"To był mecz przedszkolaków ze studentami ostatniego roku. Nie rozumiem, co robi Heynen"

- My już musimy dać doszlifować wszystko tym, którzy mają walczyć w Tokio o medal. Wiemy, jak umie grać na przykład Michał Kubiak. Ale widzimy, że potrzebuje właśnie trochę pograć - mówi Ryszard Bosek. W 11. kolejce siatkarskiej Ligi Narodów Polska znów zagrała bez swych liderów. I wygrała z Japonią 3:0 (25:14, 25:18, 25:19).

Polska zagrała bez Kubiaka, Bartosza Kurka, Wilfredo Leona, Fabiana Drzyzgi, Piotra Nowakowskiego i Jakuba Kochanowskiego. Japonia też nie wystawiła swojego najmocniejszego składu.

- To nie był żaden test dla nikogo. To był mecz przedszkolaków ze studentami ostatniego roku - komentuje dla Sport.pl Ryszard Bosek. - Szkoda tylko, że Vital Heynen nie wystawił tych studentów, których wystawianie zapowiadał - dodaje mistrz świata z 1974 roku i mistrz olimpijski z 1976 roku.

Zobacz wideo Jak to było z rekordem asów Wilfredo Leona? "Po powtórce stwierdziłem, że as jest zasłużony"

"Nie wierzę, że Heynen aż tak się waha"

Bosek ma na myśli to, że Heynen zapowiadał, że od 10. kolejki Ligi Narodów będzie dawał grać liderom kadry, tymczasem już w 11. kolejce wrócił do stawiania na zawodników mniej utytułowanych i niepewnych wyjazdu na igrzyska olimpijskie w Tokio.

Vital Heynen trafiony zagrywką podczas meczu Polska - Japonia w Lidze Narodów 2021Vital Heynen trafiony, ale nasza drużyna nie. A szkoda! Japonia nie pomogła

- Myślałem, że trener naprawdę będzie już grał szóstką, którą chce wystawiać na mecze w Tokio. Oni już powinni się zgrywać, przypominać sobie różne schematy. Nie rozumiem, co robi Vital Heynen, decydując inaczej - mówi Bosek.

Były mistrz uważa, że powodem nie jest brak pewności Heynena co do składu Polski na igrzyska. - Uważam, że on już zna 10 albo 11 nazwisk na Tokio. Nie wierzę, że aż tak się waha, żeby miał tylko kilku pewniaków. Spodziewam się, że jemu do podjęcia zostały ostatnie decyzje. Czuję, że może się jeszcze wahać co do ostatniego przyjmującego. Środkowych już pewnie ma wybranych. Może jeszcze też nie wie czy na zmiennika Bartka Kurka wziąć Kaczmarka, czy Muzaja - mówi Bosek.

Liga Narodów: Polska - Brazylia, siatkówkaTak wygląda tabela Ligi Narodów po meczu z Japonią. Polska liderem!

"Raz 110, a raz 50 procent. Enigma"

- Którego ja bym wziął? Kaczmarek mi się podoba, umie grać równo i dobrze, ale w reprezentacji ma jakiś problem. Natomiast Muzaj to jest enigma. Raz gra na 110 proc. swoich możliwości i jest w kadrze najlepszy, a raz gra na 50 proc., po prostu słabo. Nie wiem, na kogo bym postawił, nie widzę treningów. Widzi je trener Heynen i niech on wybiera, a ja nic nie będę sugerował - mówi Bosek.

Nimir Abdel-AzizNowy rekord siatkarskiej Ligi Narodów! Największa sensacja. Francja w szoku

"Wiemy, jak potrafi grać Michał Kubiak. Ale musimy dać doszlifować"

Były mistrz podkreśla, że trzeba zaufać trenerowi, ale jeszcze raz mówi, że Heynen go zaskakuje. - Już naprawdę powinna grać nasza pierwsza szóstka. Bez względu na to czy Japończycy wystawili słaby skład, bez względu na to, jakie składy będą na nas wystawiali kolejni rywal.

- My już musimy dać doszlifować wszystko tym, którzy mają walczyć w Tokio o medal. Wiemy, jak umie grać na przykład Michał Kubiak. Ale widzimy, że potrzebuje właśnie trochę pograć. Chłopaki się znają, ale warto, żeby przed igrzyskami kilka meczów razem zagrali. Takie jest moje zdanie. Ale oczywiście trener rządzi, trener rozdaje karty, trener ma jakiś swój plan, a my nie mamy nic do powiedzenia. Zwłaszcza że on wygrywa, co ma wygrywać - podkreśla były trener reprezentacji Polski.

Więcej o: