Jastrzębski Węgiel odzyskał mistrzostwo Polski po 17 latach! ZAKSA pokonana!

Wielka sensacja w PlusLidze. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla po siedemnastu latach zdobyli drugie w historii klubu mistrzostwo Polski. W drugim meczu pokonali u siebie ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle dotychczas wiedziała, jak wychodzić z beznadziejnych sytuacji. Korzystała z tego, gdy wcześniej w tym sezonie wygrywała rywalizacje w Lidze Mistrzów z Cucine Lube Civitanova i Zenitem Kazań w złotych setach. Teraz jednak znalazła się jednak w prawdopodobnie najtrudniejszej - pierwszy mecz finału PlusLigi 3:1 wygrał Jastrzębski Węgiel i był o jedno zwycięstwo od sięgnięcia po złoty medal.

Zobacz wideo PlusLiga. ZAKSA zagra o złoto. "Była w nas sportowa złość"

Wilfredo LeonWilfredo Leon emocjonalnie skomentował zwolnienie Heynena. "Jeszcze coś razem wygramy"

Znów świetna zmiana Buckiego

Z drugiej strony jastrzębianie mieli do udźwignięcia ciężar ogromnej szansy, jaka im się trafia. W finale PlusLigi byli pierwszy raz od jedenastu lat, a od tego czasu nie zdobyli żadnego trofeum. Byli trzecią drużyną Ligi Mistrzów, czterokrotnie przegrywali finał Pucharu Polski i raz finał Klubowych Mistrzostw Świata. A teraz podobnie jak w 2007 i 2010 roku wygrali pierwszy mecz finału rywalizacji o mistrzostwo kraju. Wtedy jednak złoto zgarniali rywale, a teraz miało być inaczej - pisał Jakub Balcerski, dziennikarz sport.pl.

Pierwszy set do znudzenia przypominał ten ze środowego pojedynku. Jastrzębianie znów mieli olbrzymi problem w ataku. Tym razem nie w drugim, a już w pierwszym secie zdjęty został beznadziejnie dysponowany Marokańczyk Mohamed Al Hachdadi, który atakował z 14-proc. skutecznością. Zupełnie nie mógł przebić się skrzydłem też przyjmujący Tomasz Fornal. W efekcie ZAKSA od początku dyktowała warunki gry i prowadziła 13:7, 18:11. W końcówce gospodarze potrafili odrobić część strat, bo goście też zaczęli mieć problem ze skutecznością. Łukasz Kaczmarek w tej partii miał 14 proc., a Aleksander Śliwka - 29 proc.

Bohaterem drugiego seta był Jakub Bucki. Ten 32-letni atakujący zrobił olbrzymią różnicę w polu serwisowym i w ataku. Najpierw po jego trzech znakomitych zagrywkach gospodarze wyszli na prowadzenie 11:10. A potem ten zawodnik popisał się jeszcze lepszą serią. Wszedł na zagrywkę, gdy Jastrzębski prowadził 19:17, a zszedł, gdy było 23:17! W końcówce błysnął Tomasz Fornal, który najpierw popisał się pięknym, technicznym atakiem w kontrze, a potem zaserwował asa!

ZAKSA nie wyszła z opresji

W trzecim secie, wydawało się, że ZAKSA wyjdzie z dużej opresji. Przegrywała już 18:21. Po chwili świetnie zaserwował Benjamin Toniutti, a potem pomylił się Bucki i było 22:22. Za chwilę przy wyniku 23:23 Kaczmarek zatrzymał Buckiego i goście przez chwilę cieszyli się z piłki setowej. Niestety dla nich, sędziowie po powtórce wideo, zauważyli dotknięcie taśmy przez Kamila Semeniuka. Po chwili jednak kapitalnie zaserwował Kaczmarek i ZAKSA prowadziła 25:24! Ten sam zawodnik pomylił się z zagrywki, a w kolejnej akcji nie trafił w ataku w boisko Semeniuk. Drugą piłkę setową gospodarze już wykorzystali. Świetnie zaserwował Jurij Gladyr, a przechodzącą piłkę pewnie skończył Łukasz Wiśniewski. Warto też odnotować, że kapitalną zmianę dał też przyjmujący Rafał Szymura, który atakował w meczu z 73 proc. skutecznością.

W efekcie ZAKSA była w arcytrudnej sytuacji. Musiała wygrać dwa sety z rzędy, by zostać w grze o mistrzostwo Polski. Znów jednak popełniła błędy z poprzednich partii i nie potrafiła utrzymać wypracowanej przewagi. Prowadziła już 16:13 i zupełnie stanęła. Za chwilę zablokowani zostali Kaczmarek i Śliwka, był remis i doszło do emocjonującej końcówki. Przy stanie 21:21 bohater meczu, wybrany MVP Jakub Bucki świetnie zaatakował, a po chwili Semeniuk nadział się na blok. Gospodarze wykorzystali szansę, a tytuł mistrzowski dał im skuteczny atak ze środka Gladyra.

Jastrzębski Wegiel powtórzył największy sukces w swojej historii z 2004 roku, gdy po raz pierwszy zdobywał mistrzostwo Polski. Pokonał ligowego hegemona i sprawił,  że nastroje w Zaksie przed finałem Ligi Mistrzów mogą zrobić się bardzo nerwowe.

Za grę Trefla w nowym sezonie w dużej mierze odpowiadać będzie Marcin JanuszOdejście Marcina Janusza uruchomi efekt domina w najlepszych klubach PlusLigi

Jastrzębski Węgiel - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 26:24)

Stan rywalizacji: 2:0 i mistrzostwo dla Jastrzębskiego

Jastrzębski: Kampa 1, Al Hachdadi 1, Gladyr 12, Wiśniewski 7, Fornal 16, Louati 4, Popiwczak (libero) oraz Szymura 14, Bucki 15, Tervaportti.

ZAKSA: Toniutti 1, Kaczmarek 19, Kochanowski 11, Smith 1, Śliwka 17, Semeniuk 13, Zatorski (libero) oraz Rejno 3, Kluth, Depowski.

MVP: Jakub Bucki.