Drugie zwycięstwo Polek! Casting na rozgrywającą, zgubiony but i ustrzelony tablet

Jakub Balcerski
W sobotę w czterech, a w niedzielę w pięciu setach Polki wygrały w Łodzi pierwsze sparingi tego sezonu z reprezentacją Bułgarii. Towarzyskie spotkania miały być głównie sprawdzianem dla rozgrywających, ale pokazały także dobrą dyspozycję Malwiny Smarzek, czy Martyny Grajber. A trener Nawrocki mówił, że teraz patrzył głównie na indywidualności.

Polskie siatkarki ten sezon dzielą na dwie części: Ligę Narodów i mistrzostw Europy. Rozgrywki zarządzane przez FIVB, podczas których zamkną się na prawie miesiąc w jednym hotelu i każdego dnia będą funkcjonować w systemie trening-mecz, mają być jednak osobnym celem. Polska kadra myśli o czołowych pozycjach w rozgrywkach, a jej liderka - Malwina Smarzek twierdzi, że mogłyby nawet myśleć o zwycięstwie. 

Zobacz wideo Kamil Semeniuk zadebiutował w kadrze Heynena. "Trener się nie zawahał"

Nawrocki urządził Polkom casting na rozgrywającą. Ktoś musi zastąpić Wołosz

Do Ligi Narodów miały przygotować Polki dwa mecze sparingowe z Bułgarią w Łodzi. Jacek Nawrocki na pierwsze zgrupowanie tego sezonu reprezentacyjnego zarządził casting na rozgrywającą. Na zgrupowanie przyjechało aż pięć rozgrywających, ale nie było zwyciężczyni Ligi Mistrzów i mistrzyni Włoch z Imoco Volley Conegliano, Joanny Wołosz, która może dołączyć do zespołu na mistrzostwa Europy.

Nawrocki do Szczyrku zabrał Julię Nowicką, Ewelinę Polak, Katarzynę Wenerską, Martę Krajewską i Martynę Łazowską. Na Ligę Narodów pozostawił trzy - Nowicką, Krajewską i Łazowską. Przeciwko Bułgarkom Nawrocki w sobotę sprawdził przede wszystkim Krajewską, a dzień później Nowicką i wprowadzaną na boisko Łazowską.

Polska, siatkówka, reprezentacja, HeynenVital Heynen tłumaczy, dlaczego odrzucił trzech mistrzów świata. Odsłonił kulisy kadry

Wydaje się, że nieco lepiej od pozostałych wypadła Krajewska. - Pierwsze wnioski potwierdzają, że to nasze szybkie granie będzie przynosiło efekty. Niektóre dziewczyny przyjechały bardzo późno, ja praktycznie ostatnia i miałam tylko dwa treningi z tą rozgrywającą - wskazała Sport.pl po pierwszym spotkaniu Malwina Smarzek. Atakująca zdobyła w nim aż trzydzieści punktów i powtarzała, że kluczowe dla reprezentacji w następnych tygodniach będzie zgranie. Dodawała też, że dla wielu z zawodniczek to pierwsze występy dla reprezentacji - Nawet jeśli to sparingi, one i tak zaczerpnęły sporo doświadczenia, zmierzyły się z presją gry na takim poziomie - tłumaczyła Smarzek. 

Zgubiony but Krajewskiej i ustrzelony tablet Góreckiej

W ciekawsze wydarzenia obfitowało pierwsze spotkanie i nie chodzi tylko o sprawy stricte boiskowe. Przy akcji kończącej przegranego przez Polki drugiego seta sobotniego spotkania, rozgrywająca Marta Krajewska zgubiła but. Zawodniczka stała chwilę poza boiskiem, ale gra nie została przerwana. But leżał na środku boiska, Bułgarki wygrały tę partię 31:29, a Polki wskazywały sędziom, że może trzeba było podjąć inną decyzję. 

Pod koniec kolejnego seta ciekawa sytuacja dotyczyła drużyny Bułgarek, a konkretnie jej trenera, Iwana Petkowa. Jeden z ataków Zuzanny Góreckiej trafił bowiem dokładnie w jego podkładkę, na której miał tablet pokazujący mu zapis z kamery zamontowanej na jednej z trybun łódzkiej Sport Areny. Urządzenie spadło z podkładki na parkiet z dużą siłą i się wyłączyło. Próbował je później uruchomić jeszcze asystent Petewa, ale nie potrafił i szkoleniowiec do końca meczu musiał polegać tylko na swojej perspektywie obserwowania spotkania. Dzień później tablet na szczęście już działał.

Polska, siatkówka, reprezentacja, HeynenIgnaczak analizuje powołania Heynena i krytykuje działaczy: Wielka niesprawiedliwość

Sparingi w Łodzi wygrane. Przeciwko Bułgarkom imponował blok, Smarzek i Stysiak

W sobotę Polki (skład Łukasik, Smarzek, Krajewska, Alagierska, Efimienko-Młotkowska, Górecka, Stenzel) wygrały 3:1 (25:22, 28:30, 25:19, 25:22). Poza dobrą formą Smarzek i nieźle zdanym sprawdzianem przez Krajewską mógł imponować także element bloku. Polki miały ich aż 21 - sześć Smarzek i po cztery Klaudii Alagierskiej, Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej i Martyny Łukasik. Optymizmem nie napawała jednak gra Zuzanny Góreckiej, od której lepiej prezentowała się wprowadzona na boisko po zmianach Olivia Różański. 

W niedzielę (skład Grajber, Stysiak, Nowicka, Kąkolewska, Gryka, Fedusio, Stenzel) było 3:2 (25:23, 23:25, 25:22, 20:25, 15:12). Imponowała siła ataku Magdaleny Stysiak, ale i świetna gra w obronie Martyny Grajber. Czasem do jej poziomu zbliżała się także Monika Fedusio. Na rozegraniu brakowało pewności, choć Nowicka i Łazowska potrafiły ułożyć grę swojego zespołu. Docenić należy także debiut zaledwie 17-letniej Martyny Czyrniańskiej. 

Smarzek mówi, że Polki "jadą wygrać wszystko", Nawrocki wyciąga pierwsze wnioski

Nawrocki sprawdził wszystkie zawodniczki, które ma do dyspozycji przed Ligą Narodów. Po trzech dniach wolnego i kilku treningach w Łodzi kadra wyleci do Włoch, żeby zamknąć się w Rimini na blisko miesiąc, w którego trakcie zagra w minimum piętnastu meczach LN. Tam Polki przy nieco słabszych składach najgroźniejszych rywalek mogłyby się pokusić o niezły wynik. - Jedziemy tam wygrać - mówi otwarcie Malwina Smarzek. - Niektórzy mówią, żeby się wstrzymać i nie przesadzać, ale ja nie chcę. Właśnie po to trenujemy i tam wyjeżdżamy, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik - wskazała atakująca. 

Polska, siatkówka, reprezentacja, HeynenDrugi spacer polskich siatkarzy przez cztery sety z Belgią. Debiut Semeniuka i pewne zwycięstwo

Jakie wnioski po pierwszych meczach ma Jacek Nawrocki? - Za nami trudne tygodnie ciężkiej motorycznej, fizycznej pracy. Nie było to łatwe granie. Patrzymy na to wszystko nie poprzez konstelacje, konkretne ustawienia zawodniczek, tylko indywidualnie. Czas na zgranie drużyny jeszcze przyjdzie. [...] To nie jest już jakaś budowa tej drużyny, bo trzon jest utrzymany. My mamy te zawodniczki, które grały w poprzednich sezonach. Z jednej strony walczymy o rozwój tej reprezentacji, ale także następuje stabilizacja jej formy - mówił nam szkoleniowiec.