Heynen nie podjął żadnej "swojej" decyzji. Trenerzy nie chcieli doradzać [KOMENTARZ]

Jakub Balcerski
- Vital Heynen? Moją radą dla niego byłoby podążanie własną ścieżką, bo wie wiele o siatkówce i swoich zawodnikach. Więc: Vital, rób wszystko po swojemu, a jestem pewny, że wszystko Polakom wyjdzie na dobre - mówił Sport.pl trener holenderskich siatkarzy, Roberto Piazza o wyborze kadry na igrzyska przez Heynena. I Heynen zrobił wszystko po swojemu, ale nie podjął ani jednej "swojej" decyzji.

Vital Heynen może odetchnąć. Po ogłoszeniu większości składu polskich siatkarzy na igrzyska będzie miał spokój aż do ewentualnego ćwierćfinału w Tokio. I nawet sam Belg może być zadowolony - w końcu kadra została ogłoszona w jego stylu: niepełna i pięć dni wcześniej niż zapowiadał. Jednocześnie nie ma w niej wielu zaskoczeń, a to już nie wygląda jak u Heynena, choć może to i lepiej.

Zobacz wideo Praca statystyka kadry siatkarzy od kulis. "Czasami któryś z chłopaków próbuje zgadnąć skład"

Trenerzy nie chcieli doradzać Heynenowi. "Vital, rób wszystko po swojemu"

Przez całą Ligę Narodów pytaliśmy trenerów innych reprezentacji, co doradziliby Vitalowi Heynenowi w sprawie powołań na igrzyska olimpijskie. Odpowiadali jednym głosem. - Nic. Musicie mu zaufać. Ma wielu świetnych zawodników i sam doskonale wie, co robić. Ja mam swój zespół, ale nie martwcie się o Heynena. Wybierze dobrze - mówił trener Bułgarów, Silvano Prandi.

- Musicie znaleźć graczy, którzy odpowiednio połączą swoje atuty na boisku. A macie ich wiele. Gdy graliśmy przeciwko waszemu zespołowi, czułem się szczęściarzem, bo daliście mi świetną lekcję siatkówki - wtórował mu Roberto Piazza trenujący Holendrów. - A Vital Heynen? Moją radą dla niego byłoby podążanie własną ścieżką, bo wie wiele o siatkówce i swoich zawodnikach. Więc: Vital, rób wszystko po swojemu, a jestem pewny, że wszystko Polakom wyjdzie na dobre - dodawał Włoch. 

Liga Narodów: Francja - Polska, siatkówkaVital Heynen podał prawie cały skład na igrzyska olimpijskie! Jedna niewiadoma

Heynen nie podjął "swojej" decyzji. Odrzucił sentymenty, atmosferę i nie przecenił doświadczenia nad formę

Wiele osób sugerowało, że Heynen musi wreszcie podjąć decyzję, która będzie "jego". Że wybierze zawodnika, który nie wyglądał lepiej od innych w trakcie Ligi Narodów, czy całego zgrupowania, że uwierzy w sentymenty bardziej, niż w rzeczywiste umiejętności graczy, albo wybierze atmosferę i zgranie ponad możliwości tych, którzy nie mają takiego doświadczenia w kadrze. A Belg od początku rozwiewał wątpliwości. Może jednak nie jest takim szaleńcem, za jakiego wielu go uważa.

Liga Narodów: Francja - Polska, siatkówkaTak wygląda ostateczna tabela Ligi Narodów! Pora na Final Four

Już po zgrupowaniu w Spale i meczach sparingowych z Belgią odrzucał sentymenty. Nie wybrał atmosfery i nie przeceniał bardziej doświadczonych zawodników ponad tych, którzy mają realne szanse walki na najwyższym poziomie w Tokio. I wydaje się, że żaden wybór, którego dokonał w Rimini nie jest kontrowersyjny. 

Czas na właściwy sprawdzian polskiej kadry. Pora, żeby pokazali swoją siłę

Do Japonii nie polecą Bartosz Bednorz, Karol Kłos, Maciej Muzaj, Marcin Komenda i jeden z dwójki Paweł Zatorski i Damian Wojtaszek. Bednorz był wyraźnie gorszy od innych przyjmujących, a po ostatnich meczach Ligi Narodów coraz bardziej podupadał na psychice. Karol Kłos nie potrafił pokazać, że jest lepszy od swoich rywali na środku, podobnie jak Maciej Muzaj nie pokonał Łukasza Kaczmarka w ataku. Marcin Komenda pomagał drużynie w treningach, bo Vital Heyenen już wcześniej do dwunastki wybrał Grzegorza Łomacza i Fabiana Drzyzgę po tym, jak kontuzja wykluczyła z rywalizacji o miejsce w składzie Marcina Janusza. Żadna z tych decyzji Belga nie jest niewytłumaczalna. Nie są nawet dziwne. Heynen wydaje się spokojnie realizować swój plan. 

Polska przegrała z Francją 2:3 w meczu siatkarskiej Ligi Narodów.Reprezentacja Polski poznała rywala w Final Four Ligi Narodów! Nasz koszmar

Teraz czas na właściwy sprawdzian tych, których wybrał Heynen. Final Four Ligi Narodów da im szanse zgrania i pokazania siły przeciwko najsilniejszym kadrom tegorocznej edycji rozgrywek - Słowenii, Francji i Brazylii. Heynen długi czas musiał dawać szanse innym zawodnikom, szukać ustawień, które mógłby przetestować, a teraz może się skupić na wykorzystywaniu najlepszego możliwego składu. Ostatnio to rywale chcieli się dowiedzieć, jak wyglądają na tle Polski. Teraz może nadejść pora na to, żeby to zawodnicy Heynena pokazali swoją siłę. Półfinałowy mecz Ligi Narodów ze Słowenią już w sobotę, 26 czerwca o godzinie 15:00. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: