Siatkówka. Pogłoski się potwierdziły - Artur Szalpuk znów zagra w PGE Skrze Bełchatów, a Roberto Piazza nadal będzie prowadzić zespół

Tak, jak informowaliśmy, Artur Szalpuk powraca do PGE Skry Bełchatów po roku przerwy. Przyjmujący związał się z drużyną na dwa kolejne sezony. Kontrakt przedłużył też trener mistrzów Polski, Roberto Piazza.

- Nie wierzę w takie rzeczy, jak czarny kot przebiegający przez drogę, w tej sytuacji także jestem pozytywnie nastawiony. Wiadomo, że zawsze trudniej obronić tytuł, niż go zdobyć, ale podejmiemy się tego i mam nadzieję, że się uda - mówi nowy-stary przyjmujący PGE Skry. Artur Szalpuk powrócił do zespołu po rocznej przerwie. Poprzedni sezon spędził w Treflu Gdańsk pod okiem Andrei Anastasiego.

Z zespołem z Północy zdobył brązowy medal mistrzostw Polski. - Nie chciałbym podsumowywać swojego indywidualnego występu, ale osiągnęliśmy dobry wynik i myślę, że wszyscy w Gdańsku są z niego zadowoleni. Ja również – podkreśla. Kiedy jego poprzednia drużyna rywalizowała o brązowy medal, PGE Skra walczyła o złoto. - Oglądałem tę rywalizację, może mniej ten drugi mecz, ale widziałem powtórkę. Przyznam szczerze, że już po półfinałach myślałem, że to właśnie Bełchatów sięgnie po złoto – zaznacza Szalpuk.

W zespole pozostanie również szkoleniowiec mistrzów Polski, Roberto Piazza.

- Jestem szczęśliwy, że na kolejny sezon zostaję w rodzinie PGE Skry. Wszyscy wykonali kawał dobrej roboty w rozgrywkach 2017/2018 – mówi Roberto Piazza, który celuje w kolejne sukcesy z bełchatowskim klubem i myślami jest już przy nowym sezonie. - Powtórzymy tę pracę, aby obronić zdobyte mistrzostwo i sięgnąć po dziesiąty tytuł. Nasze przygotowania rozpoczną się na początku sierpnia i jestem pewny, że siatkarze będą gotowi, by dać z siebie 100% - przekonuje włoski szkoleniowiec, który w pierwszym roku swojej pracy doprowadził PGE Skrę do mistrzostwa Polski i zwycięstwa w Superpucharze.

Wcześniej do zespołu dołączyli Jakub Kochanowski (Indykpol AZS Olsztyn), Piotr Orczyk oraz Renee Teppan. Odeszli Marcin Janusz, Srećko Lisinac, Bartosz Bednorz i Szymon Romać. Z mistrzami Polski mogą pożegnać się również Milan Katić i Nikołaj Penczew. W kręgu zainteresowań klubu jest ponoć Kamil Droszyński.