Puchar Polski. Resovia nie zdejmie z siebie klątwy turnieju. Bełchatowianie jadą do Wrocławia

Asseco Resovia Rzeszów po raz kolejny odpadła z rozgrywek Pucharu Polski jeszcze przed turniejem finałowym. W środowym ćwierćfinale Skra pokonała rzeszowian 3:0 (26:24, 25:20, 25:17).

Choć początek spotkania nie imponował poziomem, to Resovia raz po raz prowadziła trzema punktami (7:4, 16:13). Po obu stronach boiska nie funkcjonowała zagrywka. Złą passę w polu serwisowym w drużynie bełchatowian przerwał jednak Bartosz Bednorz, który trzykrotnie wykorzystał słabe przyjęcie Aleksandra Śliwki oraz Thibault Rossarda. To właśnie przyjmujący Skry (60 procent dokładności w ataku) w wyrównanej końcówce zagwarantował korzystny wynik swojemu zespołowi (26:24).

Podrażnieni przegraną w poprzednim secie rzeszowianie zaczęli od świetnej zagrywki Marcina Możdżonka, która dała im prowadzenie 4:0. Mimo to później bełchatowianie wyrównali atakami ze środka Srećko Lisinaca i blokami Karola Kłosa (12:12). Ponownie najlepszy był jednak Bednorz, wykorzystujący każdą słabość rywali i atakujący w dziewiąty metr. W kłopotach Resovii nie pomógł Jochen Schoeps, a set zakończył się zatrzymaniem Jakuba Jarosza na siatce (25:20). 

Kolejne rozdanie to znów przewaga Resovii (7:3), roztrwoniona równie szybko, jak zdobyta. Seria siedmiu punktów z rzędu uzyskanych przez bełchatowian dzięki świetniej postawie Milada Ebadipoura w polu serwisowym i dobrej grze Skry na skrzydłach ustawiła partię (11:8). Później ponownie dzięki Bednorzowi przewaga gospodarzy zaczęła rosnąć z piłki na piłkę. Mecz zakończył sięprzy stanie 25:17. To zespół z Bełchatowa zagra w Final Four Pucharu Polski we Wrocławiu. Resovia podtrzyma passę ponad 30 lat bez triumfu w tej imprezie.

PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (26:24, 25:20, 25:17)