Janusz mógłby walczyć o miejsce dla drugiego rozgrywającego, jeśli Vital Heynen zdecyduje się na taki wariant konstrukcji dwunastki zawodników, którą zabierze na mecze turnieju olimpijskiego do Tokio. Zawodnik do tej pory nie wziął jednak udziału w żadnym ze spotkań Ligi Narodów w Rimini.
Wszystko przez uraz odcinku szyjnego kręgosłupa, z którym zmaga się siatkarz. Kontuzja wykluczyła możliwość grania w kolejnych pięciu spotkaniach, a informacje z otoczenia polskiej kadry wskazywały, że nie wiadomo, jak długo może potrwać leczenie Janusza.
Teraz wyjaśniło się jednak, że 26-latek musi opuścić bańkę we Włoszech i wrócić do Polski i tu kontynuować walkę o jak najszybszy powrót do zdrowia. Polski Związek Piłki Siatkowej w sobotę rano poinformował, że za Janusza do Włoch przyleci Marcin Komenda.
Ta decyzja prawdopodobnie wykluczy Janusza z możliwości wyjazdu do Tokio, a da szansę walki o skład Komendzie, choć ten nie będzie miał wiele szans. Gdy dotrze do Włoch, będzie musiał przejść kwarantannę i dostępny do grania w meczach dla Vitala Heynena będzie dopiero na 12 czerwca. Wtedy zawodnicy będą już po pierwszych dziewięciu spotkaniach turnieju, a Komendzie pozostanie możliwość zagrania w jednym z pozostałych sześciu, a do tego oczywiście pomoc kadrze na treningach.
To druga sytuacja, gdy Vital Heynen przywraca do składu na Ligę Narodów jednego z odrzuconych wcześniej zawodników. Poprzednio tuż przed wylotem do Włoch powołał środkowego Norberta Hubera w miejsce jednego z członków sztabu. W sobotę Polacy bez Janusza i Komendy zmierzą się z Rosją. Początek spotkania o godzinie 16:00. Relacja na żywo na Sport.pl.