Włosi załamani po triumfie ZAKSY. "Cierpieliśmy. Taka porażka bardzo boli"

Po horrorze ZAKSA Kędzierzyn-Koźle awansowała do półfinału Ligi Mistrzów po dwumeczu z obrońcą trofeum, Cucine Lube Civitanovą. Zespół z Włoch nie ukrywa żalu po odpadnięciu z europejskich pucharów. - Taka porażka bardzo boli - mówi Robertlandy Simon, środkowy zespołu z Trei.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała w pierwszym meczu na wyjeździe 3:1 i do rewanżu przystępowała w uprzywilejowanej sytuacji. Polskiej drużynie do awansu do półfinału Ligi Mistrzów wystarczyły dwa wygrane sety lub pokonanie przeciwnika w tzw. "złotym secie". W nim ZAKSA pokonała Cucine Lube Civitanovą 16:14.

Zobacz wideo "To nie jest łatwe, żeby wrócić po covidzie i grać mecze co trzy dni"

Włosi są zdruzgotani porażką z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. "Żałujemy swojej słabej dyspozycji w złotym secie"

Rewanżowe spotkanie było niezwykle emocjonujące. Mimo że w setach było 0:3 dla drużyny z Włoch, to w każdej partii ZAKSA miała okazje do utrudnienia rywalom odrabiania strat z pierwszego spotkania. W pierwszym secie przy wyniku 22:22 Polacy przegrali trzy piłki z rzędu. W drugim secie z kolei przy remisie 24:24 w aut uderzył Kamil Semeniuk, a Robertlandy Simon popisał się asem serwisowym. W trzecim sezonie Polacy przy wyniku 24:23 mieli piłkę setową, ale jej nie wykorzystali i przegrali trzy punkty z rzędu.

Trener Cucine Lube Civitanova, Gianlorenzo Blengini, nie ukrywa swojego żalu po odpadnięciu z rozgrywek Ligi Mistrzów na etapie ćwierćfinału. – Wielka szkoda rewanżu, od samego początku cierpieliśmy. Udało nam się wrócić do gry w pierwszym secie i go wygrać, a potem wygraliśmy w kolejnych dwóch setach. Żałujemy swojej postawy w złotym secie. Zmarnowaliśmy kilka okazji na kontratak. Nie udało nam się wygrać kilkoma punktami i awansować do półfinału – powiedział Blengini.

W podobnym tonie wypowiada się środkowy zespołu z Trei, Robertlandy Simon. Kubańczyk wprost przyznał, że przegrywanie nie jest w DNA Cucine Lube Civitanovy. – Taka porażka bardzo boli. Byliśmy skoncentrowani od pierwszej do ostatniej minuty. Wiedzieliśmy, że możemy wygrać i walcząc punkt po punkcie, wygraliśmy trzy sety. Wzmocniliśmy się przy serwisie, ale w złotym secie wygrała ZAKSA. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by awansować. Przegrywanie nie jest w naszym DNA, ale jest częścią sportu. Gratulacje dla ZAKSY. Teraz będziemy skupieni na play-offach w lidze, aby wygrać scudetto – mówi środkowy Lube Civitanova.