Polska gra pierwszy raz w pandemii. Kibice w samochodach. Na trybunach awatary

- Makijaż trzeba zrobić, wiadomo. I fryzurę - żartuje Maria Stenzel. - Na pewno jest ekscytacja. Ale na cuda jednak trzeba troszeczkę poczekać - mówi trener Jacek Nawrocki. We wtorek i w środę (oba mecze rozpoczną się o 20:30) w Wałbrzychu reprezentacja Polski siatkarek rozegra towarzyskie mecze z Czeszkami. Kibice obejrzą spotkania pod halą, w kinie samochodowym. Na trybunach też będą, ale w formie awatarów.

Od marca, a więc od wybuchu pandemii koronawirusa, odwołanych zostało mnóstwo wydarzeń sportowych, w tym meczów naszych reprezentacji. Z polskich drużyn narodowych jako pierwsze do gry wrócą siatkarki.

Zobacz wideo Wilfredo Leon w rozmowie z Pawłem Wilkowiczem:

Było landrynkowo?

Przez ponad trzy tygodnie zespół pracował na zgrupowaniu w Szczyrku. - Bardzo duży nacisk położyliśmy na przygotowanie motoryczne, zrobiliśmy, sporo techniki indywidualnej i ruszyliśmy z taktyką. Powiem szczerze: nadspodziewanie dobrze to wyglądało. Nawet przyspieszałem wprowadzanie różnych rzeczy. Nie chcę, żeby to brzmiało landrynkowo, ale jestem bardzo zadowolony z tego zgrupowania - mówi Jacek Nawrocki. - Na pewno jest ekscytacja, ale na cuda jednak trzeba troszeczkę poczekać. Musimy podejść do tych spotkań bardzo rozsądnie, realizując to, co sobie założyliśmy i przede wszystkim rozdzielając grę na wszystkie zawodniczki - dodaje.

Na tegoroczne zgrupowania - kolejne potrwa od 6 do 30 lipca - i mecze trener powołał młodą Polskę. W gronie 14 zawodniczek, które zobaczymy w spotkaniach z Czeszkami, są tylko trzy uczestniczki ubiegłorocznych mistrzostw Europy. Polki zajęły w tamtym turnieju czwarte miejsce, po raz pierwszy od lat walczyły o medal. Rok 2020, bez oficjalnych turniejów międzynarodowych, trener postanowił wykorzystać na wprowadzanie do kadry nowych siatkarek, a wielu dotychczasowym liderkom dał wolne.

W Wałbrzychu pierwszymi gwiazdami naszej drużyny powinny być Magdalena Stysiak i Maria Stenzel. Przyjmująca/atakująca urodzona w roku 2000 i libero z rocznika 1998 już w poprzednim sezonie występowały w podstawowym składzie i w wielu meczach były kluczowymi zawodniczkami.

- Mamy zaplanowaną taktykę, będziemy chciały pokazać swoją dobrą siatkówkę. Nie mamy problemów z czuciem piłki, wszystko jest w porządku - mówi Stysiak przed pierwszym meczem od kilku miesięcy.

A Stenzel zapytana, czy taki pierwszy występ od dawna będzie zagadką, odpowiada, że każdy mecz w kobiecej siatkówce nią jest.

Kibice w kinie i z tektury

- Wrócić po takiej przerwie do gry to jest superfrajda. Szkoda, że bez kibiców, ale myślę, że i tak będzie się fajnie grało - dodaje Stenzel.

Kibice będą pod halą. Mecze obejrzą w kinie samochodowym. Rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Siatkowej Janusz Uznański informuje nas, że w kinie zmieści się 50 aut. A na trybunach zobaczymy 160 awatarów.

Tekturową wersję siebie na mecze siatkarek kibice mogli zamawiać na stronie ebilet.pl. Tam trwa jeszcze sprzedaż takich awatarów - cena to 39 złotych za sztukę - na mecze polskich siatkarzy z Niemcami, które odbędą się 22 i 23 lipca w Zielonej Górze, a pewnie też na niepotwierdzone jeszcze oficjalnie, ale planowane spotkania z Finlandią (26 lipca) i Estonią (28 lipca).

Kadra Polski na mecze z Czechami:

  • Rozgrywające: Alicja Grabka i Julia Nowicka.
  • Środkowe: Weronika Centka, Anna Stencel, Marta Ziółkowska.
  • Atakująca: Martyna Łukasik.
  • Przyjmujące: Magdalena Stysiak, Oliwia Bałuk, Julia Twardowska, Monika Fedusio, Zuzanna Górecka, Martyna Świrad.
  • Libero: Maria Stenzel, Monika Jagła.