ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Zenit Kazań po wspaniałym meczu. Mistrzowie Polski przegrywali już 0:2 w setach, a w trzeciej partii Zenit prowadził 24:22. ZAKSA zdołała jednak odwrócić losy meczu i doprowadzić do tie-breaka, w którym okazała się lepsza i ostatecznie wygrała 3:2.
Rosyjscy dziennikarze chwalą ZAKSĘ i tłumaczą Zenita
Rosyjskie media zwracają uwagę, że to właśnie końcówka trzeciego seta zadecydowała o triumfie polskiego zespołu. – Zenit Kazań przegrał z ZAKSĄ w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów prowadząc 2:0 i mają dwie piłki meczowe – tak krótką notkę po meczu zatytułował portal "sport24.ru". – W trzecim secie Zenit miał dwie piłki meczowe, ale błędy Aleksandra Butki na serwisie i Walentina Gołubiewa w przyjęciu pomogły gościom wrócić do meczu – twierdzą dziennikarze sportbox.ru.
Rosyjskie media doceniają jednak klasę ZAKSY, zwłaszcza Kamila Semeniuka. – Najlepszym zawodnikiem spotkania był Kamil Semeniuk. Skrzydłowy polskiej drużyny zdobył 27 punktów, był nie do zatrzymania – zauważa sportbox.ru. – Semeniuk był nie do zatrzymania w czwartym secie. Jeden as serwisowy, osiem ataków, z czego sześć skończonych. Polacy przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę przy serwisie Śliwki. Atakujący Zenita z trudem zdobywali kolejne punkty i przegrywali z blokiem – pisze sport.business-gazeta.ru.
– Trzeba przyznać, że Polacy grali z większą pewnością siebie, nie złamali się po przegraniu dwóch setów. ZAKSA osiągnęła zasłużone zwycięstwo – napisał tatar-inform.ru. Dziennikarze portalu pokusili się jednak również o usprawiedliwienie porażki Zenita. – Głównym problemem gospodarzy był brak rytmu meczowego. Zenit nie zagrał od 6 marca, a trenował tylko przez 12 dni. W tym czasie ZAKSA zagrała trzy mecze pokonując Jastrzębski Węgiel w finale Pucharu Polski – napisano. Natomiast w opisie przebiegu meczu czytamy, że w trzecim secie "gospodarze byli częściej na prowadzeniu, ale szczęście uśmiechnęło się do Polaków".
Rewanż pomiędzy ZAKSĄ a Zenitem odbędzie się w środę, 24 marca w Kędzierzynie-Koźlu.W drugim półfinale Itas Trentino pewnie pokonało Sir Safety Perugia 3:0.