Najgroźniejsi rywale Polaków przegrali w ósmej kolejce Ligi Narodów, choć prowadzili już 2:0 w setach!

Francuzi, najgroźniejszy rywal Polaków w tegorocznej Lidze Narodów, wypuścili zwycięstwo z rąk. Lepsi od nich okazali się Słoweńcy, którzy wygrali 3:2 (17:25, 19:25, 25:23, 25:19, 15:9), choć przegrywali 0:2.

Francuzi idą jak burza w tegorocznej Lidze Narodów siatkarzy. W pierwszych siedmiu meczach lepsi od nich okazali się tylko Serbowie, którzy wygrali z nimi 3:2. Dzięki temu zespół Laurenta Tillie znajduje się w ścisłej czołówce tabeli rozgrywek po siedmiu rozegranych spotkaniach, znajdując się w tabeli jedynie za Polakami i Brazylijczykami.

Zobacz wideo Co się dzieje u siatkarzy? Fragmenty treningów pokazali Paweł Zatorski i Norbert Huber

Jastrzębski Węgiel - Verva Orlen Warszawa (3:2)Siatkówka w Warszawie uratowana! Klub PlusLigi ma nowego właściciela

Francuzi tym samym mogli meczem ze Słowenią powrócić na pozycję tymczasowego lidera Ligi Narodów. Wystarczyło, że zespół Laurenta Tillie pokonałby rywali za 3 punkty. I ten plan realizowali w najlepszy dla siebie sposób. Pewnie wygrali dwa sety, kolejno do 17 i 19, i wydawało się, że nic nie stanie im na przeszkodzie, by pewnie pokonać Słoweńców.

Nic bardziej mylnego. Od początku trzeciego seta to Słoweńcy minimalnie prowadzili. I choć Francuzi zdołali ich dogonić, a w końcowej fazie seta osiągnąć nawet dwupunktową przewagę (21:19), to ostatecznie seta wygrali Słoweńcy 25:23.

W czwartym secie na początku utrzymywał się remis. Słoweńcy odskoczyli jednak na trzy punkty (9:6), a Francuzi nie mieli sposobu, by ich powstrzymać. Przewaga rosła, aż w pewnym momencie osiągnęła pięć punktów (14:9) i od tego momentu Słoweńcy kontrolowali różnicę, wygrywając seta do 19 i doprowadzając do tie-breaka.

Liga Narodów: Polska - BułgariaWilfredo Leon nie zagra. Vital Heynen podjął decyzję

W nim pozostało pójść za ciosem. Już na początku zbudowali dwupunktową przewagę (3:1), którą powiększyli jeszcze przed przerwą techniczną (8:4). Francuzi wydawali się już pogodzonymi z wynikiem. Ostatniego seta wygrali Słoweńcy 15:9 i w całym spotkaniu ostatecznie 3:2, odnosząc swoje szóste zwycięstwo i włączając się do gry o miejsce w czołowej czwórce fazy zasadniczej, dającej awans do turnieju finałowego.