Brazylia nie dała żadnych szans Polsce w meczu na szczycie Ligi Narodów!

Reprezentacja Polski przegrała z Brazylią 0:3 (-17, -26, -19) w meczu na szczycie siatkarskiej Ligi Narodów. Grający najmocniejszym składem Brazylijczycy nie dali podopiecznym Vitala Heynena szans na zwycięstwo w tym spotkaniu.

Mimo że piątkowe spotkanie było bezpośrednim starciem dwóch najlepszych drużyn tegorocznej Ligi Narodów, Vital Heynen nie zamierzał zmienić swojego planu testowania swoich zawodników pod kątem igrzysk olimpijskich w Tokio. Zgodnie z tym założeniem duet przyjmujących przez praktycznie całe spotkanie tworzyli Kamil Semeniuk i Michał Kubiak, na rozegraniu wystąpił Fabian Drzyzga, a na libero Damian Wojtaszek. Na ataku prawdopodobnie miał zagrać Bartosz Kurek, ale koniec końców nie znalazł się w ogóle w kadrze meczowej, wobec czego wystąpił Łukasz Kaczmarek. 

Zobacz wideo Co się dzieje u siatkarzy? Fragmenty treningów pokazali Paweł Zatorski i Norbert Huber

Grający w absolutnie najsilniejszym składzie Brazylijczycy wyszli na parkiet niezwykle zmotywowani, co było widać od pierwszej piłki. Polacy w pierwszej fazie seta potrafili im się przeciwstawić, ale po pierwszej przerwie technicznej gra siatkarzy Vitala Heynena się zacięła. Nie kończyli swoich ataków, nie robili krzywdy Brazylijczykom zagrywką, a ci byli niezwykle skuteczni w atakach ze skrzydeł. Brylowali Wallace i Lucarelli, dzięki czemu pierwszy set padł łupem Brazylii do 17.

Liga Narodów: Polska - Brazylia, siatkówkaTak wygląda tabela Ligi Narodów po meczu Brazylia - Polska. Zmiany, zmiany, zmiany!

W drugim secie gra była już zdecydowanie bardziej wyrównana. Obie drużyny maksymalnie osiągały przewagę dwóch punktów i taka sytuacja trwała miejsce do ostatnich piłek. Polska prowadziła 23:22, ale potem po kontrze Wallace'a pierwszą i kolejne piłki setowe mieli Brazylijczycy. Wykorzystali dopiero czwartą z nich. Małym antybohaterem tej partii został wpuszczony na ostatnie piłki w trakcie gry na przewagi Wilfredo Leon. Najpierw, przy stanie 26:26, nie wykorzystał kontry i został zablokowanym przez Brazylijczyków, a po chwili ten sam zawodnik popełnił błąd przełożenia ręki na stronę przeciwnika. 28:26 dla Brazylii i drugi set także trafił na ich konto. 

Polska zagra kolejny mecz z Kanadą

Trzecia partia niestety okazała się ostatnią i wyglądała podobnie jak pierwsza. Na początku wyrównana walka, ale w środkowej części seta, od stanu 14:14, Brazylijczycy ponownie podkręcili tempo i szybko zrobiło się 20:15 dla zespołu z Ameryki Południowej. Tę przewagę Brazylia pewnie utrzymała do końca. Po zepsutym ataku Macieja Muzaja wygrała trzeciego seta do 19 i cały mecz 3:0, zmieniając Polaków na pozycji lidera Ligi Narodów. Kolejny mecz drużyna Vitala Heynena rozegra we wtorek (godzina 18), gdy zmierzy się z Kanadą.

Więcej o: