Jacek Nawrocki odchodzi! To koniec kadry siatkarek, jaką znamy!

Jakub Balcerski
Według informacji Sport.pl przegrany 0:3 ćwierćfinał mistrzostw Europy siatkarek to ostatni mecz Jacka Nawrockiego w roli trenera reprezentacji Polski. Po sezonie szkoleniowiec podejmie pracę w siatkówce klubowej, a otoczenie Polskiego Związku Piłki Siatkowej sugeruje nam, że nie dostanie zgody, żeby łączył pracę w dwóch miejscach.

Polskie siatkarki odpadły z tegorocznych mistrzostw Europy po ćwierćfinałowej porażce z Turcją 0:3 (18:25, 14:25, 23:25). W meczu były o wiele gorsze od rywalek, nie było nawet jednego momentu, gdy miały argument, który mógłby przeważyć o ich zwycięstwie. A to nie koniec złych informacji dla zespołu. 

Zobacz wideo "Według mnie Heynen nie wystartuje w konkursie. Nie ma już wielu argumentów"

Nawrocki nie pozostanie z polską kadrą. Mamy informacje ze środowiska PZPS

Pożegnanie z ME siatkarek to jedno. Kończy się także pewien etap dla tej drużyny i trenera Jacka Nawrockiego. Zgodnie z informacjami Sport.pl zebranymi ze środowiska Polskiego Związku Piłki Siatkowej szkoleniowiec odejdzie. Mecz z Turcją był jego ostatnim spotkaniem w obecnej roli. 

Wszystko ze względu na zakaz stosowany przez PZPS - pomimo kilku wyjątków trenerzy pracujący dla federacji wciąż nie mogą dzielić swojego czasu między klub a kadrę. A właśnie siatkówki klubowej w kolejnym sezonie ma podjąć się Jacek Nawrocki. Przed turniejem spekulowano, że obejmie drużynę mistrzyń Polski, Chemika Police, choć nie zostało to na razie potwierdzone.

Niepewna przyszłość polskiej siatkówki kobiecej. A wszystko na rok przed domowym mundialem

Wszystko dzieje się na rok przed mistrzostwami świata organizowanymi przez Polskę i Holandię. To sprawia, że polska siatkówka kobieca staje przed rokiem niepewności i wielu znaków zapytania. 

"Polki mają młody zespół, ale trener zostawi go w chaosie, zupełnie niepoukładany. Jego próby tworzenia drużyny sprawiły, że kadra nie ma dziś wyraźnej liderki, a jedynie niewykorzystany potencjał - Magdaleny Stysiak, Malwiny Smarzek, nieobecnej w Płowdiw Joanny Wołosz, czy młodych zawodniczek dopiero wchodzących do kadry. A najgorsze, że o ile łatwo postawić pytania na temat polskiej kadry, to poszukiwanie odpowiedzi w cieniu porażki na najważniejszej imprezie sezonu nie będzie łatwe" - piszemy w spostrzeżeniach po meczu z Turcją. Mistrzostwa Europy dobiegną końca 4 września. Wtedy poznamy nowego złotego medalistę imprezy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.