Siatkówka. Kosztowny błąd fińskiego wymiaru sprawiedliwości. Skazany za gwałt siatkarz uniewinniony

- To akt sprawiedliwości - powiedział po uniewinniającym procesie Luis Sosa Sierra, który w lipcu 2016 roku podczas pobytu z kadrą Kuby w fińskim Tempere został skazany za gwałt na prostytutce. W minioną środę jego reputacja została oczyszczona. Zasądzono również kwotę odszkodowania. Kubańczyk dostanie 200 000 euro.

Na początku lipca 2016 roku kadra Kuby przebywała w fińskim Tepmere, by tam rywalizować w turnieju Ligi Światowej. Z Europą pożegnała się jednak w atmosferze skandalu obyczajowego. Kilku jej zawodników zostało oskarżonych o gwałt na prostytutce. Siatkarze mieli zaprosić ją do pokoju, by następnie wbrew jej woli zbiorowo wykorzystać.

 W toku śledztwa zarzuty postawiono pięciu siatkarzom, których następnie osadzono w różnych fińskich więzieniach. Co prawda w obliczu kolejnych dowodów na początku roku wyroki złagodzono, ale dla każdego z nich i tak oznaczało to co najmniej kilka kolejnych miesięcy spędzonych za kratkami. Osmany Uriarte Mestre ma być w więzieniu cztery lata, Ricardo Calvo Manzano o pół roku mniej, kapitan Rolando Cepeda Abreu wyjdzie dopiero za dwa i pół roku, natomiast Abrahan Alfonso Gavilan za 15 miesięcy. Każdy ze skazanych miał dodatkowo zapłacić ofierze po 24 tysiące euro.

 W minioną środę uniewinniono Luisa Sosę. Początkowo w ramach odszkodowania siatkarz żądał 1000 euro za każdy dzień spędzony za kratkami i ponad 20 000 euro zadośćuczynienia za nierealizowanie kontraktu, który podpisał z argentyńskim klubem Obras. Ostatecznie sąd zatwierdził kwotę rekompensaty na poziomie 200 000 euro.

Siatkówka. Piotr Gruszka: Zawodnika już w sobie "zabiłem"