Polscy siatkarze niespodziewanie przegrali seta, ale i tak wygrali na ME!

Reprezentacja Polski siatkarzy pokonała Portugalię 3:1 (25:16, 22:25, 25:16, 25:19) w pierwszym meczu mistrzostw Europy rozegranym w Krakowie! Już w sobotę zawodnicy Vitala Heynena zmierzą się z Serbią!

"W ostatnich latach mistrzostwa Europy były dla polskich siatkarzy turniejem katastrof, problemów i porażek. Teraz, po przegranym ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Tokio, mają być turniejem pocieszenia, prawdopodobnie także pożegnaniem Vitala Heynena. I chyba dla wszystkich jasne jest jedno: jedynym sposobem na wynagrodzenie sobie trudnych ostatnich tygodni będzie złoto" - pisał przed rozpoczęciem turnieju Jakub Balcerski.

Zobacz wideo "Złoty medal byłby nagrodą pocieszenia dla polskich siatkarzy"

Dobry początek i zapaść w drugim secie

W swoim pierwszym spotkaniu reprezentacja Polski, która w grupie A zagra także z Serbią, Ukrainą, Belgią i Grecją, zmierzyła się z Portugalią i była zdecydowanym faworytem do szybkiego i gładkiego zwycięstwa. Polacy rozpoczęli ten mecz bardzo dobrze. Już w pierwszych kilku piłkach zaserwowali trzy asy i wyszli na prowadzenie 7:4, które później tylko powiększali przewagę. I to mimo wielu błędów, które stanowiły ponad połowę punktów drużyny przeciwnej. Pierwszego seta zakończył as serwisowy Jakuba Kochanowskiego i Polacy wygrali 25:16.

W drugiej partii, choć błędów dalej nie brakowało, wydawało się, że Polacy idą w dobrym kierunku. Po efektownych atakach Wilfredo Leona prowadzili już 11:8 i 12:9, ale wówczas w ich grze nastąpiła zapaść. Po serii zagrywek Alexandre'a Ferreiry Portugalczycy zdobyli aż pięć punktów z rzędu i szybko zrobiło się 12:14. Bloki na Michale Kubiaku i Bartoszu Kurku, kolejne błędy Polaków i skuteczne kontry rywali napędzały grę Portugalii, która miała aż pięć piłek setowych (19:24). Wprawdzie trzy z nich przy zagrywce Mateusza Bieńka udało się obronić, ale koniec końców również polski środkowy się pomylił i zwyciężając 25:22 Portugalczycy niespodziewanie doprowadzili do remisu 1:1. 

Przemówienie Vitala Heynena w Tauron ArenieVital Heynen znów to zrobił. Specjalny apel trenera po polsku przed ME

Niespodzianka była, szans na sensację już nie

W trzecim secie na szczęście wszystko wróciło do normalności. Już przy stanie 3:0 Portugalczycy poprosili o czas. Polacy z kolei zagrywali dużo bezpieczniej niż w poprzednich setach (17 błędów przy 4 asach!) i wykorzystywali to, że rywale są po prostu słabsi. Tym razem to oni popełniali sporo błędów, a Polacy grając rzetelną siatkówkę bardzo pewnie zwyciężyli 25:16. 

Czwarta partia okazała się ostatnią. Rozpoczęła się ona od walki "punkt za punkt", która trwała do stanu 6:6. Później Polacy wreszcie uruchomili swoją zagrywkę. Asy serwisowe Jakuba Kochanowskiego i Bartosza Kurka, a także skuteczne kontry pozwoliły im uciec nawet na sześć punktów (19:13). To wystarczyło do wygranej. Po zepsutej zagrywce Portugalczyków Polacy wygrali czwartą partię 25:19 i całe spotkanie 3:1.

Wilfredo Leon dokładnie wie, gdzie zrzuca bombę. Osiem sekund magiiWilfredo Leon dokładnie wie, gdzie zrzuca bombę. Osiem sekund magii

Polacy pokonali Portugalię 3:1 i rozpoczęli mistrzostwa Europy od zwycięstwa. W sobotę zespół Vitala Heynena zmierzy się z Serbią (godz. 20:30) w meczu, który może zadecydować o wygranej w grupie A. 

Mocna zagrywka Sport.pl - #StrojeZaAsy w siatkarskich mistrzostwach Europy

Za każdego asa serwisowego polskich siatkarzy w mistrzostwach Europy, redakcja Sport.pl ufunduje stroje meczowe młodym zawodniczkom i zawodnikom. Kolejne asy będziemy odliczać w internecie oraz na nośnikach reklamy zewnętrznej na budynku Cepelii w Warszawie i Dworca Głównego w Katowicach - polskiej nieoficjalnej stolicy siatkówki, w której odbędzie się faza finałowa całej imprezy. Szczegóły akcji tutaj >>

Liczba asów w meczu z Portugalią -> 8

Więcej o: