Polscy siatkarze rozbili Amerykanów i na chwilę zostali liderami Ligi Narodów

Reprezentacja Polski siatkarzy pokonała Amerykanów 3:0 (17, 26, 17) w piątej kolejce Ligi Narodów siatkarzy! Dzięki temu zwycięstwu Polacy na kilka godzin objęli prowadzenie w tabeli rozgrywek.

Po rozbiciu Australijczyków w czwartek, siatkarze Vitala Heynena dzień później nie dali szans Amerykanom, w barwach których po raz pierwszy w tej Lidze Narodów wystąpił ich gwiazdor - Matthew Anderson. Trener Polaków z kolei dał tego dnia szansę gry od początku Bartoszowi Bednorzowi, Aleksandrowi Śliwce czy Bartoszowi Kurkowi. 

Zobacz wideo Kamil Semeniuk zadebiutował w kadrze Heynena. "Trener się nie zawahał"

Wspomniany Anderson był jedynym zawodnikiem reprezentacji USA, który starał się trzymać grę w ataku tej drużyny. Niestety dla Amerykanów, było to zdecydowanie za mało na reprezentację Polski. Mimo że Bednorz, Śliwka i Kurek też w ataku nie brylowali, to jednak przy niezłej zagrywce, dobrej postawie środkowych (Bieńka i Kochanowskiego) oraz dużej liczbie błędów rywala, Polacy zdołali wygrać pierwszą partię do 17.

Jedynie w drugim secie na parkiecie trwała bardzo zażarta walka o zwycięstwo. Wszystko za sprawą niższej skuteczności polskiego ataku - bardzo duże problemy miał przede wszystkim Bednorz, którego w końcowej części seta i na resztę spotkania zastąpił Kamil Semeniuk, co było pierwszą taką zmianą (za gorzej spisującego się zawodnika) Vitala Heynena w tej Lidze Narodów. 

Vital Heynen w zabawny sposób odpowiedział Kamilowi Semeniukowi podczas przerwy w meczu Polska - AustraliaHit! Tak Vital Heynen rozmawia ze swoimi zawodnikami [WIDEO]

Walka punkt za punkt trwała do końca seta. Pierwsi piłkę setową mieli Amerykanie (23:24), jednak Anderson zepsuł zagrywkę. Chwilę później, przy stanie 25:24, piłkę w górze miał Bartosz Kurek, ale uderzył w aut. Jako że "do trzech razy sztuka", Kurek w kontrataku przy stanie 27:26 już się nie pomylił i Polacy mogli cieszyć się z prowadzenia 2:0 w setach.

Trzecia partia była kopią pierwszej. Polacy z Kamilem Semeniukiem na parkiecie (100 procent skuteczności w ataku!) znowu podnieśli poziom swojej gry i grający już bez Andersona Amerykanie w żaden sposób nie zdołali się im przeciwstawić. Polscy siatkarze ponownie zwyciężyli do 17, a w całym spotkaniu 3:0, dzięki czemu przynajmniej na chwilę awansowali na pierwsze miejsce w tabeli.

Po zwycięstwie Rosji nad Australią w wieczornym meczu drużyna Heynena spadła nad drugą pozycję w tabeli.

W sobotę o godzinie 16:00 polscy siatkarze zmierzą się z Rosją i będzie to bezpośrednie starcie o fotel lidera męskiej Ligi Narodów.

Więcej o: