PlusLiga. Asseco Resovia Rzeszów sięgnęła dna i póki co nie może się od niego odbić

W sobotę Asseco Resovia Rzeszów miała szansę odbić się od dna tabeli, mierząc się z równie nisko notowanym MKS-em Będzin. Przegrała jednak 0:3 i jest jedynym zespołem PlusLigi, który nie odnotował jeszcze zwycięstwa.

Miała być poprawa wyniku z sezonu 2017/2018 (6. miejsce w klasyfikacji), a póki co jest wielkie zaskoczenie i coraz słabsza gra. Asseco Resovia Rzeszów, w sobotę przegrywając z MKS-em Będzin, odnotowała piątą porażkę z rzędu i w trwających rozgrywkach jest jedynym zespołem bez zwycięstwa.

"Gdyby nie kryzysy, Bartosz Kurek nie byłby teraz na szczycie"

Wydawać by się mogło, że zespół, w którym są mistrzowie świata Damian Schulz, Rafał Buszek i Mateusz Mika oraz rozgrywający Amerykanów, Kawika Shoji, będzie walczył o miejsce na czele tabeli. Tak jednak nie jest. Czwarta porażka z rzędu (Resovia ulegał Stoczni Szczecin) pod koniec października poskutkowała zwolnieniem dotychczasowego trenera drużyny z Podpromia, Andrzeja Kowala. Jego miejsce zajął Gheorghe Cretu, jednak i on nie potrafi na razie odmienić oblicza zespołu.

W sobotę rzeszowianie ulegli będzinianom 0:3. O ile można było się spodziewać, że to spotkanie dla Resovii nie będzie najłatwiejsze, o tyle zadziwia skala porażki poniesionej przez team w drugim secie widowiska. Gospodarze przegrali 14:25, osiągając skuteczność ataku rzędu 28 procent. W sumie w meczu popełnili 34 błędy własne (przy 23 rywali), a w tym aż 11 pomyłek w przyjęciu (przy 6 asach MKS-u). Bez formy są Buszek i Mika. Zdobyli kolejno 3 i 1 punkt przy 19 i 11 procentach efektywności ataku.

Siatkówka. Bartosz Kurek i Vital Heynen najlepsi w Europie

Rzeszowianie zamykają tabelę z dorobkiem 1 punktu. Z kolei MKS Będzin z dobrze grającym Lincolnem Williamsem (18 punktów w meczu) znajduje się na 12. miejscu w tabeli PlusLigi.

Asseco Resovia Rzeszów – MKS Będzin 0:3 (33:35, 14:25, 22:25)

Stocznia Szczecin zalega z wypłatami dla siatkarzy. Bartosz Kurek odejdzie?