"Byłem szalony, jak zawsze!" - show Heynena! Nie wiedział, że już jest "na żywo" [WIDEO]

Jakub Balcerski
Vital Heynen nie byłby sobą, gdyby po udanym meczu nie zrobił show przed dziennikarzami w mixed zonie. Jeszcze nie zadano mu pytania, a on już wypalił: "Patrzcie tu, bo jak przegramy dwa mecze, przyjdzie inny gość!"

Polacy wygrali z Serbią 3:1 (26:24, 25:19, 21:25, 25:15) w drugim spotkaniu tegorocznej edycji Ligi Narodów we włoskim Rimini. Od pierwszej chwili, gdy polscy dziennikarze w mixed zonie po spotkaniu zobaczyli Vitala Heynena musieli się spodziewać, że Belg, jak to ma w zwyczaju, po wygranym meczu zrobi tam show.

Zobacz wideo Polscy siatkarze pokazali, jak wyglądają warunki w pokojach hotelowych w czasie Ligi Narodów

Heynen zrobił show w mixed zonie. "Spójrzcie tutaj!"

I zrobił, a jakże. Nawet nie zaczekał na pytanie, bo zobaczył mikrofon i już zaczął komentować jego wygląd. - Widzę go i czuję się, jakbym miał powiedzieć: "Panie i Panowie, muszę Wam zaprezentować trenera kadry narodowej Polski. Proszę, spójrzcie tutaj! Spójrzcie tutaj, bo nigdy nie wiecie, kiedy kończy się jakaś historia i jak przegramy dwa kolejne mecze, przyjdzie inny gość! Dzięki" - śmiał się Heynen.

Rozmowę z Vitalem Heynenem i jego wystąpienie można zobaczyć od 8:39:

Po chwili wskazał oficerowi prasowemu FIVB, żeby tego wstępu nie publikować, ale najprawdopodobniej nie wiedział, że był już na żywo. - A, to dzień dobry wszystkim. Byłem szalony, jak zawsze, przepraszam! - skomentował w swoim stylu Belg. 

Wilfredo Leon świetnie prezentował się na zagrywce podczas meczu Polska - SerbiaTak dobrze Polacy nie zagrali od ponad 650 dni! Leon zagrywał, Serbowie nie mieli odpowiedzi

"Chcę zwycięstw, ale w dobrym stylu, grze lepszej od przeciwnika"

A co mówił o meczu i dyspozycji polskich siatkarzy? - Mamy osiemnastu świetnych zawodników. W piątek mieliśmy sześciu zawodników, w sobotę na boisku pojawiła się kolejna szóstka, więc jestem szczęśliwy, że wygrywamy dwa spotkania, mając w grze dwunastu innych siatkarzy. Czy jestem usatysfakcjonowany? Nie! Ale gdybym był i to na prawie dwa miesiące przed startem igrzysk olimpijskich, uznałbym to za zły sygnał. Mamy wiele pracy, jak zwykle było trochę plusów i minusów - wskazał Heynen. 

Mistrzostwa Europy siatkarz. Wilfredo LeonBomba za bombą! Leon był nie do zatrzymania. Polacy wygrywają drugi mecz w Lidze Narodów

- Na boisku przeciwko Serbii było połączenie młodości z doświadczeniem. Wstawiłem Hubera i Semeniuka, którzy grali w kadrze mało lub w ogóle z Kurkiem, czy Drzyzgą, którzy tych meczów mają już za sobą wiele. Dlatego jestem zadowolony z wygranej, ale moim celem tutaj nie jest tylko wygrywać. Chcę zwycięstw, ale w dobrym stylu, grze lepszej od przeciwnika. O tym rozmawialiśmy po pierwszym spotkaniu, a także dzisiaj i o to będziemy walczyć przez kolejne cztery-pięć tygodni - opisał Vital Heynen.

Heynen opisał swój dzień w bańce. Uwielbia chodzić na plażę. "Jestem tam pięć razy dziennie i już zrobiłem sobie własną strefę"

Belg opisał także swoje uczucia po spędzeniu kilku dni w bańce Ligi Narodów w Cervii, gdzie zamieszkali polscy siatkarze. - Czuję się dobrze. Czemu? Bo pięć minut od hotelu mam piękną plażę, na którą mogę się przespacerować i nie mieć z tym żadnych problemów. Chodzę tam pięć razy dziennie i już zrobiłem sobie własną strefę. Z okna hotelu widzielibyście mnie wędrującego ciągle w górę i w dół. To robię cały dzień, a potem wracam do pokoju i pracuję. Jedzenie jest smaczne, ludzie mili i mamy chyba tylko pozytywne sprawy na głowie. Czekam, aż przyjdą te negatywne, ale chyba się nie spieszą i to dobrze - ocenił szkoleniowiec. 

Polska, siatkówka, reprezentacja, HeynenTabela Ligi Narodów po meczu Polski z Serbią. Zespół Heynena pewnym liderem

Kolejny mecz w Lidze Narodów polscy siatkarze rozegrają w niedzielę, 30 maja przeciwko Słowenii. Po nim będą mieli trzy dni przerwy, a do gry wrócą siatkarki. Początek spotkania o 19:30. Relacja na żywo na Sport.pl.

Więcej o: