Siatkówka. Kolejny półfinałowy horror zakończony zwycięstwem faworyta. ZAKSA o krok finału!

W drugiej półfinałowej parze PlusLigi rywalizują ze sobą zespoły Indykpolu AZS Olsztyn oraz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Team Roberto Santilliego uległ drużynie Andrei Gardiniego 2:3 (25:27, 25:20, 23:25, 27:25, 17:19).

Faworytem półfinałowych zmagań olsztynian z kędzierzynianami są mistrzowie Polski. Siatkarze Andrei Gardiniego wygrali rundę zasadniczą PlusLigi i awansowali do Final Four siatkarskiej Ligi Mistrzów.

Mimo to w spotkaniu w Olsztynie trudno było wyłonić głównego pretendenta do zwycięstwa. W pierwszym secie to ZAKSA cieszyła się z triumfu na przewagi (27:25), jednak partię później stan meczu wyrównali podopieczni Roberto Santilliego. Zacięta rywalizacja trwała również przez dwie kolejne odsłony, które oponenci wygrywali różnicą dwóch punktów. Nawet tie-break rozgrywał się na przewagi. Triumfowali w nim kędzierzynianie 19:17.

Statystycznie oba zespoły dzieliło niewiele – ZAKSA zwyciężyła w ataku (51 do 49 procent skuteczności) i  bloku (9:5), lecz przegrała w przyjęciu (52 procent do 52) oraz zagrywce (2:7). Mistrzowie Polski popełnili również więcej błędów własnych (38 do 31).

Po stronie olsztynian wiele zależało od postawy Jana Hadravy, który należy do czołowych graczy na swojej pozycji w lidze. Siatkarz zdobył 28 punktów przy 46 procentowej efektywności, jednak jego dyspozycja falowała w ciągu meczu. W trzecim secie grał na 17 procentach dokładności, a partię później już na 75. Generalnie jednak wyróżniał się na boisku, podobnie jak Maurice Torres i Sam Deroo w zespole ZAKSY. Ci z kolei zapisali na koncie swojej drużyny po 23 punkty.

Rewanż rozegrany zostanie w sobotę o 20.30 w Kędzierzynie-Koźlu.

Stan rywalizacji: 1:0 dla ZAKSY

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:27, 25:20, 23:25, 27:25, 17:19)