Bohater ZAKSY namiesza w planach Heynena? "W innej reprezentacji miałby miejsce od razu"

Jakub Balcerski
Kamil Semeniuk w meczu z Zenitem Kazań znów stał się bohaterem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Czy może stać się pierwszoplanową postacią w reprezentacji Polski Vitala Heynena? Pomimo tak dobrej gry będzie mu trudno. - Prędzej czy później dostanie szansę, choć w innej reprezentacji pewnie znalazłby sobie miejsce od razu. Musi pokazać jeszcze sporo dobrego grania, żeby zadomowić się w kadrze mistrzów świata - wskazuje w rozmowie ze Sport.pl Paweł Zagumny, były rozgrywający ZAKSY i reprezentacji Polski.

Jakub Balcerski: ZAKSA pokonała Zenit 3:2 w półfinale Ligi Mistrzów i jest o krok od awansu do finału rozgrywek. Jak pan odbiera to, co wydarzyło się w Kazaniu?

Paweł Zagumny (były rozgrywający reprezentacji Polski i ZAKSY): To na razie połowiczny sukces, bo trzeba wygrać jeszcze drugi mecz. Ale też wielki wyczyn, bo Zenit miał w górze pięć piłek meczowych, które ZAKSA obroniła. Kuba Kochanowski świetnie zablokował atak Wolwicza przy jednej z nich, później wszystko się zaczęło odwracać. Widać było, że to twardy i trudny mecz. ZAKSA miała jeszcze w nogach finał Pucharu Polski, ale po tym, co zrobili możemy się o nich wypowiadać praktycznie tylko w superlatywach. Nie ustrzegli się błędów na początku meczu i widać było, że są trochę zmęczeni, ale później weszli w swój rytm, a teraz można się cieszyć i gratulować im zwycięstwa.

Zobacz wideo "To nie jest łatwe, żeby wrócić po covidzie i grać mecze co trzy dni"

Te błędy i pierwsze przegrane dwa sety mogą być powodem do obaw czy były tylko efektem zmęczenia po turnieju finałowym Pucharu Polski w Krakowie?

Na tym etapie tak jest: jedna drużyna lepiej wejdzie w mecz, druga wtedy gra gorzej i dopiero później to się może wyrównać. Siatkówka to jest gra błędów i na każdym poziomie to się zdarza. ZAKSIE na początku brakowało świeżości, ale od połowy drugiego seta grała już na wysokim poziomie.

Gdy ZAKSA odrabiała straty, ciągnął ją przede wszystkim Kamil Semeniuk, który w całym meczu zdobył 27 punktów i ze skuteczności na poziomie 30 procent potrafił zrobić 60-70. Znów pokazał, ile znaczy dla klubu?

Semeniuk przez cały sezon pokazuje, że nie dostaje tego miejsca w szóstce trenera Grbicia na wyrost. Wywalczył to swoją pracą i świetną grą. Nic nie dostał za darmo, jako wychowanek przebił się do pierwszej drużyny i teraz wykorzystuje swój moment. Wkomponował się do tego zespołu idealnie.

Zenit KAZAN vs Grupa Azoty KĘDZIERZYN KOŹLE"Potrzebuję respiratora"! Polski Rocky Balboa wstał z desek i znokautował strasznego Ivana Drago

Przyjęcie reprezentacji Polski to mocno obsadzona pozycja, ale Kamil Semeniuk takimi meczami pokazuje, że może wejść na poziom Wilfredo Leona i Michała Kubiaka?

Na razie obserwujemy Kamila przez pierwszy sezon gry na takim poziomie. Vital Heynen ma do wyboru wielu zawodników na tej pozycji i mimo dobrego poziomu u Kamila jeszcze nie będzie pierwszym wyborem na igrzyska. Wszystko przed nim, być może przekona trenera, który zaryzykuje i pominie w wyborach któregoś ze starszych, bardziej doświadczonych zawodników. Ale jeśli będzie zdrowy i dalej będzie tak grał w klubie to prędzej czy później dostanie szanse w kadrze. Za wcześnie, żeby wystawiać mu wielką laurkę, bo to może odbić się na samym Kamilu. Żeby wejść do reprezentacji mistrzów świata, nie wystarczy te kilka dobrych meczów w lidze czy w Lidze Mistrzów. W innej reprezentacji pewnie znalazłby sobie miejsce od razu, ale tutaj zwłaszcza na tej pozycji musi jeszcze pokazać sporo dobrego grania, żeby się tam zadomowić.

Świetny blok Kochanowskiego (po lewej) odwrócił losy meczu ZAKSY z Zenitem. Władimir Alekno (po prawej) kilka razy tylko pokiwał z uznaniem głowąAlekno nie mógł uwierzyć! To miał być "The Last Dance", a może być upadek cara

Jakie szanse będzie miał Zenit, żeby odwrócić losy dwumeczu po rewanżu w Polsce?

Dalej twierdzę, że to 50 na 50. Inna hala ma znaczenie, co świetnie pokazał dwumecz Modeny z Perugią, gdzie najpierw udało im się wygrać w trzech setach, a potem drużyna Heynena i Leona wygrała rewanż oraz złoty set. ZAKSA musi się pilnować. Ma handicap, bo porażka w tie-breaku nie oznaczałaby końca szans na awans. To i tak nie będzie spacerek. Mecz w Kazaniu mógł się skończyć wynikiem 3:0 dla Zenita i nikt nie miałby pretensji, bo przez dwa i pół seta ZAKSA grała słabiej. Szykowalibyśmy się na trudny rewanż. Teraz muszą być uważni i grać jakby to wciąż był pierwszy mecz. Inny wynik nie da im awansu, albo stworzy spory problem.

Zenit KAZAN vs Grupa Azoty KĘDZIERZYN KOŹLERosjanie nie dowierzają. Media znalazły też bohatera: Nie do zatrzymania

Pokonali Cucine Lube Civitanova w ćwierćfinale, teraz pierwszy mecz półfinałowy z Zenitem, a w finale mogliby zagrać z Trentino lub Perugią, chociaż bliżej awansu są ci pierwsi. Chyba można powiedzieć, że ZAKSA może być postrzegana jako faworyt do zwycięstwa w Lidze Mistrzów w tym sezonie, zgodzi się pan?

Po pokonaniu Lube i możliwym przejściu Zenita na pewno byłaby stawiana w roli faworyta. Może nie stuprocentowego, ale na pewno z przewagą nad rywalem. W drugiej parze też jest ciekawie, bo zastanawiam się, jak Perugia zareaguje na to 0:3. W podobny sposób przegrali przecież w poprzedniej fazie z Modeną i teraz znów muszą odrabiać straty. ZAKSA swoją grą przez cały sezon pokazuje, że stać ją na wygranie Ligi Mistrzów, a to byłby już niesamowity sukces.

Więcej o: