Oficjalnie nie wiadomo, ile zarabiają siatkarze i siatkarki we Włoszech, ale "La Gazzetta dello Sport" postanowiła to sprawdzić i oszacować pensje najlepiej opłacanych zawodników i zawodniczek. Zdecydowanie ponad konkurencję wyrasta Wilfredo Leon i trudno się temu dziwić, bo reprezentant Polski jest uważany za najlepszego siatkarza świata (co udowadnia również swoimi ostatnimi występami >>).
Leon zarabia w Perugii trenowanej przez Vitala Heynena (czyli selekcjonera reprezentacji Polski) aż 900 tysięcy euro rocznie. To przepaść w porównaniu do drugiego Georga Grozera z Piacenzy, który może liczyć "tylko" na 500 tys. euro. Na najniższym stopniu podium znajdują się ex aequo Aaron Russell (Piacenza), Aleksandar Atanasijević (Perugia) oraz Ricardo Lucarelli (Trentino), którzy zarabiają po 450 tys. euro.
Wśród kobiet dominuje Paola Egonu, która zarabia 400 tys. euro, dzięki czemu byłaby również w czołówce, porównując jej zarobki do mężczyzn. Inne panie nie mogą liczyć na tak wysokie zarobki - Kimberly Hill zarabia 240 tys. euro, a na trzecim miejscu znajdują się ex aequo cztery zawodniczki: to Malwina Smarzek-Godek, Joanna Wołosz, Miriam Sylla i Lucia Bosetti, które zarabiają po 200 tys. euro rocznie.