KMŚ. Pewna awansu Skra przegrała z Zenitem. Tylko w pierwszym secie było blisko niespodzianki!

PGE Skra Bełchatów już w środę zapewniła sobie awans do krakowskich półfinałów Klubowych Mistrzostw Świata (o finał zagra z Cucine Lube Civitanovą - mistrzem Włoch). Dzień później w ostatnim meczu grupowym przegrała jednak z Zenitem Kazań 0:3 (27:29, 20:25, 16:25).

Choć było blisko, to momentami różnice pomiędzy Skrą a przyjezdnymi były widoczne – pierwszy set zakończył się wynikiem 29:27 dla Zenita Kazań. W czym tkwiła przewaga rosyjskiego zespołu? Przede wszystkim w 67 procentach dokładności ataku. Sam Wilfredo Leon zagrał partię bez błędu w ofensywie na 62 procentach skuteczności. To w połączeniu z 79 procentami efektywności kontry poskutkowało zwycięstwem gości. Był jednak element, który mógł dać Skrze nadzieję na podobnie wyrównaną rywalizację i wykorzystanie swoich szans w kolejnym secie – 5 błędów serwisowych zespołu z Kazania i, jak na tamten moment, brak asów.

Mimo to w kolejnej partii gra Skry wyglądała gorzej. Przede wszystkim brakowało zawodnika, który indywidualnie byłby w stanie „pociągnąć” bełchatowian. Poza początkiem seta zespół gospodarzy dobrze serwował i nie popełniał wielu błędów. Średnio mniej niż połowa skończonych ataków nie wystarczyła jednak,  by dorównać Zenitowi. Zespół z Kazania dobrze odczytywał grę Grzegorza Łomacza, odbierając Srećko Lisinacowi i Mariuszowi Wlazłemu sporo szans na punktowanie (25:20).

W meczu nie było już większych emocji. W trzeciej, ostatniej partii Zenit błyskawicznie wyszedł na prowadzenie. Maksim Michajłow lepiej radził sobie w ataku, co pozwoliło jego zespołowi uzyskać wynik 24:14. W końcówce Milad Ebadipour zaserwował jeszcze as, jednak nie wpłynęło to znacząco na rezultat (16:25).

Najwięcej punktów zdobył Wilfredo Leon (20), za nim uplasowali się Michajłow (11), Matthew Anderson (10) oraz Mariusz Wlazły (10). Zenit wygrał ze Skrą 5:3 w asach i 8:3 w bloku (wszystkie trzy skuteczne próby Nikołaja Penczewa).

We wcześniejszym czwartkowym spotkaniu przegrała też inna polska drużyna. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie poradziła sobie z Sadą Cruzeiro i nie awansowała do krakowskiego półfinału turnieju. Choć zwrot "nie poradziła" jest chyba tutaj akurat nie na miejscu, bo to była dotkliwa porażka. Brazylijski zespół rozbił mistrza Polski aż 0:3, nie dając mu - poza końcowym fragmentem drugiego seta - żadnych szans.

PGE Skra Bełchatów – Zenit Kazań 0:3 (27:29, 20:25, 16:25)