Kilka miesięcy temu media obiegła informacja, że trener Polaków, Vital Heynen, nie przedłuży umowy z VfB Friedrichshafen, z którym w minionym sezonie sięgnął po srebrny medal ligi niemieckiej. W oficjalnych komunikatach ze strony klubu padały wtedy słowa o tym, że szkoleniowiec chce skupić się na pracy z kadrą.
- To będzie bardzo specyficzny sezon, co związane jest z tym, że Puchar Świata rozegrany zostanie w czasie ligi. Przed kadrą długi okres przygotowawczy i długie lato. Zacząłem się więc zastanawiać, czy to fair, że w takim czasie będę trenerem zespołu klubowego dopiero od końca października i opuszczę drużynę wcześniej, by przygotowywać reprezentację do igrzysk. Czy w takiej sytuacji byłbym dobrym trenerem? - pytał w rozmowie ze Sport.pl Vital Heynen. - To nie oznacza, że nie wrócę kiedyś do jednoczesnego trenowania zarówno klubu, jak i kadry - przyznał w lutym w Sport.pl szkoleniowiec Polaków.
Plany belgijskiego szkoleniowca mistrzów świata mogły w ciągu miesięcy ulec zmianie. Vital Heynen od zawsze powtarzał, że praca z włoską drużyną byłaby jego spełnieniem marzeń.
Jak udało nam się dowiedzieć, wcześniej pojawił się temat jego współpracy z Cucine Lube Civitanova, do którego miał trafić wraz z Bartoszem Kurkiem. Klub pod wodzą Ferdinando De Giorgiego wygrał jednak w tym sezonie mistrzostwo Italii i Ligę Mistrzów, więc temat ucichł. Teraz trener Polaków może związać się z Sir Safety Perugia, czyli klubem, w którym występuje Wilfredo Leon. O tym ruchu włoskie media informowały jakiś czas temu. Miało już dojść do nieoficjalnych rozmów w tym temacie.
Jest to jednak jeszcze otwarta sprawa głównie z powodu Lorenzo Bernardiego, który jako szkoleniowiec zespołu z Perugii wciąż ma ważny kontrakt. Może jednak przenieść się do drużyny z Mediolanu, a jego umowa zostanie rozwiązana. Wtedy droga do objęcia posady przez Vitala Heynana stać będzie otworem.