Siatkówka. Renee Teppan show! PGE Skra pokonała drużynę z Berlina. Nie wiadomo jednak, czy awansuje w Lidze Mistrzów

PGE Skra Bełchatów wygrała mecz ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów z Berlin Recycling Volleys 3:0 (27:25, 25:23, 31:29). Jest blisko awansu do kolejnej rundy, ale dalsza gra uzależniona jest od korzystnego układu pozostałych grup.
Zobacz wideo

- Nasza sytuacja nie jest teraz najlepsza, bo gramy wiele meczów w PlusLidze i mamy okrojoną kadrę ze względu na kontuzje. Ale musimy wygrać i skupiamy się tylko na tym. Myślę, że w środę musimy pokazać najlepszą siatkówkę i zobaczymy jaki będzie wynik. Jeśli zagramy dobrze, to wygramy, ale pamiętajmy, że Berlin ma taki sam cel - mówił przed meczem z Berlin Recycling Volleys powracający do pełnego zdrowia po kontuzji przyjmujący PGE Skry Bełchatów, Milad Ebadipour. Zawodnik miał rację - za jego zespołem był okres nieco słabszej gry, z którego wydaje się, że drużyna zaczęła się powoli podnosić.

Nie zmienia to faktu, że to właśnie teraz przyszło jej płacić za stratę punktów w poprzednich kolejkach siatkarskiej Ligi Mistrzów. Bełchatowianie grają w grupie D, która uznawana byłą za najłatwiejszą z całego zestawienia. Jej układ był korzystny, bowiem spotkali się w niej z drużyną z rodzimego podwórka - Treflem Gdańsk. Podopieczni Andrei Anastasiego wywalczyli jednak awans przed nią, a gra Skry w dalszych etapach uzależniona była nie tylko od wyniku środowego spotkania z Berlin Recycling Volleys, ale również korzystnego układu gier w pozostałych grupach.

Swoje środowe spotkanie Skra wygrała i to w stosunku 3:0, jednak nie był to łatwy i krótki mecz. Każdy z trzech setów rozgrywany był do dwóch punktów przewagi. Pozytywnym aspektem występu bełchatowian był jednak nie tylko wynik, ale również wykształcenie lidera w osobie Renee Teppana. Atakujący już od kilku spotkań pokazywał, że stać go na wiele i nie bez powodu grał w najlepszych ligach świata. Potrzebował trochę czasu na zbudowanie pewności siebie na boisku i w spotkaniu z niemiecką drużyną miał jej sporo. Zdobył 23 punkty przy 74 procentach w ataku. Skra zagrała ponadto na 59 procentach ofensywy, wygrała też w przyjęciu (45 do 43 procent). Przegrała w bloku (5:7) i asach serwisowych (8:7).

Obecnie Skra jest na 2. miejscu w grupie D (11 punktów). Do dalszych gier rundy play-off awansują zwycięzcy poszczególnych grup oraz trzy najlepsze zespoły z drugich miejsc. Na ten moment pewne awansu z pozycji wicelidera jest tylko francuskie Chaumont VB (13 punktów).

PGE Skra Bełchatów - Berlin Recycling Volleys 3:0 (27:25, 25:23, 31:29)