"Coś przestawiło się w głowie Nawrockiego". Najbardziej wartościowy mecz Polek w Lidze Narodów

Jakub Balcerski
Polskie siatkarki przez ostatnie półtora meczu wreszcie pokazały swoją prawdziwą twarz. Były nie do poznania. Jakby coś przestawiło się w głowie Jacka Nawrockiego, bo dawał więcej szans niedoświadczonym zawodniczkom, którym aż chciało się grać. Szkoda tylko, że po zwycięskim tie-breaku z Kanadą zabrakło im mocy na wygraną także z Holandią. Przegrane 2:3 (25:21, 23:25, 25:22, 21:25, 9:15) spotkanie było jednak najbardziej wartościowym w trakcie Ligi Narodów.

To Holenderki miały być zdecydowanymi faworytkami tego spotkania. Przegrały tylko dwa z siedmiu spotkań Ligi Narodów - w trzech setach z silnymi Amerykankami i po pięciosetowej, zaciętej walce z Niemkami. Po Polkach będących w sporym kryzysie - w ostatnich pięciu meczach przegrały trzykrotnie - niewielu spodziewało się pewnie dobrej gry

Zobacz wideo Polki gotowe na miesiąc w zamknięciu. "Zaczynamy kreować grę, która może namieszać w Lidze Narodów"

Nawrocki wreszcie dał szansę Czyrniańskiej i Łazowskiej. A one się odpłaciły

A zwłaszcza przez pierwsze trzy partie to właśnie Polki można było chwalić za ich występ. Jackowi Nawrockiemu, który przez poprzednie spotkania niemal zawsze stawiał na ten sam skład swojego zespołu, jakby coś się przestawiło w głowie - najpierw w niedzielę wpuścił na boisko Martynę Łazowską, gdy Polki przegrywały 0:2 z Kanadą, a młoda rozgrywająca w duecie z Magdaleną Stysiak pozwoliła na odwrócenie losów spotkania i wygraną w tie-breaku. W poniedziałkowym starciu z Holandią kluczem do dobrej gry kadry Nawrockiego była Martyna Czyrniańska, która po raz pierwszy dostała od trenera miejsce w wyjściowej szóstce i świetnie wykorzystywała swoją szansę. 

Liga Narodów: Polska - Holandia, siatkówkaAs serwisowy kończy mecz! Polki mogły wygrać, ale ponoszą 5. porażkę w Lidze Narodów

Poza młodymi zawodniczkami przez te półtora meczu naprawdę dobrze spisywały się także Stysiak, Martyna Łukasik i Malwina Smarzek. Te dwie ostatnie zdobyły w meczu z Holandią aż 37 punktów. Polkom brakowało jednak siły, żeby powalczyć o wygraną - w końcówce spotkania rywalki znacznie poprawiły zagrywkę i skuteczność w ataku, a u Polek przez cały mecz szwankowała gra w obronie. Przyczyniła się do tego choćby Maria Stenzel, której obecność na boisku zwykła pomagać zespołowi. Tym razem była jego najsłabszym punktem. 

Polki bez zwycięstwa, ale z pozytywami. Młode zawodniczki ciągnęły zespół

Zwycięstwa z Holandią można żałować - mecz nie musiał nawet trwać pięciu setów, bo Polki bardzo źle spisywały się w końcówce drugiego seta. Gdyby wyszły na prowadzenie 2:0, mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej. W czwartej partii także zabrakło im utrzymania się przy równej walce z rywalkami, którą prowadziły przez pierwszą część spotkania (9:9). Później prowadziły już tylko Holenderki, a w tie-breaku zawodniczki Jacka Nawrockiego ponownie nie potrafiły dotrzymać im kroku

Liga Narodów: Belgia - Polska, siatkówkaTak wygląda tabela Ligi Narodów po porażce Polski z Holandią

Wrażenia, zwłaszcza po spotkaniu z Holenderkami, wreszcie mogą być pozytywne. Polki zagrały odważnie, pokazały swoją prawdziwą twarz. Widać było, że młodsze zawodniczki chciały się pokazać z dobrej strony, a gdy im szło, ciągnęły za sobą cały zespół - nawet dużo bardziej doświadczone koleżanki.

Średnia wieku Polek w pewnym momencie zeszła poniżej 22 lat. Forma zmienniczek daje do myślenia

Wiedzieliśmy, że polska kadra w Rimini złożona jest głównie z młodych zawodniczek, ale moment, gdy w meczu z Holandią na boisku przebywał zestaw siatkarek, którego średnia wieku wynosiła mniej niż 22 lata, wciąż może dziwić. Zwłaszcza że te, na które stawiał Nawrocki wytrzymały psychicznie starcie z poziomem jednego z czołowych europejskich zespołów. 

polska - azerbejdzanZ piekła do nieba! Takiego przebiegu meczu Polek chyba nikt się nie spodziewał

U Polek widać słabą dyspozycję przy teoretycznie najsilniejszym składzie, a dawanie szans tym młodszym i mniej doświadczonym przynosi chwile dużo lepszej gry - to z jednej strony martwi, a z drugiej daje do myślenia. Chyba możliwości tej kadry w przypadku niektórych zawodniczek są większe niż wielu mogło przypuszczać. Może pomylił się także Jacek Nawrocki i faktycznie Martyna Czyrniańska i Martyna Łazowska powinny dostać jeszcze więcej czasu na boisku? Jeśli tak, czemu nie postawić na nie w meczu z Japonią - rewelacją tegorocznej edycji Ligi Narodów, będącej na czwartym miejscu w tabeli rozgrywek. Mecz zaplanowano na wtorek, 8 czerwca o godzinie 15:00. Relacja na żywo.