem - Paweł Zatorski przestał się ścigać z Jenią Grebennikovem o miano najlepszego libero świata. Oczywiście, że prowadzący naszą grę Fabian Drzyzga nie jest wirtuozem. Ale oni wszyscy wiedzą, o co chodzi w tej grze. I nawet jeśli za nimi sporo trudnych momentów, to nie pękają na robocie.

Polacy z brązowym medalem MEPolacy z brązowym medalem mistrzostw Europy po pięknym golu! "TAAAAAAAK!" [WIDEO]

My nie jesteśmy najgorsi. Może i ta kadra jest największym rozczarowaniem polskiego sportu w ostatnich tygodniach. Ale nie dlatego, że odpuściła, że przestała się starać, że zapomniała jak grać, że się mentalnie i czysto siatkarsko rozpadła i zaczęła przegrywać ze słabeuszami czy nawet średniakami. Rozczarowanie jest wielkie, bo wielkie były nasze nadzieje. I ich też, a nawet ich przede wszystkim.

Wilfredo Leon to armata, która strzela jak żadna inna w światowej siatkówce. Bartoszowi Kurkowi też niczego nie brakuje. I już mając dwóch takich gigantów, mamy prawo oczekiwać bardzo wiele. Pamiętajmy jednak, że siatkarskie znakomitości grają nie tylko w biało-czerwonych koszulkach z orzełkiem. Czy świetny Leon jest bardziej wszechstronny niż Francuz Earvin Ngapeth? Czy Kurek to atakujący klasy jeszcze wyższej niż Rosjanin Maksim Michajłow, Brazylijczyk Wallace i kilku innych bombardierów z reprezentacji należących do elity?

No właśnie - my jesteśmy w elicie. Ale to nie tak, że mamy bezsprzecznie najmocniejszy kadrowo zespół, że do nas nikt nie doskakuje, że gramy tylko ze sobą i kiedy mamy swój dzień, to jesteśmy nie pokonania. Teraz w Katowicach Słowenia pokazała, że tak nie jest, a półtora miesiąca temu to samo zrobiła Francja. Jasne - jedną, drugą, trzecią i piątą trudną sytuację mogliśmy rozwiązać w tych meczach inaczej. Pewnie, że błędy popełnił trener Vital Heynen i że robili je prowadzeni przez niego gracze. Ale spróbujmy spojrzeć chłodnym okiem. Zauważmy wszystkie okoliczności i doceńmy inne świetne zespoły. I nasz w tym trudnym sezonie mimo wszystko też doceńmy. Co najmniej na tyle, żeby nie wieszać na nim psów.

Nie staliśmy się monstrum. Nie pożeramy rywali

Wróćmy na chwilę do początków kadry prowadzonej przez Vitala Heynena. W 2018 roku na mistrzostwach świata naszym sukcesem byłby już awans do Top 6, czyli do grona drużyn walczących o medale. A my zdobyliśmy złoto. Wspaniałą grą w Turynie zespół Heynena zaostrzył nasze apetyty. A gdy w 2019 roku Leon dostał zgodę na grę w naszej kadrze, to wyobrażaliśmy sobie, że Polska stanie się siatkarskim monstrum pożerającym rywali.

Niczym takim nie jesteśmy. Oczywiście mamy mecze znakomite. Jak niedawny ćwierćfinał ME z Rosją. Są takie dni, gdy dominujemy nad rywalami, kiedy zachwycamy. Przebłyski takiego grania zobaczyliśmy w niedzielę w Spodku w meczu z Serbami, a nawet w sobotę w przegranym półfinale ze Słowenią. Ale na pewno zamarzyło nam się (pewnie za szybko, na wyrost), że na stałe wejdziemy na taki poziom, że będziemy jak Brazylia sprzed kilkunastu lat, że po prostu seryjnie zaczniemy wygrywać wszystko.

Mistrzostwa Europy w siatkówce, mecz o trzecie miejsce: Polska - Serbia. Katowice, 18 stycznia 2021Polscy siatkarze załatwili 192 #StrojeZaAsy! Wspaniały wynik

Może Heynen nie wykorzystał w pełni potencjału ekipy. Zobaczymy, co zrobi jego następca. Ale naprawdę popatrzmy trzeźwo na to, czym dysponują również Francuzi, Rosjanie, Brazylijczycy czy Słoweńcy.

Vital Heynen musi odejść

Vitalowi Heynenowi właśnie kończy się kontrakt na pracę z Polakami. Nowej umowy nie będzie. Belg nie ma dobrego zdania o naszych siatkarskich działaczach, a oni nigdy tego oryginała nie polubili. To raz. A do tego w naszej drużynie coś się zacięło, w najtrudniejszych momentach najtrudniejszych meczów Heynenowi brakuje recepty. Może zgubił ją, przestając grać szerokim składem. Może sam sobie bardzo zawęził pole manewru. Ale podziękujmy mu na koniec. Jest za co.

  • Złoto MŚ 2018
  • Brąz LŚ 2019
  • Wygrane kwalifikacje olimpijskie i awans na igrzyska w Tokio
  • Brąz ME 2018
  • Srebro Pucharu Świata 2019
  • Srebro Ligi Narodów 2021
  • Brąz ME 2021

To daje 7 medali na 9 turniejów. Na podium Polski prowadzonej przez Heynena nie było tylko w Lidze Narodów 2018, czyli na pierwszej imprezie z Belgiem na ławce, i - niestety - na igrzyskach w Tokio. Wielka szkoda, że nie mamy tego najważniejszego medalu. To porażka Heynena. Ale w sumie trochę radości też z nim przeżyliśmy, prawda?

Mocna zagrywka Sport.pl - #StrojeZaAsy w siatkarskich mistrzostwach Europy

192 stroje trafią do młodych adeptów siatkówki w ramach akcji Sport.pl, pt. "Stroje za asy", która trwa w trakcie mistrzostw Europy w siatkówce. W meczu o trzecie miejsce z Serbami reprezentacja Polski zaserwowała sześć asów, co łącznie daje 64 asy w całym turnieju.

Kolejne asy odliczaliśmy w internecie oraz na nośnikach reklamy zewnętrznej na budynku Cepelii w Warszawie i Dworca Głównego w Katowicach - polskiej nieoficjalnej stolicy siatkówki, w której odbyła się faza finałowa całej imprezy. Szczegóły akcji tutaj, a regulamin konkursu tutaj.

Więcej o: