Heynen może drżeć tylko z obsadą jednej pozycji! "Dwóch rezerwuje już bilety do Tokio"

Jakub Balcerski
Trzy pewne zwycięstwa kadry polskich siatkarzy przyniosły kilku bohaterów - Wilfredo Leona pozostającego na kosmicznym poziomie, Mateusza Bieńka dającego ogromnie dużo na siatce i Kamila Semeniuka, który wydaje się być znakomitym wyborem na asa w talii Vitala Heynena. Brakuje jedynie pewności związanej z wyborem atakującego i to w tym elemencie pojawi się największa presja w meczach od szóstej do dziewiątej kolejki rozgrywek Ligi Narodów.

Trudno o lepszą postawę drużyny niż ta, którą zawodnicy Vitala Heynena pokazali w kolejnych trzech meczach Ligi Narodów. Z Australią było gładko, ale miażdżąco dla rywali, USA Polacy wręcz nie dali szans, a Rosjan upokorzyli. Dla Vitala Heynena wciąż liczy się jednak przede wszystkim to, jak indywidualnie wypadli jego zawodnicy. Te spotkania miały swoich kilku bohaterów, ale także zawodników, którzy dużo na nich stracili. 

Analizując występy polskich siatkarzy zwracamy uwagę na statystyki, ale też wrażenia po danych meczach. Rankingi dotyczące rywalizacji na pozycjach powstają na podstawie ostatnich trzech spotkań, a osobny, klasyfikujący ich według tego, kto ma największe szanse na wyjazd na igrzyska, powstaje z uwzględnieniem wszystkich możliwych czynników - poza dyspozycją na boisku także doświadczeniem w reprezentacji, uznaniem Vitala Heynena, czy tym, jak dużo rywali na danej pozycji ma zawodnik i czy może się czuć zagrożony. 

Zobacz wideo Polscy siatkarze pokazali, jak wyglądają warunki w pokojach hotelowych w czasie Ligi Narodów

Król Leon. Semeniuk i Bieniek pewniakami. Duży problem na ataku

Wystawiamy oceny (1-10) po meczach z Australią, USA i Rosją.

Liga Narodów: Rosja - Polska, siatkówka"Leon torturował nas atakami i zagrywką". Rosyjskie media piszą o "załamaniu" w meczu z Polską

Ranking przyjmujących tylko według meczów od czwartej do szóstej kolejki LN:

  1. Wilfredo Leon
  2. Kamil Semeniuk
  3. Michał Kubiak
  4. Tomasz Fornal
  5. Aleksander Śliwka
  6. Bartosz Bednorz
  • Michał Kubiak - 8

11 punktów, 1 as serwisowy, 46 procent skuteczności przyjęcia, 40 procent skuteczności ataku, 2 bloki

Wejście w mecz z Rosją miał jeszcze niepewne, ale później się tylko rozpędzał. Po spotkaniu pisaliśmy, że kapitan kadry odzyskał cechę, której nie da się zmierzyć w statystykach - "serducho" i na boisku znów był walczakiem. Takiego Michała Kubiaka chcemy oglądać. 

  • Wilfredo Leon - 10

25 punktów, 7 asów serwisowych, 26 procent skuteczności przyjęcia, 53 procent skuteczności ataku, 2 bloki

Nie było trzynastu asów, jak z Serbią, tylko siedem, ale tym razem nie mierzymy już jego oceny metodą punktów z zagrywki, a tego jak królował na boisku także w innych aspektach. Rosyjskie media oceniały, że "torturował" ich serwisem i silnymi atakami. Wygrał w sobotnim meczu kilka akcji, które rywalom mogły się później śnić. W takiej formie na igrzyskach nie zatrzymałoby go pewnie nic.

  • Tomasz Fornal - 7

10 punktów, 4 asy serwisowe, 50 procent skuteczności przyjęcia, 46 procent skuteczności ataku

Niewiele zmienił od ostatniego spotkania, ale w jego przypadku to akurat zaleta. Oczywiście - mógłby wspiąć się jeszcze na swój kosmiczny poziom, ale zagrał co najmniej solidnie. W hierarchii przyjmujących dzięki świetnej zagrywce, a także dobrze utrzymanej skuteczności w przyjęciu i ataku dawał zespołowi więcej niż Bartosz Bednorz. Jeśli Vital Heynen myśli o zabraniu do Japonii czterech przyjmujących, to Fornal powinien być aktualnie bliżej gry w dwunastce na igrzyska niż zawodnik Zenita.

  • Bartosz Bednorz - 4

7 punktów, 2 asy serwisowe, 71 procent skuteczności przyjęcia, 25 procent skuteczności ataku, 2 bloki

Drugi raz z rzędu jest największym przegranym serii trzech spotkań w Rimini. Wciąż daje sporo w przyjęciu i na zagrywce, ale powtórzymy się: to solidność w ataku na lewym skrzydle w jego przypadku jest kluczowa. A tu nie ma takiej jakości jak Semeniuk, Śliwka, czy Fornal. To tu przegrywa z nimi rywalizację. I przy zmianie w meczu z USA Vital Heynen wyglądał, jakby chciał to podkreślić.

  • Kamil Semeniuk - 10

19 punktów, 1 as serwisowy, 33 i 50 procent skuteczności przyjęcia, 76 procent skuteczności ataku, 2 bloki

Dostał podwójną szansę - zagrał w trzech setach z Australią, gdy był "bestią" i nieco ponad seta z USA, gdy został zupełnym przeciwieństwem Bartosza Bednorza. Pokazał, jak bardzo polska drużyna potrzebuje silnego lewego skrzydła i dlaczego jest pewniakiem do wyjazdu do Japonii. Patrząc na formę Semeniuka, to właśnie zarezerwował sobie bilet do Tokio. Vital Heynen już go wypisuje, a polski związek opłaca.

  • Aleksander Śliwka - 7

8 punktów, 57 procent skuteczności przyjęcia, 50 procent skuteczności ataku, 1 blok

Od Olka Śliwki po fantastycznym sezonie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle oczekuje się czegoś ekstra. Podczas Ligi Narodów jeszcze nie błyszczał, choć jego dyspozycja z drugiego seta spotkania z USA pokazuje, że nawet nie w wybitnej dyspozycji potrafi świetnie współpracować z drużyną i być jej kluczowym elementem. To "siódemka" nieco słabsza niż Tomasza Fornala, bo mistrz Polski z Jastrzębskim Węglem prezentuje coś ponad swoją normalną, zwykłą grę. U Śliwki jeszcze na to czekamy.

Ranking atakujących tylko według meczów od czwartej do szóstej kolejki LN:

  1. Maciej Muzaj
  2. Łukasz Kaczmarek
  3. Bartosz Kurek
  • Maciej Muzaj - 7

12 punktów, 1 as serwisowy, 47 procent skuteczności ataku, 3 bloki

Wypadł najlepiej z atakujących. Solidnie przy skuteczności zagrań na prawym skrzydle przy nie tak dużej liczbie otrzymanych piłek (mniejszej niż w przypadku Leona i Kubiaka). Tego potrzebował, jeśli chciał ugruntować swoją pozycję drugiego atakującego kadry. Na przeskoczenie nieco słabiej dysponowanego Bartosza Kurka to wciąż za mało.

  • Bartosz Kurek - 6

7 punktów, 37 procent skuteczności ataku

Korzysta na tym, że jego rywale na pozycji wciąż nie mogą znaleźć swojej idealnej dyspozycji. Gdy choć jeden wejdzie na ten poziom, a Kurek pozostanie tylko solidny, nawet pozycja tak doświadczonego i ważnego zawodnika dla kadry nie musi być pewna. Skuteczność ataku przeciwko USA była jeszcze trochę za niska, ale nie można też wskazać, żeby była przyczyną sporych problemów Polaków - po prostu lepiej, gdyby w większej liczbie akcji można było być przekonanym o tym, że wybór dogrania piłki do Kurka jest tym właściwym.

  • Łukasz Kaczmarek - 7

17 punktów, 1 as serwisowy, 56 procent skuteczności ataku, 6 bloków

Zaprezentował się w podobnym stylu, jak Maciej Muzaj w pierwszej serii spotkań. Jego problemem jest fakt, że zagrał z najmniej klasowym przeciwnikiem, ale już to jak zagrał napawa optymizmem. Zwłaszcza liczba bloków i procent skuteczności ataku. Pewny punkt tamtego składu Polaków. Jeśli potwierdzi taką dyspozycję w meczu z silniejszym rywalem, to w rankingu atakujących wiele może się jeszcze zmienić. Na razie w przypadku każdego z zawodników bazujemy na niepewności.

Wilfredo Leon podczas meczu Rosja - PolskaLanie, którego Rosjanie długo nie zapomną. Po atakach Leona bolała głowa i łapały skurcze

Ranking środkowych tylko według meczów od czwartej do szóstej kolejki LN:

  1. Mateusz Bieniek
  2. Piotr Nowakowski
  3. Jakub Kochanowski
  4. Karol Kłos
  5. Norbert Huber
  • Mateusz Bieniek - 10

16 punktów, 2 asy serwisowe, 75 procent skuteczności ataku, 5 bloków

Na Bieńka nie ma mocnych. Swoją walizkę na wyjazd do Tokio też może mieć już w zasadzie gotową. Świetnie punktuje, broni i gra blokiem. Jego zagrywka także potrafi być groźną bronią. Robi wszystko, żeby być pewnym punktem polskiego zespołu. I udaje mu się to w kapitalny sposób.

  • Jakub Kochanowski - 8

11 punktów, 69 procent skuteczności ataku, 2 bloki

Wciąż solidny, choć chyba nie aż tak błyszczący, jak w pierwszych trzech meczach. Przede wszystkim nie wywierał na rywalach takiej presji zagrywką, a do tego zdążył przecież przyzwyczaić. Dobrze grał jednak w bloku, a piłki posyłane do niego na atak w wielu przypadkach nie były łatwe do skończenia. "Kochan" i tak sobie z nimi radził, za co należy mu się spore uznanie. 

  • Karol Kłos - 7

7 punktów, 1 as serwisowy, 67 procent skuteczności ataku, 2 bloki

Patrząc na liczbę dogranych piłek w ataku (6, a 4 skończył skutecznym atakiem) w meczu z Rosją, Kłos zrobił chyba wszystko, co mógł. Jego dorobek punktowy jest jednak mniejszy niż w przypadku Nowakowskiego, Kochanowskiego, czy Bieńka i zostaje nieco w tyle. Jest bardzo ważną postacią kadry, ale wygląda na to, że to jego losy będą się ważyły przy kluczowym wyborze Vitala Heynena - przy której pozycji zwiększyć liczbę zawodników, którzy polecą do Tokio.

  • Piotr Nowakowski - 9

10 punktów, 63 procent skuteczności ataku, 5 bloków

Król bloków, miał ich tyle samo, co Bieniek, ale zwłaszcza w meczu z Rosją, przychodziły w jeszcze ważniejszych momentach. Powrót na boisko po tym, jak przez problemy z urazem pleców nie miał szansy zagrania w pierwszej turze spotkań, miał bardzo udany. Gdy jest na boisku, kadra może czuć się pewnie. Duży krok w stronę zapewnienia sobie miejsca na wyjazd do Japonii. W jego przypadku niepewność po tym, jak inni prezentowali się inni, można wymazać, bo "Pit" sam zdecydowanie udowadnia, że warto na niego postawić.

  • Norbert Huber - 6,5

5 punktów, 2 asy serwisowe, 50 procent skuteczności ataku, 1 blok

Solidny, pewny, gdy go potrzeba. Statystyki miał jednak najgorsze ze wszystkich środkowych, więc ocenę też ma najniższą. To nie oznacza, że był nieprzydatny na boisku - wydaje się, że zrobił to, co miał do zrobienia. Huber wydaje się jednak świadomy tego, że rywalizacja na środku jego pozycję w tym zespole przytłacza. Ale zebrane doświadczenie tak bliskiej walki o miejsce na najważniejszej imprezie dla sportowca może być bardzo potrzebne w przyszłości, w której wielu da mu spore szanse na kluczową rolę w kadrze.

Ranking rozgrywających tylko według meczów od czwartej do szóstej kolejki LN:

  1. Fabian Drzyzga
  2. Grzegorz Łomacz
  • Fabian Drzyzga - 8

5 punktów, 3 asy serwisowe, 2 bloki

Zdecydowanie poprawiona, agresywna zagrywka - to największa zmiana, choć może bardziej element prezentowany już przez jakiś czas, który teraz uwidocznił się u Drzyzgi. Rozgrywa wciąż dobrze, rozumie się z Semeniukiem, czy Leonem, a to teraz kluczowe. Czy coś może mu zagrozić? Wydaje się, że nie.

  • Grzegorz Łomacz - 6

Dobrze wypełniał zadania stawiane przez Vitala Heynena - spore ryzyko przy wystawach na pierwsze tempo w meczu z USA, później niezłe wejścia przy podwójnych zmianach. Drzyzgi wciąż nie przeskoczył i będzie to dla niego bardzo trudne zadanie. Lepsze zrozumienie z partnerami i więcej ryzyka w zagrywce pozwoliłoby mu jednak zwiększyć swoje szanse.

Rimini ze względu na kontuzję opuścił Marcin Janusz. Od 12 czerwca zastąpi go Marcin Komenda.

Ranking libero tylko według meczów od czwartej do szóstej kolejki LN:

  1. Paweł Zatorski
  2. Damian Wojtaszek
  • Paweł Zatorski - 9

67 i 44 procent przyjęcia

Klasa. Obrony w meczach z Rosją były wręcz fenomenalne. Procent przyjęcia? Nawet przy agresywnej zagrywce Rosjan skuteczność utrzymał na takim poziomie, jaki chciałoby się widzieć. Oby mu ta forma dopisywała aż do końca turnieju olimpijskiego, na którym też powinien być pewniakiem dla Heynena.

  • Damian Wojtaszek - 7

50 procent przyjęcia

Dostał szansę w trudnym meczu z USA i wykorzystał ją tak, jak powinien. Był pewny, dużo bronił, a przyjęcie utrzymał na bardzo dobrym poziomie. Podobny przypadek jak w przypadku Fabiana Drzyzgi: trudno mu przeskoczyć Zatorskiego, ale jeśli przyszłoby mu zastąpić go na boisku w ważnym meczu, byłby pewniejszym zmiennikiem niż Łomacz na rozegraniu.

Mistrzostwa Europy siatkarz. Wilfredo Leon"Rosjanie chcieli mocno pograć. przykro się na nich patrzyło". Polska postraszyła

Tak wyglądałaby dwunastka na Tokio po sześciu z piętnastu meczów Ligi Narodów

W rankingu braliśmy pod uwagę doświadczenie zawodników, wyniki ostatniego sezonu ligowego oraz reprezentacyjnych i wrażenie z meczów Ligi Narodów.

  1. Wilfredo Leon
  2. Mateusz Bieniek
  3. Paweł Zatorski
  4. Michał Kubiak
  5. Kamil Semeniuk
  6. Fabian Drzyzga
  7. Piotr Nowakowski
  8. Bartosz Kurek
  9. Jakub Kochanowski
  10. Maciej Muzaj
  11. Aleksander Śliwka
  12. Grzegorz Łomacz
  13. Karol Kłos
  14. Łukasz Kaczmarek
  15. Tomasz Fornal
  16. Damian Wojtaszek
  17. Bartosz Bednorz
  18. Norbert Huber 

Największy problem polskiej kadry, jaki pokazuje się po kolejnych trzech meczach Ligi Narodów to niepewność w ataku. Bartosz Kurek jeszcze nie wszedł na poziom, którego możnaby od niego oczekiwać, a Łukasz Kaczmarek i Maciej Muzaj do końca nie będą pewnym wyborem, gdyby musieli go zastąpić. Coraz częściej udowadniają jednak, że warto dać im szansę, więc pozostaje liczyć, że kolejne mecze przyniosą ich bardzo dobre występy. 

Cieszą forma Piotra Nowakowskiego, który pozostawał sporą niewiadomą po tym, jak nie zagrał w pierwszych trzech spotkaniach, a także przemiana, jaką w meczu z Rosją przeszedł tak potrzebny kadrze Michał Kubiak. Wydaje się, że jeśli polska kadra wciąż będzie osiągać w Rimini tak dobre wyniki, jak w meczach z USA i Rosją, to kolejni zawodnicy sami będą napędzać swoje osiągi. Na to liczy Vital Heynen, który coraz częściej może decydować się na ruchy w stylu zmiany Semeniuka i Bednorza - będzie odkrywał kolejne karty i wskazywał, na kogo teraz najbardziej liczy. Ważne jednak, że trochę niezależnie od tego, czy kilku zawodników ma problemy w danym meczu, czy nie, to forma całej drużyny nie łamie się tak jak przeciwko Słowenii. I oby już się nie złamała.