Vital Heynen powołuje nowych siatkarzy w miejsce kontuzjowanej gwiazdy

- Mateusz Bieniek przeszedł zabieg więzadła rzepki lewego stawu kolanowego. Operacja wykonana przez profesora Marcina Domżalskiego i doktora Sebastiana Żabierka przebiegła pomyślnie - informuje lekarz reprezentacji Polski siatkarzy, dr Jan Sokal. W miejsce doświadczonego środkowego na zgrupowanie kadry do Spały przyjadą również występujący na tej pozycji Norbert Huber i Jan Nowakowski.

W środę Polski Związek Piłki Siatkowej poinformował, że mistrz świata z 2018 roku jest już po zabiegu. W środę rano w Łodzi Mateusz Bieniek - reprezentant Polski przeszedł zabieg operacyjny lewego kolana" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Zobacz wideo Michał Kubiak o relacjach z Vitalem Heynenem: Nie jesteśmy kolegami

- Mateusz Bieniek przeszedł zabieg więzadła rzepki lewego stawu kolanowego. Operacja wykonana przez profesora Marcina Domżalskiego i doktora Sebastiana Żabierka przebiegła pomyślnie. Czas powrotu do pełnej dyspozycji jest uzależniony od przebiegu rehabilitacji - informuje doktor Sokal.

Bieniek skarżył się na kolana

- Drobną rzecz do zrobienia mam: to zwapnienia w kolanie. Potrzebuję 10-14 dni i znów będę w stu procentach sprawny. To naprawdę pierdoła, a nie poważny zabieg. Ale trzeba zrobić z tym porządek - mówił Bieniek w niedawnej rozmowie ze Sport.pl.

Dolegliwość Bieńka najpewniej zaostrzyła się po treningach w Spale. Kadra przebywa w Centralnym Ośrodku Sportu od 1 czerwca.

"Pracujemy bez zmian. Zwracamy uwagę na obciążenia"

- Mateusz jest po zabiegu, jest pod opieką lekarzy. W jego miejsce powołujemy dwóch zawodników, żeby pomogli drużynie w treningu. To Norbert Huber i Jan Nowakowski - mówi trener Sebastian Pawlik. Obaj zawodnicy będą mogli dołączyć do drużyny, jeśli negatywne będą wyniki ich testów na koronawirusa. - Pracujemy dalej bez zmian, tak jak było zaplanowane. Oczywiście zwracamy uwagę na obciążenia treningowe i staramy się dobierać je tak, żeby nie było żadnych urazów. Drobne dolegliwości - jak zawsze na zgrupowaniach - się pojawiają, ale fizjoterapeuci sobie z tym radzą. Wszystko jest pod kontrolą - dodaje asystent Vitala Heynena.

Przeczytaj także:

Więcej o: