Paweł Zatorski: Była w nas ogromna złość. Wolelibyśmy zagrać z Francją w niedzielę

- Długo czekaliśmy na medal mistrzostw Europy, bo aż 8 lat. Wolelibyśmy wygrać z Francją w niedzielę w Paryżu - mówi po meczu Polska - Francja zdobywca brązowego medalu mistrzostw Europy, Paweł Zatorski.
Zobacz wideo

Polska reprezentacja zagrała jak mistrzowie świata w meczu o brąz mistrzostw Europy i w sobotę pokonała Francuzów. Biało-czerwoni odnotowali w ataku 53 procent skuteczności (rywale 44), zablokowali trójkolorowych 9 razy (przeciwnicy 5) i przegrali tylko w przyjęciu (58 do 68 procent) i zagrywce (2:3). Drużyna Vitala Heynena popełniła 18 błędów, a zespół Laurenta Tillie 25.

"Wolelibyśmy wygrać z Francją w niedzielę w Paryżu"

Polacy ostatni medal czempionatu Starego Kontynentu zdobyli w 2011 roku. Też był brązowy. - Długo czekaliśmy na medal mistrzostw Europy, bo aż 8 lat. Wolelibyśmy wygrać z Francją w niedzielę w Paryżu - o tym marzyliśmy i głośno o tym mówiliśmy. W sobotę było jednak fajnie wygrać. Cieszymy się 3. miejscem w turnieju - mówi po spotkaniu Polska - Francja libero reprezentacji Polski, Paweł Zatorski.

Cieniem na krążku kładzie się jednak porażka biało-czerwonych ze Słowenią w półfinale w Lublanie. Po tamtym meczu Polacy nie chcieli rozmawiać. Teraz głośno opowiadają o zawodzie. - Po półfinale na pewno była w nas ogromna złość, ponieważ przegapiliśmy moment, by zagrać tak agresywnie, jak w najważniejszych meczach mistrzostw świata rok temu. Wtedy walczyliśmy, jakbyśmy chcieli walczyć o życie i całemu światu udowodnić, że potrafimy grać w siatkówkę. W tym roku w roli faworyta w półfinale wyszło to trochę inaczej. Na szczęście dzisiaj zebraliśmy lepiej niż Francuzi i pokonaliśmy ich po raz kolejny w ważnym meczu w tym sezonie - dodaje zawodnik ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Kolejną imprezą, w której zagra polska kadra jest Puchar Świata. Zmagania w Japonii zaczynają się 1 października.