Najpierw kłopoty, później demolka! Polacy pokonali Rosję i są liderem Ligi Narodów!

Polscy siatkarze pokonali Rosję 3:1 w meczu szóstej kolejki Ligi Narodów! Po pierwszym - przegranym do 21 - secie, w kolejnych zawodnicy Vitala Heynena nie dali żadnych szans swoim rywalom, wygrywając dwukrotnie do 19, a także do 14. Polacy, dla których aż 25 punktów zdobył Wilfredo Leon, zostali nowym liderem rozgrywek!

Po zwycięstwie Francji nad Japonią (3:2) i triumfie Brazylii nad Serbią (3:1), jasne było, że w starciu lidera (Rosji) z wiceliderem (Polską) tylko wygrana za trzy punkty dla jednej z tych drużyn pierwsze miejsce w tabeli Ligi Narodów.

Zobacz wideo Polscy siatkarze pokazali, jak wyglądają warunki w pokojach hotelowych w czasie Ligi Narodów

W pierwszego seta lepiej weszli Rosjanie, którzy na przerwę techniczną prowadzili różnicą trzech punktów (5:8). Później jednak z każdą kolejną piłką Polacy się rozkręcali. Zarówno w ataku, jak i na zagrywce. Z serwisu punktowali między innymi Muzaj, Leon czy Bieniek i wydawało się, że siatkarze Vitala Heynena zmierzają pewnie do wygranej w pierwszej partii (20:17). Potem jednak zdarzyło się coś, co na takim poziomie zdarza się bardzo rzadko. Lider Rosjan Maksim Michajłow na zagrywce bombardował Polaków, którzy nie byli w stanie skończyć żadnego ataku. Na kontrach z kolei świetnie spisywali się Dmitrij Wołkow i Jegor Kliuka, co spowodowało serię aż siedmiu punktów z rzędu dla reprezentacji Rosji, która wygrała tę partię do 21. 

Na drugiego seta Polacy wyszli ewidentnie rozdrażnieni przebiegiem końcówki poprzedniej partii. Mieli inicjatywę przez praktycznie całego seta. Od stanu 11:10 polscy siatkarze włączyli "tryb: odjazd" - w ataku byli niemal bezbłędni, a do tego dokładali punkty z zagrywki (trzy asy Leona, jeden Bieńka) oraz blokiem. Efekt? Set wygrany do 19. 

Vital Heynen podczas meczu Polska - USA w Lidze NarodówVital Heynen zdolny do wszystkiego. Daje do myślenia swoimi ruchami

W trzeciej partii także nie było większej historii. Od stanu 5:7 Polacy przy zagrywce Karola Kłosa zdobyli sześć punktów z rzędu i później ich dominacja w tym secie nie podlegała żadnej dyskusji. Prowadzili nawet różnicą ośmiu punktów (19:11). Wówczas Rosjanie za sprawą dobrze atakującego, lecz osamotnionego Michajłowa jeszcze wykonali ostatni zryw zmniejszając straty o połowę (20:16), ale polscy siatkarze bez trudu dowieźli kilkupunktową przewagę do końca, wygrywając 25:19. Na uwagę zasługiwał przede wszystkim efektowny powrót do gry Michała Kubiaka, który po kilku kiepskich setach w swoim wykonaniu na początek Ligi Narodów wreszcie wszedł na swój poziom - zarówno w ataku, jak i przyjęciu i obronie. Kapitan Polaków miał po dwóch setach meczu z Rosją skuteczność na poziomie 14% (1/7), później wzrosła ona do 40% (8/20).

W czwartym secie Polacy już upokorzyli Rosjan. Prowadzili najpierw 4:0, 8:2, następnie po serii sześciu punktów z rzędu aż 22:10, nie odpuszczając ani na moment. Ostatecznie polscy siatkarze zwyciężyli do 14, cały mecz 3:1 i zdobywając trzy punkty awansowali na pierwsze miejsce w tabeli Ligi Narodów! Kolejne mecze drużyny Vitala Heynena za trzy dni, a rywalami Polaków będą kolejno Bułgaria (środa), Holandia (czwartek) i Brazylia (piątek).

Więcej o: