Zaczęło się pięknie, ale mistrzynie świata i Europy pokazały Polkom miejsce w szeregu

Reprezentacja Polski siatkarek tylko w pierwszym secie zagrała dobrze w meczu z Serbią w 2. kolejce Ligi Narodów. Potem wyraźnie lepsze były grające w rezerwowym składzie mistrzynie Europy i świata i wygrały w Rimini 3:1.

Siatkarki reprezentacji Polski nie miały dobrych wspomnień ze starć przeciwko Serbkom. Cztery ostatnie spotkania kończyły się zwycięstwami środowych rywalek. Do ostatniego takiego przypadku doszło podczas kwalifikacji do turnieju olimpijskiego w sierpniu 2019 roku (1:3).

Zobacz wideo Polscy siatkarze pokazali, jak wyglądają warunki w pokojach hotelowych w czasie Ligi Narodów

Polska, siatkówka, reprezentacja, HeynenHeynen: Jeśli w ciągu miesiąca coś wydarzy się na linii Polska - Iran, będzie to błąd FIVB

Pierwsze punkty w Lidze Narodów Czyrniańskiej

Podopieczne Jacka Nawrockiego dość ospale zaczęły środowy pojedynek. Rywalki, które w Rimini grają w mocno mniej doświadczonym składem, bo najlepsze zawodniczki trenują w Belgradzie, po serii czterech punktów z rzędu prowadziły 5:4. I tak naprawdę dopiero wtedy zaczęły dobrze grać Polki. Skuteczne były nasze najczęściej atakujące zawodniczki: Magdalena Stysiak i Malwina Smarzek. Nie mogła za to skończyć punktem swoich ataków środkowa Agnieszka Kąkolewska.

Polki miały zdecydowanie lepsze perfekcyjne przyjęcie (po drugiej przerwie technicznej 73 proc. do 23. proc). Dopiero jednak w końcówce udało im się wypracować przewagę. W niej swoje dwa pierwsze punkty w Lidze Narodów zdobyła zaledwie 17-letnia Martyna Czyrniańska. Po jej skutecznym ataku było 23:19.

Fatalne przyjęcie Polek

W drugim secie Polki miały olbrzymie problemy w każdym elemencie siatkówki. Zupełnie nie radziły sobie przede wszystkim w przyjęciu zagrywki. Serbki wreszcie dobrze serwowały i dało im to efekt. A zespół Nawrockiego nie był też już skuteczny w ofensywie. Nie pomagały czasy brane przez polskiego szkoleniowca.

- Musimy być dużo bardziej aktywni w obronie i uważać na zagrywki Serbek - mówił trener Nawrocki. Jego słowa niewiele jednak dały, bo Polki wciąż zawodziły w przyjęciu przez cały ten set. Nie pomagały też zmiany personalne. A Serbki były w odwrocie. Przestały już popełniać sporo prostych błędów i imponowały skutecznością. Już na drugiej przerwie technicznej prowadziły aż 16:8!

Nawrocki zmieniał rozgrywające

Od początku trzeciego seta trener Jacek Nawrocki zdecydował się zostawić na parkiecie rezerwową rozgrywającą Martynę Łazowską. Niestety decyzja ta nie poprawiła jakości w grze Polek. Łazowska często próbowała wystawiać na lewe skrzydło, ale tam zupełnie nie mogła się przebić Zuzanna Górecka. Przyjmująca szybko została zastąpiona przez Monikę Fedusio. Długo nie pograła też rozgrywająca Grot Budowlanych Łódź, która opuściła parkiet, jak Polki przegrywały aż 8:16. Niesamowicie w tym momencie wyglądała statystyka bloków - aż dziesięć rywalek i dwa biało-czerwonych.

- Sam entuzjazm nie wystarczy. Nie mamy nic, żadnego punktu zaczepienia w naszej grze. Popełniamy zbyt dużo błędów - mówiła była polska siatkarka Natalia Bamber-Laskowska, komentująca mecz w TVP Sport. Cały czas zawodziły liderki: Smarzek oraz Stysiak, które zupełnie nie przypominały tych skutecznych zawodniczek z pierwszego seta.

Nieudana pogoń Polek

Ostatnia partia zaczęła się fatalnie dla Polek. Pierwszy punkt zdobyły dopiero, jak rywalki miały ich aż pięć. Świetnie grające Serbki prowadziły już 15:8 i wydawało się, że znów łatwo wygrają. Podopieczne Jacka Nawrockiego potrafiły jednak wykrzesać swoją ostatnią energię i wróciły do gry. Zmniejszyły straty nawet do dwóch punktów, ale rywalki nie pozwoliły już im na więcej.

- Nie był odpowiedni mental w tym meczu naszego zespołu. Pierwszy set był poprawny, a potem drużyna poszła w dół. Ubolewamy nad tym, bo wszyscy obstawiali inny wynik - przyznała Katarzyna Skowrońska-Dolata w studiu TVP Sport.

W czwartek reprezentacja Polski w trzecim meczu Ligi Narodów zagra z Turcją. Początek meczu o godz. 18.

Polska - Czechy w siatkówce kobietPolskie siatkarki stanęły od drugiego seta. Serbki wyraźnie lepsze [ZAPIS RELACJI]

Polska - Serbia 1:3 (25:20, 17:25, 16:25, 21:25)

Polska: Nowicka, Smarzek, Kąkolewska, Efimienko-Młotkowska, Stysiak, Górecka, Stenzel (libero) oraz Czyrniańska, Łazowska, Łukasik, Fedusio, Alagierska, Jagła (libero).

Inne środowe wyniki Ligi Narodów:

  • Holandia - Niemcy 2:3,
  • Tajlandia - Korea Południowa 1:3,
  • Belgia - Rosja 2:3,
  • Chiny - Japonia 0:3,
  • Brazylia - Dominikana 3:0,
  • Turcja - Włochy 3:0.
Więcej o: