Zespół Heynena i Leona bez szans w drugim półfinale Ligi Mistrzów

W drugim półfinale Ligi Mistrzów siatkarzy Sir Safety Perugia prowadzona przez Vitala Heynena została rozbita na wyjeździe przez Itas Trentino 0:3 (25:21, 25:16, 25:23).

Dzięki takiemu wynikowi Trentino jest już o mały krok od finału. Wystarczy, że wygrają w rewanżu dwa sety i będą mogli cieszyć się z awansu. A nawet jeśli to się nie uda, to będą mieli jeszcze szanse w złotym secie. Pojedynek obu zespołów zapowiadał się na wyrównany, ale na parkiecie Trentino nie pozwoliło w to uwierzyć.

Zobacz wideo "To nie jest łatwe, żeby wrócić po covidzie i grać mecze co trzy dni"

Trentino szybko sobie wypracowało przewagę i nie oddało jej do końca pierwszego seta. Bombardowany zagrywką był Wilfredo Leon, który nie pomógł tym razem swojej drużynie. Pierwszego seta Trentino spokojnie wygrało 25:21. W drugiej odsłonie ich dominacja była jeszcze większa. Nie pomogły zmiany Vitala Heynena, na parkiecie pojawił się m.in. Maciej Muzaj. Trentino wygrało 25:16.

Świetny blok Kochanowskiego (po lewej) odwrócił losy meczu ZAKSY z Zenitem. Władimir Alekno (po prawej) kilka razy tylko pokiwał z uznaniem głowąAlekno nie mógł uwierzyć! To miał być "The Last Dance", a może być upadek cara

To spowodowało wściekłość trenera, która przez moment przełożyła się na zespół. Początek trzeciej partii należał do Perugii, która wypracowała sobie przewagę trzech punktów, ale straciła ją na skutek dobrej zagrywki rywali i nieskuteczności swoich zawodników na skrzydłach. Ostatecznie Itas wygrał ostatniego seta 25:23.

W pierwszym półfinale ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po wspaniałym meczu pokonała Zenit Kazań 3:2.

Więcej o: