Od 2:0 do 2:3. Sensacyjna porażka drużyny Heynena. Leon znów świetny

Sir Safety Perugia zaskakująco przegrał w pierwsze rundzie fazy play-off ligi włoskiej. Zespół Vitala Heynena z Maciejem Muzajem i Wilfredo Leonem w składzie był zdecydowanym faworytem spotkania. Nawet mimo prowadzenia 2:0 w setach uległ Allianz Milano 2:3.

Wynik spotkania jest zaskakujący nie tylko ze względu na stratę prowadzenia przez Sir Safety Perugia. W pierwszej rundzie fazy play-off mierzyły się dwie drużyny z pierwszej ósemki sezonu zasadniczego. Drużyna Vitala Heynena zajmowała pierwsze miejsce, natomiast Allianz Milano znajdowało się na 8. miejscu w tabeli. Tymczasem w ćwierćfinale włoskiej SuperLegi doszło do niespodziewanego zwrotu.

Zobacz wideo

Wilfredo Leon i Maciej Muzaj nie pomogli w przybliżeniu do awansu! Zaskakująca przegrana Sir Safety Perugia

W związku z tym Sir Safety Perugia była stawiana jako zdecydowany faworyt do awansu do półfinału. Za drużyną Vitala Heynena przemawiały także pierwsze dwa sety, które zakończyły się wynikami 25:18 oraz 25:21. Do niespodziewanego zwrotu doszło w trzecim secie, gdy zespół Allianz Milano zaczął odrabiać straty i wygrywać ze swoim przeciwnikiem. 

Mecz siatkówki Polskie Przetwory/Pałac Bydgoszcz - Joker ŚwiecieRekordowy set w polskiej ekstraklasie siatkarek! Nikt jeszcze nie grał tak długo!

W trzecim secie drużyna z Mediolanu zaczęła odrabiać straty i ostatecznie pokonali zespół Heynena 27:25. Czwarta część spotkania była także bardzo emocjonująca, a zakończyła się wygraną Allianz Milano 33:31. W tie-breaku Sir Safety Perugia przegrała 15:17. 

Drużyna Vitala Heynena czeka na spotkanie rewanżowe, od którego zależą dalsze losy Sir Safety Perugia w dalszych rozgrywkach ligi włoskiej w siatkówce. Warto wspomnieć, że w zespole grają reprezentanci Polski. Jednym z najlepszych na parkiecie był Wilfredo Leon, który zdobył 31 punktów. Maciej Muzaj skończył mecz z 15 punktami na koncie. Obie drużyny ponownie zmierzą się w najbliższą niedzielę (14 marca). 

Sir Safety Perugia - Allianz Milano 2:3 (25:18; 25:21; 25:27; 31:33; 17:19)