Siatkówka. Liga Narodów ruszyła! Pierwsze zwycięstwo Polaków

Pierwszym oficjalnym meczem Polaków w sezonie reprezentacyjnym było ich inaugurujące starcie siatkarskiej Ligi Narodów. W meczu z Australią biało-czerwoni wygrali 3:1 (25:15, 24:26, 25:21, 25:14).

Za polską kadrą dwa tygodnie przygotowań w sezonie reprezentacyjnym. Pierwszym poważniejszym wyzwaniem (choć nie najważniejszym) są dla biało-czerwonych rozgrywki Siatkarskiej Ligi Narodów, które zainaugurowali w katowickim Spodku. Ich piątkowym rywalem byli siatkarze z Australii, prowadzeni przez znanego w Polsce szkoleniowca, Marka Lebedewa (Aluron Virtu Warta Zawiercie).

Zobacz wideo

Pierwsza partia to koncert polskiej drużyny, która prowadziła kolejno 16:6, 22:12, a finalnie wygrała 25:15. Największe wrażenie robiła gra Mateusza Bieńka, który stawiał blok za blokiem, atakował niezwykle mocno i zapisał na swoim koncie punkty zdobyte bezpośrednio w polu serwisowym. W sumie był autorem 5 punktów, co było drugim najlepszym wynikiem obok Tomasza Fornala (6, 43 procent skuteczności ataku). Seta udanym atakim zakończył debiutujący w kadrze Bartłomiej Bołądź.

Pewności siebie po polskiej stronie brakło w kolejnej partii. Najpierw „wysypał się” dotąd skuteczny Tomasz Fornal. Dwie złe akcje i brak możliwości poprawy w trzeciej całkowicie rozbiły przyjmującego. Słabo grał również Artur Szalpuk, utrzymując 20 procent efektywności ataku. Vital Heynen chciał znaleźć remedium na słabszą postawę Polaków w zmianach (Grzegorz Łomacz i Bartłomiej Bołądź), jednak Australijczycy wciąż utrzymywali się na prowadzeniu. Partia ostatecznie zakończyła się ich zwycięstwem 26:24.

Trzeci set wyglądał lepiej, choć wciąż Polacy sprawiali wrażenie bardzo „kruchych”. Dość niepewnie atakował Artur Szalpuk, a w obronie i przyjęciu nie imponował Bartosz Kwolek. Efektowną drugą część tej odsłony meczu zaliczył natomiast Jakub Kochanowski. Nie mylił się w ataku i pewnie wprowadzał piłkę do gry. Między innymi dzięki zagraniom jego i Mateusza Bieńka Polacy wygrali 25:21. Początek kolejnej partii przyniósł nieco boiskowego zamieszania, jednak od stanu 8:6 biało-czerwoni znacznie się uspokoili. Widać to było przede wszystkim po coraz pewniej prezentującym się Aleksandrze Śliwce i pojawiającym się częściej polskim bloku (14:9). Od stanu 16:10 gospodarze zaczęli bawić się siatkówką. Bardzo widowiskowo grał Jakub Kochanowski, który niemalże wbijał rywali piłkami w podłogę - zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym - a Bołądź kończył trudne akcje. Ostatecznie Polska wygrała 25:14 po bloku Bieńka.

W pierwszym meczu w Spodku Brazylia wygrała z USA 3:0. W sobotę Polacy zagrają z Amerykanami, a w niedzielę z Canarinhos.

Polska - Australia 3:1: (25:15, 24:26, 25:21, 25:14)