Siatkówka. Coraz ciekawiej w czołówce PlusLigi. Jastrzębski Węgiel na razie poza szóstką!

W niedzielę w Lubinie mierzyły się z sobą zespoły Cuprum i Jastrzębskiego Węgla, które walczą o najlepszą szóstkę ligi przed play-off. Goście przegrali 0:3 (23:25, 23:25, 16:25) i pozostają na 7. pozycji rozgrywek.

Problemy Salvadora Olivy w ataku na potrójnym bloku i jego słaba postawa w przyjęciu były największym kłopotem jastrzębian w pierwszym secie spotkania z Cuprum Lubin. Wysoka skuteczność Piotra Haina dała gospodarzom dwupunktową przewagę, którą zniwelował dopiero błąd zagrywki Tahta i as Lukasa Kampy (20:20). Końcówka należała jednak do wspomnianego środkowego miejscowych, który najpierw zdobył ważny punkt na środku, a następnie w ostatniej akcji partii zatrzymał Kubańczyka na prawym skrzydle (25:23). W sumie Cuprum zdobyło 5 bezpośrednich punktów w bloku.

Kolejna partia wyglądała podobnie. Mimo że Jason De Rocco zmienił Olivę i w ataku kończył 3 na 4 piłki, to przy lepiej grającym Kaczmarku w ofensywie wciąż byli lubinianie. Na pochwałę zasługiwał 22-letni Filip Biegun, który prezentował 71 procentową skuteczność w ofensywie i Piotr Hain, trzymający skuteczny lubiński blok (6:4 w bezpośrednich punktach dla Cuprum). Choć jastrzębianie prezentowali wyższą efektywność w ataku i przyjęciu, to przegrali partię błędami własnymi, których mieli o 5 więcej niż rywale.

W trzeciej partii jastrzębianie prezentowali 30 procentową skuteczność ataku i 25 przyjęcia. W ofensywie dobrze prezentował się Oliva (57 procent, 5 punktów), jednak ani on, ani pojawienie się na boisku Patryka Strzeżka nie uchroniły jastrzębian przed porażką 16:25. Tym samym zespół ze Śląska pozostał na 7. miejscu PlusLigi z taką samą liczbą punktów, co będący o pozycję wyżej AZS Olsztyn (39). Cuprum podtrzymało szansę na walkę o medale – na swoim koncie ma tylko punkt mniej.

Maciej Bartoszek o Termalice. "Co mógłbym zmienić? Tylko to, że nie podjąłbym się tej pracy ponownie". Dogrywka#3