Sport.pl

Nowe przepisy w Lidze Narodów. Gdyby takie były rok temu, nie mielibyśmy kim grać o medal

Minimum 10 zawodników powołanych na Final Six Ligi Narodów ma mieć rozegranych nie mniej niż 9 z 15 meczów pierwszej fazy. Taki przepis w roku olimpijskim właśnie wprowadziła Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej. Gdyby istniał w zeszłym roku, to Polska nie miałaby kim grać o medale w Chicago. Wtedy wymagane warunki spełniłoby tylko sześciu naszych siatkarzy.

Modyfikację zasad w Lidze Narodów FIVB planowała na jeszcze większą skalę. Długo zanosiło się na to, że światowa centrala bardzo mocno okroi kadry, które będzie można zgłaszać do rozgrywek. W minionym roku każda drużyna mogła się składać z aż 25 zawodników. Teraz według pierwotnego projektu zmian kadry miały być 14-osobowe. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestowało wielu trenerów i wiele narodowych federacji. FIVB wprowadziła więc inne zasady, które jej zdaniem, sprawią, że w Lidze Narodów w zauważalnym wymiarze będą grały gwiazdy siatkówki, dzięki czemu rozgrywki nie będą traciły prestiżu.

Zobacz wideo

Najważniejszy nowy przepis mówi, że kadra, która awansuje do Final Six w swoim 14-osobowym składzie na walkę o medale [w tej fazie 25-osobową kadrę trzeba już okroić do 14 zawodników i tak było również w ubiegłym roku] będzie musiała mieć 10 ludzi, którzy rozegrali większość meczów fazy interkontynentalnej.

"Każda z uczestniczących w Final Six drużyn musi w zgłoszonym składzie mieć minimum 10 zawodników, którzy byli obecni w składach na co najmniej dziewięć meczów podczas któregokolwiek z pięciu tygodni rozgrywek VNL. Każdy ze wspomnianych 10 zawodników musi w tych meczach znajdować się na boisku podczas minimum 30% akcji zakończonych punktem dla którejkolwiek ze stron" - czytamy w przepisach.

Zostawmy kwestię trudnych do policzenia akcji punktowych, w których dany zawodnik brał udział. I popatrzmy, jak niewielu polskich siatkarzy uzbierało chociaż 9 występów (w jakimkolwiek wymiarze, nawet z wejściem na tylko jedną akcję) w 15 meczach fazy interkontynentalnej VNL 2019.

Liczba meczów rozegranych przez reprezentantów Polski w Lidze Narodów 2019:

  • Aleksander Śliwka 12
  • +Bartosz Kwolek 11
  • Jakub Kochanowski 9
  • Artur Szalpuk 9
  • +Łukasz Kaczmarek 9
  • +Marcin Komenda 9
  • +Karol Kłos 8
  • +Tomasz Fornal 8
  • +Norbert Huber 8
  • +Maciej Muzaj 8
  • Dawid Konarski 8
  • Mateusz Bieniek 8
  • +Bartosz Bednorz 7
  • Grzegorz Łomacz 7
  • Damian Wojtaszek 7
  • +Piotr Łukasik 6
  • +Marcin Janusz 6
  • Piotr Nowakowski 5
  • +Bartłomiej Bołądź 5
  • Fabian Drzyzga 5
  • +Jakub Popiwczak 4
  • Paweł Zatorski 4
  • +Jędrzej Gruszczyński 2
  • Michał Kubiak 2
  • Bartosz Filipiak 2
  • Michał Szalacha 1

Plusami oznaczeni zostali zawodnicy wybrani przez Heynena na Final Six. Razem z nimi do Chicago poleciał jeszcze Andrzej Wrona. Jak widać, z sześciu siatkarzy mających co najmniej 9 rozegranych meczów w fazie interkontynentalnej Heynen do USA zabrał tylko trzech.

Ciekawe czy w tym roku belgijski trener Polaków rotując składem będzie miał na uwadze przepisy, czy myśląc o przygotowaniu kadry na igrzyska olimpijskie w Tokio zlekceważy je, narażając się FIVB i zmuszając PZPS do szukania rozwiązań.

Scenariusza w którym Polska nie zakwalifikowałaby się do Final Six nie warto rozważać. Oczywiście teoretycznie to możliwe. Ale w 2019 roku gwiazdy naszej kadry szykowały się do olimpijskich kwalifikacji, a zmiennicy zdobywali brązowy medal rozgrywek. To najlepiej pokazuje, jak duży mamy potencjał. Krótko mówiąc, na kogo by Heynen nie stawiał w fazie interkontynentalnej, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że i tak wygramy większość meczów i awansujemy do Final Six.

Więcej o:
Komentarze (3)
Nowe przepisy w Lidze Narodów. Gdyby takie były rok temu, nie mielibyśmy kim grać o medal
Zaloguj się
  • pietroasp

    Oceniono 3 razy 3

    Znając trenera, to o ile związek mu nie każe inaczej (a nie powinien, bo niby medal olimpijski jest celem nadrzędnym już od dłuższego czasu) i o ile sam będzie tego chciał, to rotacja w składzie będzie podobna jak w zeszłym roku.
    I teraz pytanie co jeżeli Polska awansuje to final six? Dostanie się następna drużyna z grupy, najlepsza drużyna ze wszystkich grup bez awansu, walkowery za mecze z Polską, czy jak zwykle w siatkówce będą ustalać 5min przed meczem.
    Przepis durny i pisany pod kraje siatkarko słabe i nie wnoszące wiele finansowo. Nie rozumiem czemu Polska, Rosja i Włochy nie powiedzą basta, bo wszystkie te idiotyzmy są wymierzone w siatkówkę europejską i najbardziej dotykają te kraje - jedyne poza Brazylia i USA, które mogą wnieść coś finansowo, no i może przede wszystkim dużo lepsze sportowo od promowanych krajów, gdzie ich mieszkańcy nie wiedzą nawet, że taki sport istnieje. Najśmieszniejsze, że może się skończyć odwrotnie od zamierzeń - gwiazdy nie pojadą na ligę światową wcale, zamiast na tylko wybrane mecze.

  • barakuda62

    Oceniono 2 razy 2

    Heynen powinien finał olać równie ciepłym moczem jak organizatorzy LN olewają turniej olimpijski.

  • guru133

    0

    I jedna rzecz im błądzi po głowie. Co by tu jeszcze, co by tu jeszcze, co by tu jeszcze spieprzyć panowie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX