Katarzyna Skorupa: Ktoś rozmyślnie zdecydował, żeby w takim momencie wytoczyć wojnę kobietom

- Wyrok Trybunału jest dla mnie kompletną abstrakcją. Od dawna próbuje się wprowadzić w życie ustawy sprowadzające kobiety do roli bezmózgich ciał na służbie Panów - mówi Sport.pl siatkarka Katarzyna Skorupa, komentując wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał w czwartek, że aborcja ze względu na poważne wady płodu jest niezgodna z Konstytucją.

- Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest dla mnie kompletną abstrakcją. Zacznijmy od podsumowania tego, co się w ogóle stało. Niekonstytucyjny Trybunał uznał za niekonstytucyjne prawo do aborcji w razie ciężkiego uszkodzenia płodu, skazując tysiące kobiet, ich rodziny na niewyobrażalne cierpienie. Chore - mówi Katarzyna Skorupa, rozgrywająca E.Leclerc Moya Radomka Radom, wielokrotna reprezentantka Polski w siatkówce.

Zobacz wideo Rozmowa Pawła Wilkowicza z Justyną Kowalczyk:

- Każda kobieta powinna mieć prawo decydować o sobie i swojej przyszłości. Nikt nie ma prawa jej tego zabronić. To niekonstytucyjne i niehumanitarne. Ten wyrok będzie uderzał przede wszystkim w najbiedniejszych Polaków, którzy nie mogą sobie pozwolić na pomoc za granicą.

W czwartek 22 października zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. TK uznał, że przerywanie ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodne z ustawą zasadniczą

Katarzyna Skorupa:  Ktoś rozmyślnie zdecydował, żeby w takim momencie wytoczyć wojnę kobietom

Skorupa nie jest zaskoczona, że taki wyrok został wydany akurat teraz. - Od dawna próbuje się wprowadzić w życie ustawy sprowadzające kobiety do roli bezmózgich ciał na służbie Panów. Mamy praktycznie drugi lockdown, zakaz spontanicznych zgromadzeń, który jak widać nikogo nie zatrzymał. Gospodarka się chwieje. Idealny moment, żeby odwrócić uwagę od faktycznego stanu państwa, a przy okazji „załatwić temat aborcji”, a na koniec przerzucić winę za wzrost zachorowań na protestujących. Ktoś rozmyślnie zdecydował, żeby w takim momencie wytoczyć wojnę kobietom - dodaje.

Od czwartku w wielu polskich miastach trwają protesty przeciwko orzeczeniu TK. - Niestety na protestach nie mogę być ze względu na zasady bezpieczeństwa, których jako zawodniczki piłki siatkowej zobowiązałyśmy się przestrzegać. Jednak chce podziękować każdej osobie, która szła, która krzyczała, która w jakikolwiek inny sposób działa i walczy o nasze prawa. Ciesze się, że są jeszcze w tym kraju ludzie, którzy mają wystarczająco dużo godności i empatii dla drugiego człowieka - podkreśla. 

"Życie jest święte i dlatego trzeba chronić życia, które już są"

Skorupa grała m.in. we Włoszech i w Turcji. Przyznaje, że zewsząd dochodzą do niej głosy niedowierzania, przerażenia i współczucia. A może być jeszcze gorzej, bo w piątek w rozmowie z Radiem Zet Kaja Godek, pełnomocniczka projektu obywatelskiego "Zatrzymaj aborcję" zapowiedziała, że będzie teraz walczyć o zakaz aborcji w przypadku gwałtu. - Myślę, że władza będzie chciała iść dalej, a to, czy pójdzie, zależy tylko od kobiet i wspierających je mężczyzn, bo przecież każdy z nich ma/miał matkę, może siostrę, córkę. Chcę wierzyć, że to się rządzącym nie uda, chce wierzyć, że pozostało trochę ducha w narodzie - mówi Skorupa.

Jak jej zdaniem rozmawiać z tymi, którzy uważają, że życie jest święte i nie godzą się na aborcję? Jak ich przekonywać? - Życie jest święte i dlatego trzeba chronić życia, które już są. Życia matek i ich rodzin, życia dzieci w sierocińcach, których nikt nie chce, życia rodzin dzieci niepełnosprawnych, które otrzymują jakąś śmieszną pomoc od państwa. Nikogo nie trzeba przekonywać, tu trzeba edukować. Od podstaw. Edukujmy się, edukujmy bliskich - kończy Katarzyna Skorupa.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.

Przeczytaj też: