Tak wyglądał zwycięski punkt ZAKSY. Piłka jeszcze w górze i wybuch radości! [WIDEO]

Osiem. Tyle piłek obronił Zenit Kazań w trakcie czwartego seta, tie-breaku oraz złotego seta. Ostatecznie po dziewiątej próbie ZAKSA złamała swojego rywala i awansowała do finału Ligi Mistrzów po raz pierwszy w swojej historii.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle stała się trzecim polskim zespołem w historii, który zagra w finale siatkarskiej Ligi Mistrzów. Odpowiednio w sezonie 2011/2012 PGE Skra Bełchatów i sezonie 2014/2015 Asseco Resovia Rzeszów musiały uznać wyższość Zenitu Kazań. Zespół z Bełchatowa wtedy przegrał po tie-breaku 2:3, natomiast Resovia odniosła porażkę 0:3.

Zobacz wideo "To nie jest łatwe, żeby wrócić po covidzie i grać mecze co trzy dni"

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w finale Ligi Mistrzów. Wielka radość zespołu po końcowym gwizdku

Przy stanie 14:13 w złotym secie o czas poprosił trener ZAKSY, Nikola Grbić. Tuż po nim serwował Maxim Michajłow, który zagrywką trafił w Pawła Zatorskiego. Piłkę na lewy atak dostał Aleksander Śliwka, który trafił nią libero drużyny z Kazania, Valentina Gołubewa. Piłka poleciała w stronę ławki rezerwowych ZAKSY, ale ostatecznie Fiodor Woronkow nie zdołał jej odbić.

Po tej akcji ZAKSA mogła się cieszyć ze swojego pierwszego awansu do finału Ligi Mistrzów, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą dwumeczu między Sir Safety Perugią i Trentino Volley. W barwach Perugii występuje dwóch Polaków: Maciej Muzaj oraz Wilfredo Leon. Trenerem tego zespołu jest Vital Heynen, który również odpowiada za wyniki siatkarskiej reprezentacji Polski.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle za awans do finału siatkarskiej Ligi Mistrzów otrzyma co najmniej 250 tysięcy euro. Z kolei za wygraną w dwumeczu z Zenitem otrzymała wyłącznie 20 tysięcy euro, o czym informowaliśmy na Sport.pl.

Więcej o: