Jacek Nawrocki wskazał przyczyny porażki z Bułgarią. "Wkradły się niedokładności"

- Dziewczyny walczyły ambitnie, zostawiły dużo serca, zdrowia. Niestety rywalki okazały się lepsze. Bułgaria to zespół, który ma spore doświadczenie - w rozmowie z WP SportoweFakty selekcjoner naszych siatkarek Jacek Nawrocki zachwala ostatnie grupowe rywalki, z którymi Polki przegrały 1:3 i najprawdopodobniej pożegnały się z marzeniami o medalu na mistrzostwach Europy.

Niemki, Greczynki, Czeszki i Hiszpanki - wszystkie te drużyny nie potrafiły pokonać polskich siatkarek w fazie grupowej mistrzostw Europy. Pierwsza porażka przyszła jednak w ostatnim meczu tej fazy rozgrywek przeciwko Bułgarkom (1:3). I to właśnie ten mecz może mieć ogromne znaczenie w dalszej części turnieju, bo gdyby Polki wygrały z Bułgarkami, w 1/8 czekałoby je spotkanie ze Szwedkami, a w ćwierćfinale z Niemkami lub Holenderkami. To ścieżka, przy której można byłoby realnie myśleć o awansie do półfinału i walce o medal. Porażka w ostatnim spotkaniu fazy grupowej sprawia jednak, że Polki zagrają teraz z Ukrainkami, a następnie - jeśli je pokonają - z Turczynkami lub Czeszkami.

Zobacz wideo "Według mnie Heynen nie wystartuje w konkursie. Nie ma już wielu argumentów"

Ligue 1 poza czołową 'piątką' rankingu UEFAKylian Mbappe krok od transferu do Realu! "Za więcej niż 160 milionów euro"

- Dziewczyny grały na miarę swoich możliwości, wygrywały spotkania. Bardzo ważny był dobry początek z Niemkami. Te starcia były różne, bo były drużyny, które walczyły o awans, z kolei Hiszpania już praktycznie była pozbawiona szans trafienia do następnej rundy. Taki mecz też grało się łatwiej. Dziewczyny prezentowały się dobrze i to mnie satysfakcjonuje - mówi Jacek Nawrocki w rozmowie z WP SportoweFakty.

"Dziewczyny walczyły ambitnie, zostawiły dużo serca, zdrowia"

Selekcjoner polskich siatkarek podsumowuje też mecz z Bułgarią, który właśnie może zadecydować o braku awansu do strefy medalowej. - Ten pierwszy set był naszym najlepszym momentem na mistrzostwach. Cały zespół grał dobrze i w tym momencie byliśmy drużyną kompletną. Później wkradły się niedokładności. Bułgarki również zaczęły mieć atuty w postaci Elicy Wasilewej, środkowych oraz atakującej Gergany Dimitrowej. Dziewczyny walczyły ambitnie, zostawiły dużo serca, zdrowia. Niestety rywalki okazały się lepsze. To zespół, który ma spore doświadczenie. Bułgarki ściągnęły wszystkie ograne zawodniczki. Zabrakło po prostu utrzymania poziomu z pierwszego seta - przyznał Nawrocki i w kolejnym pytaniu nie zgodził się, że w ostatnim meczu słabo zagrały nasze liderki: Malwina Smarzek i Magdalena Stysiak.

sporty siłowe, Justyna KozdrykKolejny medal dla Polski na igrzyskach paraolimpijskich! Minimalna różnica

- W ogóle nie myślę o tym czy z Ukrainą jesteśmy faworytami, czy nie. Ja się skupiam, by cały zespół oraz sztab myślał wyłącznie o tym meczu. Ukraina to zespół wyrównany, jego liderką jest Ritluk. To drużyna, która rozegrała dobre zawody w swojej grupie. Pokonała Szwecję, Rumunię, Finlandię. Momentami pokazała się z dobrej strony w starciach z potentatami - zachwala najbliższego rywala Nawrocki. Mecz 1/8 finału Polska - Ukraina w niedzielę o 15.

Więcej o: