Jest najlepszy na świecie, a Heynen może go nie zabrać na IO. "Absolutny numer jeden"

Paweł Zatorski ma 61 proc. przyjęcia pozytywnego i 32 perfekcyjnego. Damian Wojtaszek gra w Lidze Narodów ze średnią 46 proc. odbioru pozytywnego i 16 proc. perfekcyjnego. A jednak Vital Heynen do końca zastanawia się którego z zawodników zabrać na igrzyska olimpijskie do Tokio. W niedzielę o 15 mecz o złoto z Brazylią. Relacja na żywo na Sport.pl

Znamy już nazwiska 11 z 12 polskich siatkarzy, którzy w lipcu i sierpniu zagrają w turnieju olimpijskim. Kilka dni temu trener Heynen podał skład. I zaskoczył. Nie wyborem któregoś z 11 graczy. A brakiem wyboru siatkarza na pozycję libero.

Zobacz wideo Liga Narodów. Siatkarzom dopisują humory. Leon udaje Świętego Mikołaja, a Paweł Zatorski wygłupia się na treningu

Zawsze w cieniu. Wyskoczy w najważniejszym momencie?

Paweł Zatorski był podstawowym libero naszej kadry na mistrzostwach świata w 2014 i 2018 roku. Bardzo mocno przyczynił się do zdobycia przez Polskę złotych medali na tamtych turniejach. W bieżącym roku wydatnie pomógł Zaksie Kędzierzyn-Koźle wygrać Ligę Mistrzów. W opinii fachowców jest obok Jenii Grebennikova z Francji najlepszym libero na świecie (Grebennikov dostał nagrodę dla najlepszego libero MŚ 2014, a Zatorski - MŚ 2018).

Damian Wojtaszek to mistrz świata z 2018 roku. Ale w Bułgarii i we Włoszech występował tylko jako zmiennik Zatorskiego. Przez lata był w jego cieniu. Czy teraz wyskoczy z cienia w najważniejszym momencie dla tego pokolenia polskich siatkarzy?

Vital Heynen (po lewej), Fabian Drzyga i Jakub Kochanowski (po prawej)Vital Heynen zaskakuje przed finałem Ligi Narodów. "Chcę pięciu setów"

Finał dla Wojtaszka? Heynen dzieli sprawiedliwie

W kończącej się Lidze Narodów w Rimini Vital Heynen Zatorskiego i Wojtaszka dzieli meczami sprawiedliwie. W tylko jednym - wygranym 3:1 z Serbią - grali obaj. W sumie przed finałem Zatorski ma dziewięć, a Wojtaszek - osiem rozegranych spotkań.

Wszystko wskazuje na to, że po występie Zatorskiego w sobotnim półfinale ze Słowenią, Wojtaszek dostanie niedzielny finał z Brazylią.

Wszystko wskazuje też na to, że jak dobrze Wojtaszek nie zagra, to i tak nie zdoła uzyskać lepszych liczb od tych, jakie "wykręcił" już jego młodszy, ale bardziej utytułowany kolega.

Oto statystyki obu siatkarzy w VNL 2021 (wyliczenia oparte są o dane, jakie publikuje na Twitterze statystyk kadry Robert Kaźmierczak):

PAWEŁ ZATORSKI: 9 meczów, 29 setów - przyjmował 115 zagrywek, zrobiono na nim 8 asów. Średnio miał 60,55 pozytywnego przyjęcia i 32,44 proc. perfekcyjnego przyjęcia. Zanotował 65 obron, co daje średnią 7,22 obrony na mecz i 2,24 obrony na seta.

Szczegółowe statystyki przyjęcia Zatorskiego:

  • Z Serbią (3:1) - 16 zagrywek, 2 asy na nim, 62 proc. i 19 proc.
  • Z Australią (3:0) - 7 zagrywek, 0 asów, 71 proc. i 57 proc.
  • Z Rosją (3:1) - 25 zagrywek, 3 asy, 44 proc. i 24 proc.
  • Z Holandią (3:0) - 5 zagrywek, 0 asów, 80 proc. i 20 proc.
  • Z Kanadą (3:0) - 16 zagrywek, 2 asy, 25 proc. i 19 proc.
  • Z Japonią (3:0) - 8 zagrywek, 0 asów, 75 proc. i 50 proc.
  • Z Niemcami (3:0) - 12 zagrywek, 1 as, 42 proc i 25 proc.
  • Z Argentyną (3:0) - 12 zagrywek, 0 asów na nim, 75 proc. i 42 proc.
  • Ze Słowenią (3:0) - 14 zagrywek, 0 asów na nim, 71 proc. i 36 proc.

DAMIAN WOJTASZEK: 8 meczów, 25 setów - przyjmował 118 zagrywek, zrobiono na nim 5 asów. Średnio miał 45,62 proc. pozytywnego przyjęcia i 16,5 proc. perfekcyjnego przyjęcia. Zanotował 51 obron, co daje średnią 6,37 obrony na mecz i 2,04 obrony na seta.

Szczegółowe statystyki przyjęcia Wojtaszka:

  • Z Włochami (3:0) - 9 zagrywek, 0 asów na nim, 78 proc. i 11 proc.
  • Z Serbią (3:1, grał tylko w ostatnim secie) - 4 zagrywki, 1 as, 25 proc. i 0 proc.
  • Ze Słowenią (1:3) - 23 zagrywki, 1 as na nim, 48 proc. i 17 proc.
  • Z USA (3:0) - 14 zagrywek, 0 asów, 50 proc. i 21 proc.
  • Z Bułgarią (3:0) - 11 zagrywek, 0 asów, 36 proc. i 18 proc.
  • Z Brazylią (0:3) - 22 zagrywki, 1 as, 41 proc. i 5 proc.
  • Z Iranem (3:0) - 16 zagrywek, 0 asów, 50 proc. i 44 proc.
  • Z Francją (2:3) - 19 zagrywek, 2 asy, 37 proc. i 16 proc.

"Brał go, bo mu się podobała jego wesołość w autobusie"

Wnioski?

- Nie widzę jakiejś niesamowitej różnicy - nieco zaskakuje Zbigniew Zarzycki. - Sam jestem z zawodu trenerem i wiem, że czasem trener woli gorszego zawodnika, bo lepiej go zna. Albo ma jakiś inny powód - dodaje mistrz świata z 1974 roku i mistrz olimpijski z igrzysk Montreal 1976.

- Kiedyś rozmawiałem z Julio Velasco i powiedział mi, że niektórzy się dziwili, że on stawia na Ferdinando De Giorgiego, a on go brał go, bo mu się podobała jego wesołość w autobusie, który wiózł kadrę na mecz. Radość De Giorgiego, to że potrafił rozładować ciężką, napiętą atmosferę: to było dla trenera ważniejsze niż to, że on na boisku popełnił dwa czy trzy błędy więcej niż popełniłby inny zawodnik - opowiada Zarzycki.

Heynen też zwraca dużą uwagę na to, jak każdy z siatkarzy funkcjonuje w grupie. Wojtaszek nawet gdy nie jest liderem na boisku, jest nim w szatni.

Polska - Słowenia 3:0. Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga, Wilfredo Leon, Bartosz KurekKurek blisko ideału! Leon zapracowany, Kubiak z akcją meczu, ale najsłabszy [OCENY]

Zatorski: "Tu przewodniczącym się nie czuję"

W niedawnej rozmowie z Zatorskim pytaliśmy go, jak to się stało, że został przewodniczącym samorządu szkolnego i co mu to dało. W końcu zapytaliśmy: "A czy jesteś przewodniczącym w kadrze? Albo jednym z przewodniczących?"

- Odczuwam zmianę podejścia kolegów i kibiców z każdym rokiem, z tym jak nabieram doświadczenia. Ale mojego zachowania to nie zmienia. Tu przewodniczącym się nie czuję. Są liderzy, a ja staram się jak zawsze dobrą atmosferą dopełniać dzieła.

Atmosfera i zaawansowane systemy liczbowe

Zatorski powiedział to, co widać. On jest ważną częścią reprezentacji. Nie jest jej przewodniczącym i to nie jest problem. Widać i słychać, że grupa go lubi. Ale też prawdą jest, że Wojtaszek to dla atmosfery postać kluczowa.

Wojtaszek jest w kadrze największym żartownisiem, ale też często wychodzi z niego troskliwy ojciec. Gdy Michał Kubiak chorował w trakcie MS 2018 na odmiedniczkowe zapalenie nerek i leżał z 40-stopniową gorączką, to Wojtaszek wmuszał w niego jedzenie.

Ale oczywiście nie tylko o rzeczy pozasiatkarskie chodzi Heynenowi. Nasza analiza występów Zatorskiego i Wojtaszka w trwającej Lidze Narodów jest oparta na prostych, ogólnodostępnych statystykach. Natomiast Belg ma swoje, zaawansowane systemy liczbowe. Jego szczegółowe analizy pokazują mu, który z libero bardziej pasuje do takiego stylu gry drużyny, jaki zdaniem Heynena jest najlepszy.

Bartosz KurekMistrz świata o polskiej kadrze: Mamy dwie bestie. Nie ma nikogo poza nami

"Vital może mieć jakiś plan"

- Gdybym ja był trenerem, to wziąłbym Pawła. Ale Vital Heynen może mieć jakiś plan i na razie nie wiemy, co mu w głowie siedzi. Może chodzi o grę w obronie i kontratakowanie kosztem przyjęcia, może nie będzie mu zależało na grze środkiem. I takich czynników, o których my nie wiemy może być wiele - tłumaczył kilka dni temu w rozmowie ze Sport.pl były kapitan kadry, Marcin Możdżonek. - Paweł Zatorski to dla mnie absolutny numer jeden, ale Damian Wojtaszek też ma swoją wartość. Przede wszystkim świetnie gra w obronie - dodawał.

Podobnie mówił nam Ryszard Bosek. - Wydawało mi się, że Paweł Zatorski jest pewny wyjazdu. Nie wiem, jakie są kulisy, ale myślałem, że może stracić miejsce tylko w przypadku problemów ze zdrowiem. Paweł miał kłopoty, ale nie w ostatnim czasie. Z pewnością trener ma jakiś plan - twierdził mistrz świata i mistrz olimpijski.

Zatorski lepszy. Ale nie krzyczmy, że Heynen zwariował

Wygląda na to, że Zatorskiego wybraliby wszyscy, ale może się okazać, że wszyscy poza Heynenem. Już w 2019 roku, w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk, Belg nie umiał zrezygnować z Wojtaszka. Wtedy awans wywalczyliśmy, grając na dwóch libero. Zatorski i Wojtaszek się uzupełniali. W Tokio taki wariant nie wchodzi w grę, bo w kadrze jest tylko 12 miejsc i nie można kosztem innej pozycji zabrać dwóch libero.

Moim zdaniem na grę w Tokio bardziej zasługuje i drużynie więcej może dać Zatorski. Ale to nie ja poprowadziłem Polskę do złotego medalu mistrzostw świata 2018, brązowego medalu mistrzostw Europy 2019, to nie ja zdobyłem z nią kwalifikację do igrzysk w Tokio i to nie ja na miesiąc przed igrzyskami zagram z naszą kadrą o złoty medal Ligi Narodów. Krótko mówiąc: Vital Heynen zapracował na tak duży kredyt zaufania, że nawet gdyby w tym momencie postanowił zabrać do Tokio nie mającego swoje atuty Wojtaszka, tylko najbardziej krytykowanego libero z PlusLigi, to i tak nie powinniśmy krzyczeć, że zwariował.

A zatem Zatorski czy Wojtaszek? Trener ogłosi najpewniej w poniedziałek. A może już w niedzielę, po finale Ligi Narodów.

Więcej o: