Marko Ivović urazu nabawił się podczas meczu sparingowego Serbii ze Słowenią, kiedy to przyjmujący skoczył na stopę kolegi z kadry, Marko Podrascanina. W opuszczeniu boiska byłemu zawodnikowi Assco Resovii Rzeszów pomogli koledzy i sztab szkoleniowy, ponieważ nie był w stanie zrobić tego o własnych siłach.
Badania potwierdziły najgorszy scenariusz dla zawodnika - kilka tygodni wykluczenia z gry i treningów, co równało się temu, że trener reprezentacji Serbii, Nikola Grbić, wykreślił go z czternastki na mistrzostwa Europy. Przyjmujący Funvic Taubate nie załamuje się jednak i wierzy, że nawet bez niego Serbowie sięgną po medal.
- Takie rzeczy się przytrafiają. Mam nadzieję, że zdarza się to po raz ostatni. Życzę tym chłopakom wszystkiego najlepszego, by byli wyjątkowo silni w trudnych momentach. Mam nadzieję, że podczas mistrzostw Europy będziemy mogli zobaczyć ich w najlepszym wydaniu. Kiedy przyjadą z medalami, powitamy ich we właściwy sposób i będziemy świętować sukces - mówi portalowi zurnal.rs.