Siatkówka. Czy w mistrzostwach Europy nie powinno być niżej notowanych drużyn? Ich mecze mogą się podobać!

Mistrzostwa Europy powinny być świętem europejskiej siatkówki. Wiele dyskutowano o tym czy wszystkie zespoły w nich uczestniczące prezentują wystarczający poziom. W ostatnim dniu walki w grupie D mierzyły się Czechy i Czarnogóra - drużyny dalekie od reprezentacyjnej potęgi. I... momentami nie zagrały źle.
Zobacz wideo

Przed meczem reprezentacja Czech z 5 punktami zajmowała 4. miejsce w grupie D. Czarnogóra (3 punkty) była o lokatę niżej. Oba teamy miały realną szansę na awans do 1/8 finału, więc można było oczekiwać, że na boisku zrobią wiele, by pokonać rywala.

Debiutująca na mistrzostwach Europy Czarnogóra w pierwszym secie nie grała źle - szczególnie w elemencie bloku i w obronie (14:11). Pokazywała, że ma siłę również w pipe:

Oba zespoły zagrały na 62 procentach dokładności ataku. Różnica między nimi poza nimi leżała głównie w przyjęciu (58 do 38 procent na rzecz Czarnogórców) i w tym, że Czarnogóra nie popełniła w tej partii ani jednego błędu. Czesi dla porównania zrobili ich 5 w samej zagrywce.

Drugi set był momentem zachwiania zawodników Czarnogóry - wszystko przez spadek przyjęcia do 18 procent. Czesi z kolei grali jak z nut - zdobyli 8 punktów samą zagrywką! Wygrali 25:14, by w trzecim rozdaniu przegrać 22:25. Spadła ich efektywność ataku (35 procent), a zespołu Czarnogóry nieznacznie wzrosła (z 43 do 48 procent). Oba zespoły dobrze blokowały (3 bloki Czarnogóry, 4 Czech).

Najbardziej wyrównanym setem była partia numer 4. Nic dziwnego - jej wygranie dałoby Czarnogórze awans do ćwierćfinału. To był bardzo dobry set - pełen gry na siatce i udanych ataków (76 procent skuteczności Czechów, 57 ich rywali). Mimo tego, że Czarnogóra nie przypominała drużyny z meczu z Polską i ostatecznie wygrała mecz 3:2, to pożegnała się z mistrzostwami Europy. W 1/8 finału turnieju z grupy D zagrają Czechy, Ukraina, Niemcy i Holandia.

Czarnogóra - Czechy 3:2 (25:23, 14:25, 25:22, 21:25, 15:13)