Mistrzostwa Europy. Fenomenalny pięciosetowy finał turnieju. Rosjanie pokonali Niemców

Wielkim faworytem meczu finałowego mistrzostw Europy byli Rosjanie, jednak już w drugim rozdaniu Niemcy pokazali, że równie mocno zasługują na złoto. Po długim, pięciosetowym boju wygrała drużyna Sbornej i to właśnie ten zespół cieszył się złotem turnieju.

Świetna gra Maksima Michajłowa na początku pierwszego seta finału błyskawicznie wywindowała jego zespół na prowadzenie 10:6. Kiedy wydawało się, że siła bloku Sbornej (4:1 ogólnie) wystarczy zespołowi z Rosji do triumfu, do gry włączył się Georg Grozer. Mimo tego, że Niemiec miał za sobą słaby start w partię (29 procent skuteczności ataku), to skończył dwie piłki, które pozwoliły jego teamowi na nawiązanie walki (15:16). W końcówce Rosjanie wykorzystali jednak niedociągnięcia rywali w przyjęciu i wygrali 25:19 (3 asy serwisowe).

Choć mogło się wydawać, że tak grająca Rosja jest przeciwnikiem nie do przejścia, to w drugim secie Niemcy temu zaprzeczyli. Bez punktowego bloku, ale za to ze skutecznym w najważniejszych momentach Grozerem (paradoksalnie 38 procent w ataku) potrafili przyćmić poprawnie grających rywali (16:10, 18:12). Dopiero w końcówce z lepszej strony pokazał się Własow (67 procent w ataku, jeden as), ale Sbornej wystarczyło to tylko do odrobienia strat z 15:23 na 20:23. Później punktowali wyłącznie podopieczni Andrei Gianiego (25:20).

Trzeci set był w stu procentach wart finału. Oba zespoły grały niezwykle równo (12:12, 15:15, 20:20), nie zwalniając ręki w polu serwisowym. Statystycznie grały jednak zupełnie inną siatkówkę – Niemcy odnotowały 55 procent w defensywie, Rosja 69, natomiast stosunek ataku wynosił 62 do 52. Różnicę w końcówce zagrywką zrobił jednak Żigałow, który dał swojemu zespołowi pikę na 23:21. Ta przewaga wystarczyła, by partię zakończył Michajłow (25:22)

Chwila przerwy wystarczyła, by Rosjanie stracili wszystkie swoje atuty i w czwartym secie poddali się Niemcom (2:4, 6:8, 9:12, 9:14). Siła i pewność zagrywki, które prezentował zespół trenera Gianiego, całkowicie przyćmiły Sborną (11:19), która tylko od czasu do czasu punktowała dzięki własnej zasłudze (12:21). W końcówce odrobiła co prawda kilka punktów, ale po świetnym ataku Grozera to Niemcy cieszyli się z doprowadzenia do tie-breaka (25:17).

Cała Tauron Arena Kraków w piątym secie kibicowała Niemcom i to właśnie po stronie tej drużyny widać było większą wolę walki (6:5). Popełniali więcej błędów, czasami przesadzali z mocą ataku tracąc na celności, ale grali mimo urazów (Grozer) i nie tracili wiary (9:10). W końcówce Sbrona pokazała jednak siatkówkę najwyższej próby i to Rosja została nowym mistrzem Europy (15:13).

Niemcy – Rosja 2:3 (19:25, 25:20, 22:25, 25:17, 13:15)

Więcej o: