Vital Heynen jak Paulo Sousa. Spełnił ważną prośbę polskich siatkarzy. "Wielki atut"

Jakub Balcerski
Polscy siatkarze rozbili 3:0 Norwegię w pierwszym z trzech sprawdzianów przed igrzyskami w Tokio podczas Memoriału Huberta Wagnera. Stylem gry nie zachwycali, ale to może być związane z tym, w jaki sposób przez ostatnie dni przygotowywali się podczas zgrupowania w Spale. - Teraz trochę mocniej potrenowaliśmy, był na to czas - zdradził atakujący Łukasz Kaczmarek.

"Samo zwycięstwo w meczu z Norwegią znaczy niewiele. A styl, który z pewnością nie był idealny? Także, bo indywidualne sprawdziany wypadły nieźle, a jako zespół Polacy grają zazwyczaj jednak zupełnie innym składem. Tu chodziło o radość kibiców, ich powrót i brak problemów - choćby tych zdrowotnych u Polaków" - pisaliśmy po pierwszym meczu polskich siatkarzy podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie

Zobacz wideo Co z przyszłością Vitala Heynena? "Miał inne zapędy. Gdyby nie igrzyska to już rok temu by skończył"

Polacy zeszli z obciążeń po zgrupowaniu w Spale. Są wdzięczni Heynenowi, który pozwolił na obecność rodzin

Polacy pomimo wysokiego zwycięstwa stylem faktycznie momentami nie zachwycali. Sporo czasu w ostatnich dniach poświęcili jednak na trening ze sporymi obciążeniami. - Na zgrupowaniu w Spale trochę inaczej niż wcześniej w Rimini, czy przed sparingami w Łodzi, mieliśmy trochę mentalnego luzu. Wcześniej musiałem rywalizować na pozycji, więc wyglądało to trochę inaczej. Teraz trochę mocniej potrenowaliśmy, był na to czas - tłumaczył Łukasz Kaczmarek, atakujący kadry.

Bartosz Kurek podczas meczu z Norwegią w KrakowieNa niektóre akcje Polaków krzywił się nawet Kurek. Heynenowi zależało na sprawdzeniu dwóch zawodników

Na zgrupowaniu ważną prośbę zawodników wypełnił także Vital Heynen. - Mamy też wielki atut w postaci tego, że wciąż jesteśmy ze swoimi rodzinami. Wszyscy znamy trenera Vitala i wiemy, że jest to na tyle inteligentny człowiek, żeby zauważyć, że tego czasu z bliskimi bardzo nam brakowało i czego potrzebowaliśmy. Teraz możemy to trochę nadrobić i fajnie, że trener jest na tyle wyrozumiały, żeby nam to zapewnić. Wcześniej tego czasu na odpoczynek było zdecydowanie za mało, teraz jest możliwość, żeby połączyć to z treningami i meczami - wskazał Kaczmarek. A warto przypomnieć, że na podobny krok w trakcie przygotowań do Euro 2020 zdecydował się Paulo Sousa, który również pozwolił piłkarzom spędzać czas z rodzinami. I to dłużej niż pierwotnie zakładał.

Liga Narodów: Brazylia - Polska, siatkówkaKadra siatkarzy odcięta. Zastosowano dodatkowe środki przed IO

W Krakowie najważniejsi są kibice. "Chcemy radości, którą czerpiemy wraz z nimi na boisku"

Za najważniejszy element meczów w Krakowie środkowy Piotr Nowakowski uważa obecność kibiców na trybunach. - Możemy przeżywać z nimi emocje. W końcu nie są to puste trybuny, tylko jest się do kogo uśmiechnąć. W Tokio nie będzie kibiców? Słyszałem, ale to jest wspólne dla obu drużyn, a wszyscy jesteśmy do tego przyzwyczajeni po ostatnich miesiącach. No cóż, damy sobie chyba radę. W Rimini było podobnie, choć nie wiem, jak w Japonii będzie wyglądała hala, bo na Lidze Narodów puste trybuny były zasłonięte i to chyba wyglądało nieco lepiej. Mam nadzieję, że to zostanie jakoś fajnie rozwiązane, a my po prostu zrobimy swoje - ocenił. 

Jak Polacy podchodzą do sparingów w Krakowie? - Założenie to, żeby zagrać spotkanie z uśmiechem i nieważne, co będzie się działo na boisku: czy my wykonamy coś dobrze, czy to przeciwnikowi akurat coś wyjdzie. Nie chcemy pokazywać frustracji i grać swoje, bo zawsze popełnimy jakieś błędy. Najważniejsza jest ta radość, którą czerpiemy na boisku wraz z kibicami - wskazał Nowakowski. 

Liga Narodów: Polska - Słowenia, siatkówkaO której grają polscy siatkarze? Gdzie oglądać? Drugi dzień Memoriału Wagnera

Podobnie jak do meczu z Norwegią, podejdą zatem zapewne do spotkania z Azerbejdżanem w sobotę. Początek o godzinie 18:00. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: