Reakcja Kubiaka mówi wszystko. Dwóch siatkarzy nie wykorzystało szansy [WIDEO]

Jakub Balcerski
Polacy zostali rozbici w meczu z Brazylią, ale dla Vitala Heynena to nie druga porażka w Lidze Narodów jest największym problemem. Jeśli dwa ostatnie mecze miały mu wskazać drugiego po Bartoszu Kurku zawodnika na prawe skrzydło, to obie możliwości wciąż wydają się niepewne. Maciej Muzaj i Łukasz Kaczmarek nie spełnili oczekiwań i nie wykorzystali swoich szans. Bardziej wściekły może być obecnie chyba tylko Michał Kubiak, który znów zagrał bezbarwnie.

Vital Heynen w składzie na mecz zaskoczył tylko jednym szczegółem - w ataku swojej szansy nie dostał Bartosz Kurek. Za niego pojawił się Łukasz Kaczmarek, a Belg tym ruchem dał sygnał dla zawodnika ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. To była jego szansa na odpowiedź Muzajowi, który nieźle spisał się w spotkaniu z Holandią. 

Zobacz wideo Co się dzieje u siatkarzy? Fragmenty treningów pokazali Paweł Zatorski i Norbert Huber

Polaków nie było w ataku. Brazylia uruchamiała tam potęgę i królowała

Już pierwszy set meczu mógł martwić. U Polaków brakowało skuteczności w ataku - praktycznie ich tam nie było. Nie zawodził tylko Kamil Semeniuk. Jego piłek nie podbijali nawet najlepiej broniący Brazylijczycy, a przyjmujący zdobył cztery punkty. Łukasz Kaczmarek miał 38 procent skuteczności, a Michał Kubiak tylko 25 procent.

Polacy przegrali z Brazylią 0:3 w Lidze NarodówBrazylia nie dała żadnych szans Polsce w meczu na szczycie Ligi Narodów!

Zawodnicy Vitala Heynena dobrze przyjmowali, ale nie potrafili tego wykorzystać na siatce. Brazylijczycy za to świetnie bronili i uruchamiali potęgę w ataku - Wallace'a (80 procent skuteczności) i Joandry'ego Leala (60 procent skuteczności). Królowała na skrzydłach i to głównie dzięki temu wygrali tę partię aż do 17.

Wykop piłki Kubiaka podsumował mecz. Leon wszedł na dwie nieskończone piłki

Polacy w ataku nie mogli się odblokować. Zamiast skrzydłami zaczęli jednak grać środkiem. To dawało punkty pozwalające na walkę z Brazylijczykami, która utrzymywała się aż do końca seta - Jakub Kochanowski skończył trzy piłki, a Piotr Nowakowski jedną, ale dołożył do tego dwa bloki. 

Liga Narodów: Polska - Brazylia, siatkówkaTak wygląda tabela Ligi Narodów po meczu Brazylia - Polska. Zmiany, zmiany, zmiany!

Podsumowaniem nieporadnej gry Polaków w drugim secie były dwie sytuacje - w połowie seta piłki pod bandami reklamowymi nie podbił Michał Kubiak. Kapitan kadry wziął w ręce piłkę, która odbiła się jeszcze od terafleksu i kopnął ją mocno w puste trybuny z frustracją. Natomiast w końcówce partii na boisko na kilka akcji w miejsce Kubiaka Vital Heynen wprowadził Wilfredo Leona. Ten dostał dwie piłki, ale jedną Brazylijczycy zablokowali, a przy drugiej to Leon popełnił błąd. Takie wejścia w meczach, nawet na parę piłek, mu się raczej nie zdarzają. Brazylijczycy wygrali na przewagi - 28:26. 

Jedyne pocieszenie? Semeniuk. Ogromny problem przed kluczowym wyborem Heynena

Jedyne pocieszenie dla Polaków przez cały mecz? Kamil Semeniuk. Ostatecznie zdobył 15 punktów, choć szkoda, że wszystkie atakiem. Zabrakło mu skutecznej zagrywki i bloku. Za to Brazylijczycy mogli nie mieć przyjęcia, ale jeśli Wallace uderzał piłek i trafiał, to drużyna Heynena nie miała nic do powiedzenia. Przy takiej zagrywce i sile ataku rywali Polacy byli chłopcami do bicia, zostali zupełnie rozbici przez wicemistrzów świata. Wściekłość Michała Kubiaka tylko uwidaczniała, jak momentami bezbarwny był w tym spotkaniu. Polacy przegrali do 19 w trzeciej partii i 0:3 w całym meczu.

Co pokazało spotkanie? Wciąż niepewną pozycję Kaczmarka w ataku i Muzaja, który wcześniej grał bez błysku. Za taki trzeba uznawać skuteczność wyższą niż 50 procent, ataki, które dają solidność zespołowi, a trenerowi przekonanie, że nie musi martwić się o prawe skrzydło. I to jest problem Vitala Heynena, bo on takiego przekonania po dziewięciu spotkaniach Ligi Narodów nie ma. Belg zapewniał, że od dziewiątego meczu Ligi Narodów będzie dawał więcej szans zawodnikom, których zabierze do Tokio.

screen TwitterPolscy siatkarze zachwycili! "50 sekund świetnej akcji" [WIDEO]

Pewniakiem przed turniejem we Włoszech wydawał się Bartosz Kurek i nadal ma dość mocną pozycję w kadrze. Jednak jeśli Heynen będzie chciał mu dać czas na boisku przy wyborze drugiego atakującego będzie musiał bazować na tym, co zobaczył dotychczas. A to raczej go nie satysfakcjonuje. Muzaj i Kaczmarek nie wykorzystali swoich szans w pełni, a to miało być dla nich kluczem do zdobycia miejsca w składzie na Tokio. 

Więcej o: