Heynen, Leon i Muzaj nie zagrają w finale Ligi Mistrzów z ZAKSĄ!

Siatkarze Itas Trentino zagrają 1 maja w Weronie w wielkim finale Ligi Mistrzów siatkarzy z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. I to mimo porażki w rewanżowym meczu 2:3 z Sir Safety Conad Perugią z Wilfredo Leonem i Maciejem Muzajem w składzie.
Radość siatkarzy Trentino
Screen TrentinoVolley

Gospodarze byli w bardzo trudnej sytuacji. Po porażce w pierwszym, wyjazdowym meczu 0:3, by awansować do finału i zagrać z ZAKSĄ, Perugia musiała wygrać 3:0 lub 3:1, a potem jeszcze w dodatku złotego seta. I przez długi okres czasu ten plan udawało się realizować, m.in. dzięki znakomitej postawie w ataku Leona.

Zobacz wideo "To nie jest łatwe, żeby wrócić po covidzie i grać mecze co trzy dni"

Kapitalne serwisy Gianneliego

Podopieczni trenera reprezentacji Polski -  Vitala Heynena wygrali dwa pierwsze sety (25:22 i aż 25:17). W trzeciej partii wszystko zmierzało do "złotego seta". Gospodarze wygrywali 18:15 i wtedy nastąpił kluczowy moment spotkania. Goście zdobyli cztery punkty z rzędu, a potem w emocjonującej końcówce okazali się lepsi i wrócili do gry.

Drugi kluczowy moment i zdecydowanie ważniejszy nastąpił w czwartej partii. Przy stanie 7:7 na zagrywce stanął świetny rozgrywający Simone Giannelli. Zszedł z pola serwisowego, jak jego zespół prowadził aż 13:7. W tym secie całkowicie rozregulował się znakomicie wcześniej grający Leon.

To jednak on dał drugie życie swojej ekipie. Po jego dobrych serwisach i skończonych kontrach przez kolegów, Perugia zbliżyła się na 15:18. Na więcej rywale już jednak nie pozwolili i wygrali seta 25:17.

Tie-break był już grany na tzw. chodzonego. Bardziej chciało się gospodarzom i wygrali 15:6 już bez Leona (21 punktów, najwięcej ze wszystkich zawodników) w składzie, a z Maciejem Muzajem, który skutecznie skończył kilka ataków. Mecz trwał dwie godziny i osiem minut.

Itas Treninto w finale Ligi Mistrzów zagra po raz pierwszy od pięciu lat. W sezonie 2015/2016 przegrało po pasjonującym meczu 2:3 w Krakowie z Zenitem Kazań. Włosi trzy razy z rzędu w latach 2009-2011 wygrywali te rozgrywki.

Sir Safety Conad Perugia - Itas Trentino 3:2 (25:22, 25:17, 23:25, 17:25, 15:6).

Perugia: Travica (1), Ter Horst (15), Ricci (7), Sole (11), Leon (21), Płotnycki (14), Colaci (libero) oraz Muzaj (5), Russo (3), Vernon-Evans, Zimmermann. Piccinelli (libero).

Trentino: Giannelli (2), Abdel-Aziz (17), Podrascanin (5), Lisinac (8), Lucarelli (11), Michieletto (9), Rossini (libero) oraz Argenta (2), Sosa (1), Kooy, Sperotto, Cortesia, De Angelis (libero).

Pierwszy mecz: 0:3 i awans Itas Trentino.

Więcej o: