ME siatkarzy 2017. Serbia - Bułgaria 3:0. Grbić i jego ludzie zagrają o medale

Serbia pokonała Bułgarię 3:0 (25:21, 25:22, 28:26) w ostatnim ćwierćfinale ME siatkarzy. W sobotę w Krakowie w pierwszym półfinale podopieczni Nikoli Grbicia zmierzą się z Niemcami. Drugą parę utworzyły Rosja i Belgia.

Uros Kovacević rozgrywa w Polsce bardzo dobry turniej. Jego słaba postawa w pierwszym secie meczu z Bułgarią była więc dużym zaskoczeniem. Przyjmujący Serbów skończył w tej partii tylko jeden z sześciu ataków. Czyli miał identyczną, 17-procentową skuteczność, jak Bartosz Kurek w pierwszej partii barażu Polski ze Słowenią. Różnica jest taka, że Serb bardzo szybko się poprawił – w drugim secie miał już zapis 5/6. A kiedy miał swoje problemy, to w ataku świetnie zastąpili go koledzy – Marko Podrascanin (4/4) i Drażen Luburić (6/9).

W zespole Grbicia w kluczowych momentach zawsze pokazywał się ktoś, kto brał na siebie odpowiedzialność i ciągnął zespół. Właśnie dlatego ta ekipa wychodziła z kłopotów. W drugiej partii znalazła się w nich na początku, na pierwszą przerwę techniczną schodziła przegrywając 3:8. Na drugiej już prowadziła – 16:14 – i spokojnie utrzymała przewagę do końca.

W ostatniej partii Bułgarzy też długo przeważali (prowadzili 8:4, 16:14 i 21:19), dwa razy atakowali, mając piłkę meczową, ale najpierw Cwetan Sokołow uderzył w aut, a później Serbowie szalejąc w obronie uratowali sytuację i skontrowali. Wygrali na przewagi, do 26, wykorzystując drugiego meczbola.

W sobotę o godz. 17.30 nasz grupowy rywal zagra w półfinale z Niemcami, którzy w Katowicach wygrali z Czechami 3:1. W drugim półfinale w (również w Krakowie w sobotę, o godz. 20.30) zmierzą się Rosja (wygrała 3:0 ze Słowenią) i Belgia (zwyciężyła Włochy 3:0). Mecze o medale zaplanowano na niedzielę.

Więcej o: