Vital Heynen zaskoczył kibiców po meczu. "Poczułem, że muszę. Użyłem wszystkich słów, jakie znam"

"Polscy kibice są najlepsi. Mam jedno pytanie: możemy ostatni raz zaśpiewać Polska, biało-czerwoni?" - po zwycięstwie nad Słowenią 3:1 i awansie na igrzyska olimpijskie w Tokio Vital Heynen po polsku przemawiał do 10 tysięcy ludzi w gdańskiej Ergo Arenie. Belgijski trener naszych siatkarzy był wzruszony i wdzięczny kibicom.

- Mówicie, że ze mnie showman? Nie, tu po prostu po 12 tysięcy ludzi przychodziło na trybuny przez trzy dni, więc musiałem im powiedzieć "Dziękuję" - tak Vital Heynen tłumaczy swoje wystąpienie.

Vital Heynen: Znam pięć słów po polsku

Trener przekonuje, że było ono niema całkowicie spontaniczne, że przed meczem nie uczył się polskich zdań, które wypowiedział. - Zaplanowałem to dopiero podczas ostatniego seta. Znam pięć słów po polsku, więc ich użyłem. Wszystkich pięciu - śmieje się Heynen. - No dobrze, znam siedem - dodaje po chwili.

Niedzielny mecz ze Słowenią z trybun Ergo-Areny tak naprawdę oglądało 9800 widzów, dziewięć tysięcy kibiców było w hali w piątek na spotkaniu Polska - Tunezja, a w sobotę na meczu Polska - Francja ta liczba wyniosła 10 tysięcy. Nie zmienia to faktu, że Heynen ma rację - kibice byli wspaniali. I na pewno zasłużyli na gest, który wykonał w ich kierunku szkoleniowiec.

Wilfredo Leon opowiada o swoim debiucie w reprezentacji Polski

Zobacz wideo