Powrót Polek na zwycięską ścieżkę. Belgia pokonana!

W środę polskie siatkarki rozegrały kolejny mecz w Siatkarskiej Lidze Narodów. Ich rywalkami były Belgijki. Biało-czerwone wygrały 3:1 (25:22, 21:25, 25:18, 25:23).

We wtorek polskie siatkarki przegrały z Serbkami 0:3, przerywając passę zwycięstw. Dzień później podopieczne Jacka Nawrockiego miały okazję do wykazania się w kolejnym spotkaniu. Ich środowymi rywalkami były Belgijki.

Zobacz wideo

Przez całe rozgrywki Ligi Narodów polskie siatkarki preferowały styl rozegrania oparty na dominującej roli atakującej, Malwiny Smarzek. Najbardziej ofensywnym ustawieniem biało-czerwonych było to z Magdaleną Stysiak w przyjęciu.Ta zawodniczka w parze z Martyną Grajber pojawiła się na boisku w pierwszym secie spotkania z Belgijkami.

Polki prowadziły grę raczej odważnie, nie zwalniając ręki w polu serwisowym i wykorzystując błędy rywalek (8:5). Ich przeciwniczki z kolei nie były w stanie poradzić sobie z własną słabą zagrywką i traciły punkt za punktem. Cztery punkty w ataku Smarzek i trzy Stysiak dały biało-czerwonym przewagę 19:16 i spokojne zakończenie partii przy stanie 25:22 po pomyłce przeciwniczek.

5:1 na początku kolejnej odsłony meczu prowadziły podopieczne Jacka Nawrockiego po asie serwisowym Marleny Pleśnierowicz. Słabe starcie po drugiej stronie siatki grała Kaja Grobelna, której niedokładny atak dał kolejne punkty polskim siatkarkom. Choć wydawało się, że jest to bezpieczna przewaga, to wystarczyły zablokowanie Stysiak, atak Grobelnej i błąd zagrywki Witkowskiej, by zrobiło się 9:9. Ze stagnacji swój zespół wyciągnęła Smarzek (16:13), jednak na krótko, bowiem Polki pogubiły się się na boisku kilka akcji później (18:18). Zemściło się to w końcówce, którą przegrały 21:25.

Jak dobrze Polki rozpoczęły trzecią partię (8:5), tak świetnie prowadziły grę później (13:9, 16:10). Choć miały bardzo dużo swobody do podejmowania ryzyka, bowiem przewaga była duża, to Jacek Nawrocki nie zdecydował się na zmianę na pozycji atakującej - Monika Bociek za Malwinę Smarzek (ta druga w czasie meczu narzekała na skurcze mięśni nóg). Julia Nowicka zakończyła partię asem serwisowym na 25:18.

Biało-czerwone prowadziły również w czwartej partii i gra wyrównała się dopiero przy stanie 21:21. Podopieczne Jacka Nawrockiego wyszły później na prowadzenie 23:21, ale przez dwa błędy własne doprowadziły do wyniku 23:23. Ostra reprymenda od selekcjonera Polek podziałała na jego zespół motywująco. Choć Smarzek nie wykorzystała piłki meczowej, to blokiem spotkanie zamknęła Stysiak (25:23).

W czwartek biało-czerwone zagrają z Rosją (17:15).

Polska - Belgia 3:1 (25:22, 21:25, 25:18, 25:23)